SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Friz ogłosił, że Ekipa w tej formule się kończy. Faktycznie? "Może to wstęp do czegoś nowego"

Po czterech latach Ekipa się zwija. - Wspólny projekt się kończy i każdy samodzielnie wybiera swoją następną drogę - napisał w poniedziałek na Twitterze Karol "Friz" Wiśniewski, najbardziej rozpoznawalna postać Ekipy, grupy influencerów mieszkających do niedawna pod jednym dachem. Do tej pory zgromadzili ponad 2,5 mln fanów w mediach społecznościowych, nagrali płytę, weszli na giełdę, a pod ich marką sprzedawane są lody i przybory szkolne. - Być może to przemyślana strategia, żeby wygenerować większe zasięgi, zwłaszcza na końcu tej drogi - komentuje zapowiedź Friza Martyna Adamus z grupy LTTM.

Członkowie youtube'owej Ekipy, fot. screen z InstagramaArticle

Projekt "Ekipa" startuje w sierpniu 2018 r. Wymyśla go Karol "Friz" Wiśniewski, 22-latek z Krakowa. Chłopak wpada na pomysł, by z grupą popularnych polskich youtuberów i influencerów zamieszkać w willi i relacjonować to, co tam się dzieje. Pomysł skopiował od zagranicznych gwiazd internetu. Ekipa szybko zyskuje gigantyczną widownię wśród młodych odbiorców. Gwiazdy zamknięte w willi robią relacje wideo, a filmy wrzucają na stworzony przez siebie kanał w serwisie YouTube. Pokazują, jak się bawią i spędzają wolny czas, wyznaczają sobie zadania do wykonania.

Karol Wiśniewski jest już wówczas rozpoznawalną postacią w sieci. Swój pierwszy film wrzuca do internetu w 2010 r. Na krakowskim osiedlu Ruczaj nastolatek jeździ na rolkach między blokami. Próbuje trików po krawędzi chodnika, skacze nad schodkami, zjeżdża do tyłu. Krótkie ujęcia, twarzy prawie nie widać. Bohater nic nie mówi. W tle słychać jedynie Eminema. Całość trwa trzy minuty. Na końcu pojawia się plansza: "dzieki za obejzenie. I prosze o subka" (pisownia oryginalna).

11 lat później zostaje milionerem. Ma dopiero 25 lat. Jego filmy śledzi regularnie prawie 4,5 mln osób. Zostaje idolem nastolatków. Każde nagranie Friza gromadzi tysiące komentarzy.

Mają swoje lody, ciuchy, piosenki i przybory szkolne

Z takim kapitałem łatwo jest mu zaprosić do współpracy innych znanych z sieci influencerów. Ekipa bardzo szybko zaczyna zarabiać ogromne sumy. Wysokie zarobki wynikają przede wszystkim z rekordowych odsłon filmów w internecie. Ale nie tylko. Wiosną zeszłego roku członkowie Ekipy rozpoczynają współpracę z firmą Koral. W ten sposób do sprzedaży trafiają lody marki Ekipa, które okazują się hitem. Lody schodzą na pniu. Media donoszą o kolejkach, które ustawiają się przed sklepami tylko po to, by kupić słodycze polecane przez Ekipę. Dochodzi nawet do tego, że opakowania po lodach wystawiano na sprzedaż na Allegro. Serwis Bezprawnik.pl informował, że w popularnym serwisie aukcyjnym papierek po lodach Ekipy można było kupić za 200 tys. zł.

Grupa popularnych youtuberów posiada także markę odzieżową EkipaToNosi. W ich sklepie można kupić t-shirty, bluzy, kurtki, czapeczki, spodnie, skarpetki, ale też torby, bransoletki czy kubki. Wszystkie produkty reklamują na stronie członkowie Ekipy. Idą za ciosem i wchodzą na rynek muzyczny. Rok temu wydają debiutancką płytę "Sezon 3". Za produkcję większości utworów odpowiada Donatan. Tuż po premierze krążka Ekipa wylicza: "Utwór '3KIPA' osiągnął 66,9 mln wyświetleń w serwisie YouTube i 10,5 mln odtworzeń na platformie Spotify. Kawałek 'ZAEBYSCIE' to 18,6 mln wyświetleń w YouTube i 4,7 mln odtworzeń w Spotify. Kolejno - 'CHILL' uzyskał 22,2 mln wyświetleń w serwisie YouTube i 5,3 mln odtworzeń w Spotify, natomiast 'ZYGZAK' - 26 mln w YouTube i 6,2 mln w Spotify". Dziś te liczby są znacznie wyższe.

W lipcu zeszłego roku firma Herlitz ogłasza, że wyprodukuje serię artykułów papierniczych zaprojektowanych przez członków Ekipy. Dwa miesiące później do sprzedaży trafiają oranżady gazowane marki Ekipa, za ich produkcję odpowiada Krynica Vitamin. Wiosną tego roku w sklepach Biedronka pojawiają się donuty sygnowane podpisem "Ekipa".

Są też kontrowersje wokół influencerów. W sieci pojawia się coraz więcej poważnych zarzutów wobec Ekipy. Sylwester Wardęga wytyka jej członkom, że gadżety dołączone do płyty "Sezon 3" są dostępne w niskich cenach na Aliexpress, a Wersow przez kilka lat bez pozwolenia korzysta z logotypu zaprojektowanego przez francuskiego grafika. W efekcie członkowie Ekipy nagrywają film z obszernymi wyjaśnieniami.

Friz ogłasza koniec, kurs spółki spada

W listopadzie 2020 r. założono spółkę Ekipa. Jej współwłaścicielem i członkiem rady nadzorczej jest Karol Wiśniewski. Ekipa podpisuje wówczas list intencyjny z JR Holding w sprawie potencjalnej współpracy mającej wprowadzić ją na giełdę "poprzez połączenie z publiczną spółką akcyjną w ramach realizacji transakcji odwrotnego przejęcia". Od połowy maja Ekipa Holding jest notowana na bocznym rynku warszawskiej giełdy. Pojawia się tam w efekcie tzw. odwrotnego przejęcia Beskidzkiego Biura Inwestycyjnego. W ciągu dwóch miesięcy kurs spółki maleje o prawie połowę - 20 maja wynosił 7,73 zł, w ostatni czwartek wieczorem - 4,54 zł. Kilka dni wcześniej, gdy Friz ogłasza, że projekt "Ekipa" się kończy - jest jeszcze gorzej. Kurs spółki spada do wartości 4,15 zł.

A co dokładnie pisze Karol Wiśniewski? - Wspólny projekt się kończy i każdy samodzielnie wybiera swoją następną drogę. Niektórych droga pokrywa się z moją, wtedy naturalnie mocno działamy, niektórzy obierają swoją, nową drogę niezależną z kolejnymi celami Ekipy. Tak jak w szkole, masz ziomali, ale szkoła się kończy, każdy ma inne cele i pewnie z częścią trzymasz kontakt prywatny, ale na lekcje (jakby do pracy) już razem nie chodzicie - pisze w ostatni poniedziałek wieczorem (25 lipca) na Twitterze. Podkreśla, że chce się skoncentrować na swoich nowych działaniach: - Wolę zrobić dla was jakiś projekt, dać wam trochę fajnych wrażeń. Skupmy się na nowych, fajnych projektach i dajmy im tą całą uwagę, ja tak zamierzam i chciałbym, żebyście i wy wspierali i poświęcili uwagę wszystkim projektom każdej osoby, która brała udział w projekcie Ekipy!

Friz w swoim wpisie odnosi się także do zarzutów fanów, że członkowie Ekipy wcale nie byli paczką dobrych znajomych. - Uwierzyliście w przyjaźń i git, bo była to prawda, od początku wszystko było transparentne, w ekipie nic nie jest udawane. Jak pewnie wiesz, relacje w życiu naturalnie się zmieniają, niektórzy się przyjaźnią dalej, inni już nie, a jeszcze inni za chwilę znów będą - normalna sprawa - pisze Karol Wiśniewski.

"Fenomen oparty na kolektywności"

Wiadomość Friza wywołuje spore zamieszanie w mediach społecznościowych. Szczególnie wśród fanów Ekipy. Nie dziwi to Martyny Adamus, influencer management directora w grupie LTTM (LifeTube, TalentMedia, Gameset). - Do tej pory Ekipa była jednym z nielicznych kolektywów, który załatwiał wszystkie konflikty wewnętrznie, starając się prezentować jako zgrany zespół. Teraz otrzymujemy dość lakoniczną informację o zakończeniu projektu, co pobudza wyobraźnię, a sam rozłam Ekipy wzbudza większe zainteresowanie niż koniec poprzedniego sezonu - uważa nasza rozmówczyni i dodaje, że teraz największa uwaga będzie skupiona na najbardziej rozpoznawalnych osobach z Ekipy.

A wśród nich z pewnością można wymienić Friza (ma 4,62 mln obserwujących na YouTubie i 3,4 mln na Instagramie), jego dziewczynę - Wersow (2,27 mln na YouTubie i 2,9 mln na Instagrami), Trombę (2 mln na YouTubie i 2,4 mln na Instagramie) czy Mini Majka (1,53 mln na YouTubie i 1,8 mln na Instagramie).

Martyna Karaś, szefowa i współwłaścicielka agencji influencer marketingu Golden Coil, zwraca uwagę, że Ekipa - jak sama nazwa sugeruje - jest kolektywem. - Jej fenomen jest oparty właśnie na tej kolektywności i naturalności relacji między jej członkami. W momencie kiedy zabierzemy te dwa elementy z całości układanki, wpłynie to znacząco na jej popularność - uważa Karaś. Zaznacza, że wcale nie oznacza to, że członkowie Ekipy nagle znikną z sieci, a fani się od nich odwrócą. - Budowana przez lata popularność i rozpoznawalność na pewno pozostanie z nimi na jakiś czas. Przed nimi jednak ciężka praca, aby ten czas wykorzystać dobrze i przekonać widzów, że bez istnienia w tym kolektywie są tak samo wartościowymi jednostkami i warto ich obserwować - dodaje Martyna Karaś.

Z kolei Aleksandra Olton, project manager w agencji influencer marketingu DDOB, zastanawia się, co właściwie Friz chciał przekazać swoim fanom. - Sama deklaracja nie jest jeszcze wyznacznikiem tego, czego możemy w najbliższym czasie spodziewać się po Ekipie, czy po samym Frizie. Znając realia internetu i ciekawość obserwatorów, cały szum wokół tej sytuacji raczej podbija byłym i obecnym członkom Ekipy wyświetlenia i ich popularność. Jeśli faktycznie jest to koniec, na odpowiedź na to, co dalej z popularnością ekipowiczów musimy jeszcze poczekać. To już tylko od nich zależy, czy podejmą w swojej karierze kroki, które pozwolą utrzymać im się na fali popularności, na którą wzniósł ich Friz - mówi Aleksandra Olton.

"Można spodziewać się drobnego spadku przychodów"

Nasze ekspertki są zgodne, że decyzja o zakończeniu projektu influencerów może się odbić na wynikach finansowych Ekipy. - Zauważymy chwilowy spadek przychodów związany z gorszym PR-em dookoła nich oraz negatywnymi konotacjami - uważa Martyna Karaś. - Jednakże długofalowo wierzę, że już niebawem poznamy kolejne projekty, plany oraz przedsięwzięcia, które skutecznie zasypią powstałą dziurę. Historia pokazała nie raz, że potrafią oni spadać na przysłowiowe cztery łapy z najróżniejszych kryzysów wizerunkowych. Kto wie, może niebawem okaże się, że cała ta narracja jest właśnie wstępem do czegoś zupełnie niespodziewanego i nowego.

Aleksandra Olton z agencji DDOB zwraca uwagę na to, kto jest głównym konsumentem produktów Ekipy. - Niewątpliwie większą część widzów stanowią młodsi fani i to właśnie oni są grupą, która najchętniej kupuje produkty brandowane marką Ekipa. Na wdrożenie kolejnego projektu, który będzie niósł za sobą takie korzyści finansowe, z pewnością potrzebny jest czas. I to od tego czasu zależy, jak duże spadki odniesie Ekipa jako projekt - uważa nasza rozmówczyni.

O powodach, dla których Ekipa odniosła sukces, mówi Wirtualnemedia.pl Martyna Adamus z LTTM: - Byli wyjątkową grupą na polskim rynku influencer marketingu. Pierwszy taki kolektyw w Polsce, ciekawe sezony, piosenki, ciągłe tworzenie własnych produktów, a to wszystko wspólnie, jako zgrany team. Cały holding opierał się na sile Ekipy, więc można spodziewać się drobnego spadku przychodów przy rozłamie. Friz zapowiadał nowe produkty Ekipy, była mowa o wydawaniu gier - tutaj mamy wątpliwość, czy ta deklaracja nadal jest aktualna, bo nawet jeśli powstanie nowa Ekipa, to nie będzie to samo. Taka utrata wiarygodności jest bardzo niebezpieczna, bo wiarygodność jest w świecie influencer marketingu jednym z najmocniejszych faktorów, jeśli chodzi o wartość finansową.

"Sukces nie do powtórzenia"

Czy z nową ekipą Friz znów ma szansę powtórzyć sukces? - W świadomości wielu odbiorców Ekipa nigdy nie była sztucznym tworem, który miał być maszynką do zarabiania pieniędzy. I to był właśnie przepis na sukces Friza - uważa Aleksandra Olton z agencji DDOB. - Sukces ten w formie Ekipy, którą początkowo tworzyła paczka "przyjaciół" jest już nie do powtórzenia. Popularnością cieszą się oczywiście inne ekipy czy teamy, ale dobrze wiemy, że nie jest to już sukces na taką samą skalę. Większość odbiorców tego typu ekip to jednak młodsi widzowie, dla których nie ma znaczenia to, czy są to fejkowe przyjaźnie, czy nie. Dlatego też wymiana członków w Ekipie, może nie być jednoznaczna z jej końcem dla najmłodszych. Jednak do tak ogromnego sukcesu, jakie towarzyszyło Ekipie, niezbędna jest też starsza część widzów. A tych już trudniej przekonać do siebie.

Martyna Karaś życzy nowemu projektowi jak najlepiej, choć ma świadomość, że kolejna odsłona Ekipy raczej nie powtórzy sukcesu swojego protoplasty. - Cały projekt budowany był na prawdziwych i naturalnych relacjach, przyjaźni, szacunku, zrozumieniu. W ostatnich dniach ta bańka pękła, mleko się rozlało, a widzowie dowiedzieli się niewygodnych faktów na temat niekoniecznie nieskazitelnych relacji wewnątrz Ekipy. Nie wydaje mi się, aby możliwym było zbudowanie tak utopijnego projektu po raz drugi i zachowanie tej wiarygodności. Dobrym przykładem może być tu Team X i każda jego kolejna odsłona, która raz za razem okazuje się być większym fiaskiem - przekonuje ekspertka.

Dla Martyny Adamus z LTTM ciągle zasadne wydaje się pytanie, czy Friz chce tworzyć nową ekipę. - Do tej pory nie było o tym oficjalnie mowy, wspominał jedynie o projektach - zaznacza nasza rozmówczymi. - Ekipa Friza była najdłużej działającym kolektywem influencerskim na polskim rynku, co sezon starali się zrealizować coś spektakularnego. Odnieśli niesamowity sukces i w przypadku prób stworzenia nowego kolektywu, to może się już nie powtórzyć.

"Ekipa przetarła szlaki"

Jak dodaje, dość niejasne i mętne są komunikaty na temat rozłamu Ekipy, choć nie do końca wiadomo, dlaczego do niego doszło. - Być może jest to przemyślana strategia, żeby wygenerować większe zasięgi, zwłaszcza na końcu tej drogi. Nadal pozostaje więcej pytań niż odpowiedzi i to, jak zachowa się cała Ekipa oraz Friz w następnych tygodniach, co może być kluczowe zarówno dla ich popularności, jak i wyników finansowych w przyszłych projektach - uważa Martyna Adamus.

Aleksandra Olton podkreśla, że pod względem organizacyjnym, jak i budowania rozpoznawalności marki projekt Ekipa stał się najlepszym i jednym z najbardziej rentownych w polskich social mediach. - Próbowało wielu, niestety nikomu nie udało się przebić tego sukcesu. I warto zadać sobie pytanie, czy jest to zasługa doboru odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie, czy biznesowej intuicji założyciela, który z każdej ekipy będzie potrafił zrobić rentowny projekt? - pyta ekspertka.

Martyna Karaś zaznacza, że w pracuje w branży influencer marketingu od 2014 r. i udane projekty powstałe przez ten czas o randze Ekipy może policzyć na palcach jednej ręki: - W Polsce było to coś nowego, świeżego, fascynującego. Ekipa przetarła szlaki dla każdej kolejnej ekipy powstałej na naszym rodzimym rynku. To, że - jak wszystko w życiu - mieli swój termin ważności nie zabierze im ogromu pracy, pasji i niesamowitej intuicji którą przekuli w wielki sukces.

Kilka dni temu zapytaliśmy przedstawiciela Ekipy, jakie są dalsze plany jej członków i czy coś wspólnie przygotują. Czekamy na odpowiedź.

Dołącz do dyskusji: Friz ogłosił, że Ekipa w tej formule się kończy. Faktycznie? "Może to wstęp do czegoś nowego"

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
maxi mouds
Chyba przeinwestowali i niektóre myki po prostu przestały się sprzedawać i opłacać finansowo.
odpowiedź
User
Roman
Youtuber, influencer, marketing - zagoniłbym ich do prawdziwej roboty w szpitalu przy schorowanych osobach albo w polu, poznaliby smak prawdziwego życia.
odpowiedź
User
dołopaty
Do łopaty tych nie robów, po co sie o nich pisze?
odpowiedź