SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Google zwolniło informatyka, który otwarcie skrytykował politykę różnorodności firmy

Informatyk Google’a wysłał wszystkim pracownikom firmy list, w którym krytycznie odniósł się do polityki różnorodności firmy i wezwał do otwartej dyskusji na temat różnic płciowych. Pracownika zwolniono za „rozprzestrzenianie stereotypów płciowych”.

fot. Flickr.com Article

Sprawa zaczęła się od otwartego listu Jamesa Damore’a, wysłanego przez wewnętrzną sieć wszystkim pracownikom Google’a. Całość jego manifestu opublikował serwis Gizmodo.

W 10-stronnicowym liście „Google’s Ideological Echo Chamber” w krytycznym tonie odniósł się do polityki różnorodności, która jest filarem działalności technologicznego giganta. Informatyk został po publikacji zwolniony z firmy. Według „The Washington Timesa”, Damore twierdzi, że powodem zwolnienia jest „rozprzestrzenianie stereotypów płciowych”, a także zapowiada podjęcie kroków prawnych wobec byłego pracodawcy.

Już na początku listu autor podkreślił swoje zrozumienie dla kwestii różnorodności i integracji, nie zaprzeczył również istnieniu seksizmu ani nie popiera posługiwania się stereotypami.

James Damore wezwał do otwartej debaty na temat różnic w rozkładzie cech między mężczyznami i kobietami. Jego zdaniem część osób czuje się przymuszanych do tego, by milczeć na temat swoich konserwatywnych poglądów - co prowadzi do sytuacji, gdzie na temat pewnych idei dyskusji nie ma wcale. Brak ten powoduje, zdaniem autora, wyłonienie się ekstremizmów i autorytaryzmów.

Według Damore’a w imię równej reprezentacji płciowej i grup rasowych, część osób jest dyskryminowana w miejscu pracy. Wykluczenie to jest niesprawiedliwe, dzielące i szkodliwe dla biznesu.

List odbił się szerokim echem wśród pracowników Google’a - część załogi poczuła się nim dotknięta i oburzona. Jednak jak podkreśla James Damore, otrzymał wiele wiadomości od pracowników popierających jego tezy.

Do treści manifestu Damore’a odniosła się Danielle Brown, wiceprezes Google ds. różnorodności. Stwierdziła, że w liście zawarto nieprawdziwe założenia co do gender, a firma w dalszym ciągu będzie przestrzegać własnej polityki różnorodności. Brown dodała, że każdy pracownik może wyrażać swoje poglądy, ale muszą one współbrzmieć z zasadami równości stosowanymi przez Google oraz przepisami antydyskryminacyjnymi.

Google angażuje się w inicjatywy mające na celu walkę z globalnymi problemami. W czerwcu tego roku dołączył do Globalnego Forum Internetu Przeciwko Terroryzmowi. Koncern podejmuje również działania zmierzające do likwidacji stereotypów płciowych w reklamie, w ramach inicjatywy Unstereotype Alliance.

Z kolei w należącym do koncernu serwisie YouTube wprowadzono narzędzia do walki z treściami terrorystycznymi.

W ostatnich dniach Google został skrytykowany przez doradcę prezydenta Andrzeja Dudy za świadczenie darmowych usług dla Fundacji Otwarty Dialog, na co zareagowała przedstawicielka firmy Marta Poślad, twierdząc, że mogą z nich korzystać bezpłatnie wszystkie NGOsy.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Google zwolniło informatyka, który otwarcie skrytykował politykę różnorodności firmy

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
privat
Jak widać google też jest w rękach lewaków.
13 1
odpowiedź
User
Aha.
"Brown dodała, że każdy pracownik może wyrażać swoje poglądy, ale muszą one współbrzmieć z zasadami równości stosowanymi przez Google oraz przepisami antydyskryminacyjnymi." - aha. Czyli innymi słowy: możesz wypowiadać swoje zdanie, jak najbardziej, pod warunkiem, że myślisz to samo, co my. Genialne!
12 0
odpowiedź
User
tawokularach
I dlatego uważam, że liberalizm w USA znajduje się w głębokim kryzysie. Ekstremizm i radykalizm z każdej strony jest zły. Zarówno jeśli chodzi o konserwatystów (nasz rząd) i liberałów (przykład chociażby ten z Google). Facet wyraził się jasno i z pokojowym nastawieniem, a zareagowali jakby groził wszystkim śmiercią. Absurd. I oni nazywają siebie "tolerancyjnymi"...
9 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing
przesuń do góry