SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Fałszywe opinie o produktach w Google i na Facebooku. UOKiK stawia zarzuty dwóm firmom

Prezes UOKiK postawił firmom marketingowym Opinie.pro i SN Marketing zarzuty handlowania wytwarzanymi prze siebie rzekomymi opiniami klientów, zamieszczanymi na platformach internetowych.

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK Article

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w komunikacie podkreśla, że zarzuty wobec spółek Opinie.pro i SN Marketing to efekt prowadzonego od kilku miesięcy postępowania sprawdzającego zasady współpracy m.in. w ramach tzw. marketingu szeptanego czy usługi polegającej na „gwarantowaniu oryginalnych, wiarygodnych opinii”.

Agencje pakietowo sprzedawały fałszywe opinie w internecie

Obie firmy oferują zamieszczanie na różnych platformach internetowych, m.in. Google, Google Maps, Facebooku i Tripadvisor, fałszywych opinii o produktach i usługach swoich klientów. Według ustaleń UOKiK spółki tworzą lub pozyskują opinie, których wystawienie nie poprzedzono sprawdzeniem produktów lub usług.

- „Nasze działanie prowadzone jest w pełni anonimowo, a dbanie o dyskrecję wpisane zostało w politykę firmy… Usługa, którą oferujemy, polega na tworzeniu profesjonalnych, pozytywnych opinii… Zawiera zdania pojedyncze i złożone, napisane zgodnie z zasadami języka polskiego” - tak reklamowała się jedna z agencji.

Fałszywe opinie są oferowane w pakietach - po 5, 10, a nawet 200 wpisów. Agencje rozliczają się z klientami na podstawie wystawianych faktur, bez zawierania stałych umów współpracy.

Zarzuty wobec Opinie.pro i SN Marketing mogą prowadzić do nałożenia kar wynoszących do 10 proc. rocznych obrotów każdej firmy.

- Renoma przedsiębiorców powinna opierać się na prawdziwych informacjach i kształtować w ramach uczciwej gry rynkowej. Działania obu spółek sprawiają, że reguły uczciwej gry zostają zakłócone - podkreśla Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- Fałszywe opinie mogą niestety wywoływać błędne wrażenie, że są autentycznymi komentarzami osób, które skorzystały z oferty. Mogą więc sztucznie zawyżać oceny, a tym samym wprowadzać w błąd i prowadzić do decyzji zakupowych, których klienci nie podjęliby, gdyby zdawali sobie sprawę, że są wymyślone i kupione. Takie działania mogą zniekształcać zachowania rynkowe przeciętnego konsumenta - dodaje.

Wiosną ub.r. UOKiK informował, że w wyniku jego działań serwisy Ceneo.pl i Opineo.pl zgodziły się zmienić zasady prezentowania negatywnych ocen wystawianych przez konsumentów - zrezygnowały z ukrywania części opinii i ocen negatywnych oraz nieuwzględniania ich w statystykach.

UOKiK radzi ws. opinii internetowych

W komunikacie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zamieszczono listę rad dla osób przeglądających w internecie wpisy o produktach i usługach:

1. Recenzje wystawione przez osoby bez zdjęć profilowych, z kont fikcyjnych np. ze zdjęciami modeli lub modelek powinny wzbudzić twoją czujność.
2. Bądź sceptyczny, jeśli opinia, którą czytasz, jest częścią gwałtownego wzrostu liczby komentarzy o danym produkcie lub usłudze.
3. Zwracaj uwagę na sposób pisania opinii. Ostrożnie podchodź do komentarzy przyznających 5 gwiazdek, bez szczegółowego opisu albo bardzo lakonicznych np. polecam, super sprzedawca.
4. Zwróć uwagę, czy zasady i warunki publikowania i moderowania opinii są jasne i jednoznaczne. W szczególności, kto może wystawić ocenę, czy są to tylko osoby, które dokonały zakupu.
5. Unikaj sprzedawców, którzy zachęcają do składania wyłącznie opinii o określonej treści np. pozytywnych.
6. Jeśli zostałeś poproszony o wystawienie opinii w zamian za określone korzyści rzeczowe lub finansowe - oznacz, że jest to komentarz po otrzymaniu zachęty. Zwróć uwagę również, czy sklep, któremu wystawiasz ocenę, oznacza takie opinie w wyróżniający się sposób.
7. Jeśli zostałeś poproszony o wystawienie opinii w sprawie towaru, z którego nie korzystałeś - nie rób tego, bo zostaniesz wykorzystany przez nieuczciwego przedsiębiorcę.
8. Zawiadom UOKiK, jeśli notorycznie spotykasz się z manipulowaniem prawdziwymi opiniami np. poprzez blokowanie czy opóźnienie publikacji - najczęściej negatywnych komentarzy - pod pretekstem rozpoznawania problemu.

Zaznaczono, że fałszywe opinie są tworzone na wzór opinii wystawianych przez prawdziwych konsumentów, są jednak pisane „na zamówienie”, często w hurtowych ilościach. Mogą być zarówno pozytywne, jak i negatywne, w zależności od celu, jaki marka chce osiągnąć.  

Z kolei fałszywe zdjęcia - podobnie jak opinie - wprowadzają w błąd i ich zamieszczanie może być uznane za niezgodne z prawem. UOKiK podkreślił, że opracowywanie zestawu komentarzy przez sprzedawcę, a następnie zlecanie ich zamieszczania w sieci jest niezgodne z prawem. - W praktyce wygląda to na pozorowanie zamieszczania komentarzy przez różne podmioty, z różnych kont, podczas gdy faktycznie opracowuje je sprzedawca lub inny podmiot na jego zlecenie - stwierdzono w komunikacie.

Dołącz do dyskusji: Fałszywe opinie o produktach w Google i na Facebooku. UOKiK stawia zarzuty dwóm firmom

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
PikuśPan
To oni tyle dobrego o słodkim radiu 357 nawpisywali?
6 5
odpowiedź
User
Trix
UOKiK powinien wymienić też i klientów tych januszowych firemek. Uważam, że obywatele mają prawo poznać, kto w ten sposób kupował pozytywne opinie.
15 1
odpowiedź
User
T
Prawdziwa plaga na m.in. lubimyczytac.pl, tylko tam wyższy level: ludzie piszą laurki tylko dlatego, że wydawnictwo dało im za darmo książkę! Jak nisko trzeba usypać….
8 1
odpowiedź