SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Facebook uruchamia filtr fałszywych newsów. Na razie w Niemczech

Serwis Facebook zapowiedział, że uruchamia w Niemczech mechanizm odsiewania fałszywych newsów zamieszczanych na platformie. Informacje oznaczone przez użytkowników jako nieprawdziwe będą korygowane przez niezależna organizację Correctiv.

Article

Na razie Facebook nie potwierdził oficjalnie uruchomienia nowego narzędzia filtrującego treści, dane na ten temat opublikował serwis Financial Times.

Według dostępnych informacji Facebook uruchamia na terenie Niemiec specjalną platformę umożliwiającą wychwytywanie wpisów zawierających nieprawdziwe informacje niezależnie od tego, czy pochodzą one od prywatnych użytkowników, czy też od wydawców.

Zgodnie z zapowiedziami każdy podejrzany post oznaczony przez użytkowników jako podejrzany pod względem rzetelności będzie przez Facabooka kierowany do zespołu ekspertów organizacji non-profit o nazwie Correctiv.

Po sprawdzeniu treści zawartej we wpisie zostanie on odpowiednio zakwalifikowany. Jeśli będzie uznany za podejrzany, to użytkownik Facebooka chcący udostępnić dalej konkretny news zostanie poinformowany o tym, że może on zawierać nieprawdę.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Facebook uruchamia filtr fałszywych newsów. Na razie w Niemczech

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
privat
Kolejne Ministerstwo Prawdy?
15 9
odpowiedź
User
Twój nick
Cenzura to nieodłączny element państwa totalitarnego.
16 10
odpowiedź
User
123
Nie podoba mi się to, bardzo nie podoba. Wiadomo, że fałszywe informacje czy manipulacje w internecie to poważny problem, ale gry pojawia się organ mający robić za sito, mówię nie. Czekam na pierwsze pozwy. Gdy informacja zostanie uznana za fałszywą a po czasie okaże się, że to była jednak prawa. Prosty przykład, jeszcze rok temu lewicowe media i polityce oburzali się na stwierdzania, że wśród imigrantów są ukryci również terroryści, którzy wykorzystali okazję. Jeszcze rok temu informacja taka zostałaby uznana za kłamstwo. Dziś nawet Merkel i niemieckie służby stwierdziły, że to fakt. Co wtedy? Przeprosiny ze strony FB? Pozwy? Albo Kaczor mówiący o strefach "no-go" w Szwecji i Francji, powołując się na raport szwedzkiej policji. Media np. TVN w materiale w "czarno na białym" ale i ambasada SWE, stwierdzili, że to kłamstwo(pomimo, że dane pochodziły z materiałów policji). I co wtedy? Nie podoba mi się to, bardzo.
15 10
odpowiedź
User
MRSS
Problem jest większy, niż się wydaje. Niemcy przyłapali Rosjan na wspieraniu prawicowych źródeł i wypuszczaniu fałszywek o imigrantach. Te wpływają na opinię publiczną i w ten sposób na politykę kraju. A to już jest niebezpieczne.

Na podobnych akcjach Rosję przyłapali również inni sąsiedzi Polski. Sprostowania fałszywek czasem się pojawiają, ale mają minimalną siłę przebicia. Stąd za dystrybucję fejków zabrano się w sposób scentralizowany. I o ile jestem wrogiem cenzury, to tu widzę uzasadnienie. Niestety.
10 9
odpowiedź
User
Polak
Problem jest większy, niż się wydaje. Niemcy przyłapali Rosjan na wspieraniu prawicowych źródeł i wypuszczaniu fałszywek o imigrantach. Te wpływają na opinię publiczną i w ten sposób na politykę kraju. A to już jest niebezpieczne.

Na podobnych akcjach Rosję przyłapali również inni sąsiedzi Polski. Sprostowania fałszywek czasem się pojawiają, ale mają minimalną siłę przebicia. Stąd za dystrybucję fejków zabrano się w sposób scentralizowany. I o ile jestem wrogiem cenzury, to tu widzę uzasadnienie. Niestety.
Mówisz, że tak się stało. A co, molestownicy z Kolonii jednak nimi nie są, a są inżynierami i lekarzami, a w Sylwestra badali i robili pomiary kobiet metodami palpacyjnymi?
9 8
odpowiedź