Jet Line podnosi ceny nośników o 12 proc.

W nowym cenniku outdoorowych nośników reklamowych i usług projektowo-produkcyjnych Jet Line stawki są średnio o 12 proc. wyższe. Firma planuje rozwój swojej sieci Motorway.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Jet Line wyjaśnia, że podwyżka cen wynika z realnych kosztów utrzymania Motorway, ogólnopolskiej sieci nośników frontlight 12x4 m. - Uważnie analizujemy sytuację rynkową, w tym dane publikowane przez Izbę Gospodarczą Reklamy Zewnętrznej i nie bagatelizujemy ograniczeń wydatków na reklamę, w tym out of home, przez marketerów - podkreśla Andrzej Słomka, dyrektor zarządzający Jet Line. - Urealnienie cen jest jednak potrzebne. Pozwoli nam to planować kolejne inwestycje i optymalizować aktualną sieć nośników - dodaje. - Poza budową własnych konstrukcji, rozważamy zakup odpowiadających nam sieci nośników, zgodnych z naszą strategią rozwoju portfolio produktów - dodaje.

Przypomnijmy, że według danych IGRZ od stycznia do września br. wydatki na reklamę zewnętrzną wyniosły 352,76 mln zł, o 14,57 proc. mniej niż rok wcześniej (zobacz szczegóły).

Sieć Motorway składa się obecnie z 337 nośników położonych przy drogach o największym natężeniu ruchu. Do Jet Line należą też nośniki mobilne (MobiJet i JetBike) oraz wielkoformatowe.

 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji