SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Serwis Kamila Durczoka Silesion.pl zawiesił działalność. Bez nowych treści od tygodnia

W serwisie Silesion.pl należącym do Kamila Durczoka od tygodnia nie pojawiają się nowe treści. Witryna działa od października 2016 roku, miesięcznie notuje zazwyczaj ok. 400-700 tys. użytkowników i ok. miliona odsłon.

Kamil Duczok, fot. Polsat Article

Od początku zeszłego tygodnia na Silesion.pl pojawiło się jedynie pięć tekstów, ostatni jak na razie zamieszczono w miniony czwartek. Natomiast fanpage facebookowy witryny przestano aktualizować dwa dni wcześniej.

Przedtem w serwisie publikowano po minimum kilka newsów dziennie.

Kamil Durczok nie odpowiedział we wtorek na nasze pytania w tej sprawie, nie udało nam się z nim skontaktować. Natomiast pytana telefonicznie pracownica działu reklamy serwisu nie chciała się wypowiadać.

Według badania Gemius/PBI w marcu br. Silesion.pl odwiedziło 560,2 tys. realnych użytkowników (czyli 1,96 proc. wszystkich polskich internautów), którzy wykonali na stronie 813,3 tys. odsłon. Rok wcześniej serwis miał 532,1 tys. użytkowników i 924,1 tys. odsłon, a w marcu 2017 roku - 306,5 tys. użytkowników i 731,1 tys. odsłon.

Natomiast w styczniu br. witryna zanotowała 758,7 tys. odwiedzających i 1,87 mln odsłon.

Silesion działa od 2,5 roku

Silesion.pl został uruchomiony w październiku 2016 roku, relacjonuje głównie wydarzenia z regionu śląskiego. Kamil Durczok jest szefem serwisu i prezesem wydającej go spółki Coal Minders. Na początku w redakcji pracowało ok. 20 osób, zastępczyniami naczelnego były Julia Oleś i Maria Zawała. Wiosną ub.r.

Zawała odeszła do Telewizji TVS. Jednocześnie z Silesion.pl rozstała się Justyna Szymczyk, która przez rok była dyrektorem ds. sprzedaży. Według nieoficjalnych doniesień znacząco zmniejszono wtedy zatrudnienie w serwisie.

Jesienią 2017 roku Silesion.pl zaczął współpracę z siecią reklamową Ströer Digital Media, odpowiadającą głównie za pozyskiwanie reklamodawców ogólnopolskich. Jednocześnie zespół serwisu przeniósł się z Fabryki Porcelany w centrum Katowic to tańszej lokalizacji.

Kamil Durczok przekazał nam wtedy, że Silesnion.pl we wrześniu 2017 roku pierwszy raz osiągnął miesięczny zysk operacyjny. Konkretnych danych nie podał. - Od marca notujemy bardzo dynamiczny wzrost przychodów. Optymalizacja kosztów też oczywiście jest istotna, ale rentowność głównie wynika ze wzrostu przychodów - stwierdził Durczok.

Z kolei w październiku ub.r. Silesion.pl przygotował wspólną ofertę reklamową z tuPolska, wydawcą serwisów Rybnik.com.pl, tuWodzislaw.pl, tuJastrzebie.pl i SlaskiBiznes.pl.

Durczok po rozstaniu z TVN przez ponad rok w Polsat News

Kamil Durczok w marcu 2015 roku rozstał się za porozumieniem stron z Grupą TVN, po tekstach „Wprost” zarzucających mu mobbing i molestowanie podwładnych w redakcji „Faktów” oraz raporcie komisji wewnętrznej firmy potwierdzającym kilka takich przypadków.

Po wygaśnięciu zakazu konkurencji Durczok nie tylko uruchomił Silesion.pl, lecz także zaczął prowadzić cotygodniowy program publicystyczny w Polsat News - najpierw „Durczokrację”, a potem „Brutalną prawdę. Durczok ujawnia”. Ze stacją rozstał się z końcem 2017 roku.

Kamil Durczok wytoczył kilka procesów tygodnikowi „Wprost” i autorom tekstów na jego temat. W maju ub.r. Sąd Okręgowy w Warszawie w całości oddalił pozew Durczoka dotyczący artykułów zarzucających mu mobbing i molestowanie. „Wprost” poinformował o tym w artykule promowanym na okładce, zaznaczając, że w trakcie procesu była pracownica TVN potwierdziła, że dziennikarz proponował jej seks, przy czym użył nieco innych słów niż te zacytowane w piśmie.

Durczok pozwał też „Wprost” za tekst z lutego 2015 roku opisujący jego pobyt w mieszkaniu znajomej (w tekście była mowa o interwencji policji, białym proszku i treściach pornograficznych, pokazano też prywatne rzeczy dziennikarza). Domagał się przeprosin na okładce tygodnika i trzech kolejnych stronach wewnątrz numeru oraz 7 mln zł zadośćuczynienia. Sądy obu instancji przyznały mu rację co do przeprosin, natomiast zadośćuczynienie zmniejszyły do 150 tys. zł.

Przeprosiny dla Kamila Durczoka zostały zamieszczone przez „Wprost” w lutym br.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Serwis Kamila Durczoka Silesion.pl zawiesił działalność. Bez nowych treści od tygodnia

48 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Janek
Chyba się pokruszył ten lód po którym stąpał i wpadł do wody, a pomocy polsatu już tym razem nie będzie :P
70 5
odpowiedź
User
walter
bardzo słaby serwis i to od początku.

dziwne, że tyle przetrwał.
63 6
odpowiedź
User
Cf
Jak dziennikarz bierze się za zarządzanie. We wszystkich wydawnictwach w których tak będzie finalnie równia pochyla. Patrz na tygodniki opini - tam gdzie szefami dziennikarze tam największe spadki
42 3
odpowiedź
User
CFO
Panie Durczok, paradoksalnie zgubiły pana "znajomości".

Po pierwsze, zrobiłeś serwis ze znajomymi z Fabryki Porcelany, którzy żadnego doświadczenia nie mieli w projektowaniu tego typu serwisów, potem szybka przeróbka, było troche lepiej, ale ten portal dalej odstręcza.
Po drugie, za dużo Durczoka. Ludzie szukają aktualnych newsów lokalnych, a nie biografii i przemyśleń Durczoka, dlatego infokatowice kwitnie, a durczokiada upada. Podobnie katowice.gazeta czy dziennikzachodni. Można było być realną konkurencją dla DZ, bo tam nic sie nie da przeczytać przez nawał reklam, fejkowych autrorów etc.
Po trzecie, ta cała Cichoń nie ma dobrej opinii w innych agencjach, poza tym czemu inne agencje chciałyby kupować reklamy od innej - konkurencyjnej - agencji? Nie znajduję racjonalnego wyjaśnienia.

Mogło być super, ale zgubiła Cie pycha i wszyscy ci ludzie, którzy szeptali ci do ucha dobre rady.
68 3
odpowiedź
User
redzgred
Pracowałem z nim kiedyś. Bardzo zdolny dziennikarz. Jeszcze się odbije.
10 57
odpowiedź