Chodzi o pozew złożony przez prawników dziennikarki w październiku zeszłego roku. Zarzucili oni Stanowskiemu, Mazurkowi i Kanałowi Zero bezprawne naruszenie dóbr osobistych ich klientki.
"Długo znosiłam łgarstwa i nagonkę na moją rodzinę. Szkoda czasu na hejterów i pozwy. Ale piętnowanie 14-latka?! Podłe. Mało wam dzieci zaszczutych wskutek polowania na ich rodziców? Spotykamy się w sądzie. (…) My, dorośli, uodporniliśmy się na ataki. Ale cierpię, gdy mój synek drży, chce uciekać z Polski, boi się tu żyć. Patostreamerzy muszą za to przeprosić. I zapłacić. Niech zaboli. Choć strat moralnych to nie wyrówna. Ale może coś zrozumieją?" – pisała we wrześniu Dorota Wysocka-Schnepf.
W sprawie chodziło o wypowiedź Stanowskiego z maja na temat imion teścia dziennikarki, Maksymiliana Schnepfa, który brał udział w obławie augustowskiej, oraz jej syna, który ma na imię Maximilian.

- Teścia się nie wybiera, to prawda, ale już imię dla syna po teściu się wybiera – to też prawda. W każdym razie to nie te czasy, żebym miał się bać Schnepfów, nikt mi tu nie da kulki w potylicę - mówił wtedy Stanowski.
Sąd zakazał nazywania dziennikarki "arcykapłanką propagandy"
Pod koniec listopada Sąd Okręgowy wydał zabezpieczenie powództwa w sprawie. Co się w nim znalazło? Sąd zakazał Krzysztofowi Stanowskiemu, Kanałowi Zero i Robertowi Mazurkowi publikowania we wszelkich kanałach treści dotyczących zestawiania Doroty Wysockiej-Schnepf ze zbrodniami komunistycznymi, w tym popełnionymi w czasie tzw. obławy augustowskiej.
Sąd zabronił też nazywania Doroty Wysockiej-Schnepf "arcykapłanką propagandy" przez okres roku od wydania postanowienia. Nakazał również zaprzestanie naruszania dóbr osobistych Maximiliana Schnepfa poprzez publikowanie treści dotyczących wyboru imienia przez powódkę oraz treści, w których imię Maximiliana Schnepfa jest zestawiane z zarzutami dotyczącymi zbrodni komunistycznych, w tym podczas obławy augustowskiej.

To nie wszystko. Ponadto sąd nakazał zamieszczenie w siedmiu materiałach filmowych Kanału Zero na YouTube adnotacji o treści: "Film jest objęty toczącym się sporem sądowym o naruszenie dóbr osobistych". Adnotacja ta miała zostać umieszczona na początku opisu każdego z filmów.
Na to postanowienie Stanowski złożył zażalenie. Sąd Apelacyjny je właśnie oddalił, o czym na platformie X napisała Dorota Wysocka-Schnepf, publikując dokument sądowy:

- "Z przyjemnością informuję, że Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie podającego się za dziennikarza pozwanego K. Stanowskiego (Kanał Zero) na decyzję sądu I instancji o zabezpieczeniu nałożonym na pozwanych (pp. Stanowski i Mazurek). Decyzja jest niezaskarżalna. Młyny sprawiedliwości mielą".














