Jak opisano w serwisie "Kuriera Szczecińskiego", Piotr Słomski z młodszym o rok bratem w piątek w godzinach południowych jechali samochodem. Przed godz. 13, w pobliżu miejscowości Szadzko w powiecie stargardzkim, auto wpadło w poślizg, dachowało i zjechało do rzeki Pęzinki.
Obaj mężczyźni, z objawami hipotermii, zostali przewiezieni do szpitala. Życia Piotra Słomskiego nie udało się uratować. Okoliczności wypadku bada policja pod nadzorem prokuratury.
Piotr Słomski przez lata był dziennikarzem i redaktorem naczelnym "Dziennika Stargardzkiego". Jednocześnie pracował jako lektor języka angielskiego w Wyższej Szkole Humanistycznej TWP w Szczecinie.
W 2018 roku bez powodzenia kandydował na stanowisko burmistrza Nowogardu. W latach 2014–2018 był radnym w radzie tego miasta. Napisał książkę "Do zobaczenia, Kasztanku!" o losach Sybiraków.

"Był dobrym, serdecznym i życzliwym człowiekiem, na którego zawsze można było liczyć. To bardzo przykra wiadomość i niezwykle smutny dzień dla całej samorządowej społeczności Pomorze Zachodnie" – napisał na Facebooku Damian Simiński.
"Zmarł Piotr Słomski, mój serdeczny kolega, sąsiad z którym wychowywałem się od dzieciństwa. Był dobrym, życzliwym człowiekiem. Będzie mi Ciebie brakowało. Wyrazy współczucia dla całej rodziny" – stwierdził Paweł Lembas.












