SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

„Gazeta Wyborcza”: w czasie epidemii sprzedaż 10 proc. w dół, już 240 tys. subskrybentów cyfrowych

W czasie epidemii koronawirusa średnia sprzedaż „Gazety Wyborczej” zmalała o niecałe 10 proc. - podała Agora. Jednocześnie liczba subskrybentów cyfrowych „GW” zwiększyła się o 20 tys. do ponad 240 tys.

Article

Według danych Agory o niecałe 10 proc. średnia sprzedaż „Gazety Wyborczej” zmniejszyła się, w porównaniu do okresu sprzed epidemii, po 9 marca, kiedy ogłoszono zamknięcie placówek edukacyjnych i kulturalnych (m.in. kin), a parę dni później zawieszono działalność większości sklepów niespożywczych. Izba Wydawców Prasy co prawda uzyskała z kancelarii premiera interpretację potwierdzającą, że kioski i saloniki prasowe mogą być nadal otwarte, ale wielu właścicieli zdecydowało się je zamknąć z powodu dużo niższego ruchu w centrach handlowych.

Agora podkreśla, że szybko dostosowała sieć sprzedaży „Gazety Wyborczej” do nowej sytuacji. Wydawca zwiększył o prawie 2 tys. liczbę punktów sprzedaży, w których dostępny jest dziennik (są to m.in. sklepy spożywcze, stacje benzynowe i placówki Poczty Polskiej), oraz podniósł jego nakład.

- Redakcja z optymizmem patrzy też na nowe zapowiedzi rządu związane ze stopniowym znoszeniem zakazów i obostrzeń, które powinny przywrócić szerszy dostęp do wydań papierowych i zainteresowanie nimi czytelników - zaznaczono w komunikacie wydawcy.

Zwrócono też uwagę, że „Gazeta Wyborcza”, m.in. ukazujący się w niej od końcówki marca „Codzienny Poradnik Antywirusowy”, jest szeroko reklamowana na outdoorze, w telewizji, radiu i internecie.

Według danych ZKDP w lutym br. średnia sprzedaż ogółem „Gazety Wyborczej” wynosiła 80 661 egz., o 12,6 proc. mniej niż rok wcześniej. Natomiast w całym ub.r. zmalała o 9,2 proc. do 85 873 egz.

Ponad 20 tys. nowych subskrybentów cyfrowych „GW”

Od ponad sześciu lat w serwisach internetowych „Gazety Wyborczej” obowiązuje płatny, subskrypcyjny dostęp do treści, za darmo można przeczytać do 10 tekstów miesięcznie. Na koniec ub.r. korzystało z niego 218 tys. użytkowników, o 47,5 tys. więcej niż rok wcześniej. Przeciętny przychód miesięczny od subskrybenta, który kupił ofertę bezpośrednio na Wyborcza.pl, wynosił 14 zł.

Agora informuje, że w połowie marca z prenumeraty cyfrowej „GW” korzystało 220 tys. subskrybentów, a potem przez miesiąc (do 12 kwietnia) ich liczba podskoczyła do 240 tys.

Wydawca od połowy marca nie może sprzedawać e-wydań „Gazety Wyborczej” razem z biletami do kin sieci Helios, ponieważ te są zamknięte. - Ponieważ czytelnicy ci z dużym prawdopodobieństwem wybrali prenumeratę cyfrową, niewykluczone, że nawet po wygaśnięciu pandemii wydawca będzie się już koncentrował tylko na tym drugim kanale sprzedaży dostępu do treści - zapowiada firma.

W marcu br. portal „Gazety Wyborczej”, tak samo jak zdecydowana większość serwisów dzienników i stron informacyjno-publicystycznych, osiągnął duży wzrost odwiedzalności. Według badania Gemius/PBI miał 11,62 mln użytkowników i 145,92 mln odsłon, wobec 6,44 mln użytkowników i 92,05 mln odsłon rok wcześniej. Od połowy marca na Wyborcza.pl teksty o epidemii są nie są objęte systemem prenumeraty cyfrowej, a tym samym dostępne dla wszystkich odwiedzających.

W całym ub.r. przychody ze sprzedaży „Gazety Wyborczej” zwiększyły się o 6,5 proc. do 98,3 mln zł, a z reklam w niej zmalały o 11,6 proc. do 71,5 mln zł.

Agora zmniejsza zatrudnienie i wymiar pracy, wstrzymuje inwestycje

W połowie kwietnia działający w Agorze związek zawodowy uzgodnił z zarządem warunki obniżki wynagrodzeń i czasu pracy o 20 proc. dla większości pracowników przez pół roku. Firma podała, że oszczędzi na tym ok. 25 mln zł, zobowiązała się, że poza spółką zależną Goldenline nie będzie prowadziła zwolnień.

Segmentem Agory najmocniej narażonym na skutki epidemii koronawirusa jest sieć kin Helios nieprowadząca działalności od połowy marca. Jej szef Tomasz Jagiełło informował, że zamknięcie kin na dwa tygodnie (początkowo władze wyznaczyły taki okres) to dla spółki strata ok. 9 mln zł przychodów i 1,2-1,5 mln zł zysku operacyjnego.

Pod koniec marca Agora do czasu przeminięcia epidemii zawiesiła rozmowy z konsorcjum banków dotyczące pozyskania kredytu m.in. na finansowanie jej przejęć i innych inwestycji. Firma i Helios uzyskały też od banków wydłużenie terminów spłat obecnych kredytów.

W lutym ub.r. Agora za 130,7 mln zł kupiła 40 proc. udziałów Eurozetu (nadawcy m.in. Radia ZET), a jesienią poinformowała o skorzystaniu z opcji kupna pozostałych 60 proc. jego udziałów od czeskiej spółki SFS Ventures (nie podano, za jaką kwotę). Na tę drugą transakcję musi otrzymać zgodę od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W ub.r. grupa Agora osiągnęła wzrost przychodów o 9,5 proc. do 1,25 mld zł, zysku EBITDA o 93,3 proc. do 190,2 mln zł oraz spadek zysku netto z 9,4 do 6 mln zł (bez uwzględnienia zmiany standardu rachunkowości zysk netto wzrósł z 9,4 do 9,6 mln zł). Mocno zwiększyły się wpływy Heliosa, Next Film, ze sprzedaży „Gazety Wyborczej”, AMS i pionu internetowego, a zmalały w segmencie radiowym.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Gazeta Wyborcza”: w czasie epidemii sprzedaż 10 proc. w dół, już 240 tys. subskrybentów cyfrowych

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
4U
Widać że model subskybcji działa i przychody z niej równoważą sprzedaż papierową. Na poziomie zysku zapewne tez to dobrze wygląda. Wydruk (na każdą sprzedaną gazetę trzeba wydrukować więcej - zwroty) plus dystrybucja sporo kosztuje. Do tego część dystrybutorów może zbankrutować (patrz Ruch) i kasa w ogóle nie wpływa do wydawcy.
Biorąc pod uwagę sprzedaż papierową która stanowi około 25% sprzedaży można powiedzieć że mamy pierwszą, dużej skali, cyfrową gazetę.
odpowiedź
User
pepe310
Widać że model subskybcji działa i przychody z niej równoważą sprzedaż papierową. Na poziomie zysku zapewne tez to dobrze wygląda. Wydruk (na każdą sprzedaną gazetę trzeba wydrukować więcej - zwroty) plus dystrybucja sporo kosztuje. Do tego część dystrybutorów może zbankrutować (patrz Ruch) i kasa w ogóle nie wpływa do wydawcy.
Biorąc pod uwagę sprzedaż papierową która stanowi około 25% sprzedaży można powiedzieć że mamy pierwszą, dużej skali, cyfrową gazetę.


i teraz możemy się przyjrzeć pozostałym dziennikom, w którym są miejscu. Sprzedaż papierowa spada również im a nie mają alternatywnego kanału sprzedaży.
GW w odpowiednim czasie zorientowała się jaki jest światowy trend i dzięki temu ma spory zasięg /sprzedaż.
Pozostałe gazety po prostu wymrą bo nie da się sztucznie przez dłuższy czas otrzymywać kroplówek z zaprzyjaźnionych państwowych firm.
odpowiedź
User
Oglądam TVP
Nie słucham radia złote przeboje nie czytam GW nie chodzę do Heliosa amen....
odpowiedź