SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Kanały naziemne trafią do streamingu? Wezwanie KRRiT

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wezwała nadawców do przestrzegania regulacji „must carry, must offer”. Rada zauważyła, że wciąż są z tym problemy, choć wybrane stacje TVP, TVN, Polsatu i Puls powinny być dostępne we wszystkich usługach bez opłat.

Kanały TVP i Polsatu są dostępne w CDA TV dzięki regulacji must carry, must offerArticle

Zasada „must carry, must offer” polega na tym, że operator kablowy, platforma satelitarna i serwis streamingowy oferujący kanały telewizyjne, musi włączyć do oferty podstawowe stacje naziemne. To TVP1, TVP2, TVP3, TVN, Polsat, TV4 i TV Puls. Nadawca nie może pobierać od niego z tego tytułu żadnych opłat. Z przestrzeganiem regulacji nie ma problemu w przypadku sieci kablowych i platform cyfrowych.

Znacznie gorzej jest w streamingu. W Playerze nie ma kanałów TVP, ani Polsatu i Puls. Polsat Box Go nie oferuje podstawowych stacji naziemnych TVP, TVN i Puls. Użytkownicy Canal+ online też nie mogą oglądać kanałów konkurencji objętych zasadą poza TVP3. W połowie maja ub.r. Maciej Stec, wiceprezes Cyfrowego Polsatu zapowiadał, że w ofercie serwisu iPla pojawią się kanały TVP i TVN. We wrześniu usługa zmieniła nazwę na Polsat Box Go, ale zapowiadanych stacji wciąż nie ma.

KRRiT ponawia apel

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji co jakiś czas przypomina, że „must carry, must offer” nie podlega dyskusji. Tak stało się również pod koniec stycznia br. - W ocenie KRRiT celem ww. regulacji, w zakresie must carry i must offer, jest powszechny i niepodlegający ograniczeniom społeczny interes w dostępie do programów telewizyjnych wskazanych przez ustawodawcę w art. 43 ust. 1. Dlatego też programy te mają, bez utrudnień związanych z dostosowaniem technicznym, docierać do wszystkich odbiorców - czytamy w stanowisku rady. Nie zdradza ona jednak czy będzie wyciągała konsekwencje wobec konkretnych nadawców lub operatorów.

Zdaniem regulatora wciąż dochodzi do problemów z respektowaniem przepisów przez nadawców. - Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podtrzymuje stanowisko z dnia 22 maja 2018 r., zgodnie z którym dla rozpoczęcia rozprowadzania programów w zgodzie z ww. przepisem, jak również regulacjami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach  pokrewnych (Dz. U. z. 2021 r. poz. 1062, dalej jako: pr. aut.) konieczne jest uzyskanie stosownej zgody nadawcy. Jednocześnie art. 43 ust. 2 u.r.t. wskazuje, że nadawca, który rozpowszechnia program, wymieniony w ust. 1, nie może odmówić operatorowi rozprowadzającemu program w sieci telekomunikacyjnej, o której mowa w ust. 1, zgody na rozprowadzanie tego programu, ani też nie może uzależnić udzielenia takiej zgody od uiszczania jakiegokolwiek wynagrodzenia, w tym w szczególności z tytułu udzielenia licencji za korzystanie z nadania - informuje rada.

KRRiT przekonuje, że chęć uzyskania opłat za udostępnione kanały objęte regulacją może naruszać ustawę o radiofonii i telewizji. - Warunkowanie zawarcia umowy na rozprowadzanie programu od uzyskania wynagrodzenia  z tytułu udzielenia zgody na korzystanie z praw związanych z przynależnymi do nadawcy utworami oraz artystycznymi wykonaniami zawartymi w rozprowadzanym programie,  prowadziłoby do obejścia przez nadawców art. 43 ust. 2 - czytamy w stanowisku KRRiT.

KRRiT kontra TVP

Rada chce, żeby objęte regulacją kanały udostępniać bez jakichkolwiek warunków. Tymczasem niektórzy nadawcy, jak np. TVP chcą, aby działo się to w oparciu o wypracowany przez nadawcę  CDN (Content Delivery Network). Rozwiązanie gwarantujące bezpieczeństwo ograniczeń terytorialnych i praw autorskich.

- w ocenie KRRiT art. 43 ust. 2 i art. 43a ust. 1 u.r.t nie wskazują na możliwość uzależniania wyrażenia zgody przez nadawcę na rozprowadzenie programu od skorzystania przez operatora z systemu dystrybucyjnego ,,CDN” nadawcy. W opinii KRRiT dostarczanie sygnału bezpośrednio do abonentów z wykorzystaniem systemu dystrybucyjnego oraz infrastruktury  dystrybucyjnej („CDN”) nadawcy programu lub podmiotu trzeciego wskazanego przez nadawcę nie może zostać uznane za rozprowadzanie programu (w rozumieniu art. 4 pkt 8 u.r.t.) przez operatora. Zgodnie z zawartą w art. 4 pkt. 8 u.r.t. definicją, rozprowadzanie polega na przejęciu rozpowszechnionego programu, a następnie jego wtórnym rozpowszechnieniu. W ocenie KRRiT w omawianej sytuacji program byłby dostarczany przez nadawcę bezpośrednio do abonentów operatora, zatem program byłby udostępniany bezpośrednio abonentom, a nie operatorowi, zaś operator nie rozprowadzałby programu, do czego jest zobowiązany przepisami u.r.t., w tym art. 43 ust. 1 u.r.t. Analogicznie, operator udostępniający adres URL ze strumieniem treści nie rozprowadza programu, gdyż jego rola sprowadza się do weryfikacji uprawnień abonentów oraz wskazania im miejsca (adresu) w Internecie, pod którym dostępny jest wybrany program - odnosi się do takiego warunku KRRiT.

TVP zmienia zdanie na temat „must carry, must offer”?

Jeszcze kilka lat temu Telewizja Polska mocno atakowała platformę streamingową WP Pilot za rozpowszechnianie jej kanałów. Sprawę poruszyły „Wiadomości” TVP1 i sam prezes TVP Jacek Kurski. - Zasada must carry, must offer narzucona przez KRRiT, a w szczególności jej interpretacja prowadzi nie tyle do zapewnienia widzom równego dostępu do różnorodnej oferty różnego rodzaju kanałów telewizyjnych, ale niestety do budowy biznesu nowych podmiotów, które stają się konkurencją dla nadawców oraz operatorów kablowych. Tym samym KRRiT - przykro mi to mówić - staje się lobbystą pewnych grup firm - stwierdził Kurski.

Latem ub.r. TVP wydała komunikat, w którym poinformowała o podpisaniu pierwszych umów związanych z „must carry, mast offer”. Dzięki niej do internetowej oferty Toya i do serwisu CDA Premium trafiły TVP1 HD, TVP2 HD i TVP3. - System dystrybucji treści Telewizji Polskiej to nowoczesne, bezpieczne i bardzo wydajne rozwiązanie technologiczne. Warto zaznaczyć, że w czasie UEFA EURO 2020, podczas meczu Polska – Szwecja, 910 tys. unikalnych użytkowników wygenerowało ruch na poziomie 1,9 Tbps. Tym samym Telewizja Polska ustanowiła kolejny rekord transmisji podczas jednego wydarzenia w polskim internecie. CDN działał przy tym bez zarzutu, a nie osiągnęliśmy jeszcze jego maksymalnej wydajności - tłumaczył wówczas Marcin Klepacki, dyrektor biura dystrybucji TVP.

Pytaliśmy TVP czy podpisano również inne umowy na podobnych zasadach. Odpowiedzi w tej sprawie nadal nie otrzymaliśmy. Niedawno informowaliśmy, że TVP pracuje nad nowym serwisem streamingowym TVP GO, który miałby działać w ramach telewizji hybrydowej HbbTV i jako aplikacja na Smart TV. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w TVP GO w myśl zasady „must carry, must offer” pojawią się również kanały komercyjnych nadawców. Ci są równie niechętni regulacji. TVN Grupa Discovery dąży do rozwoju swojej platformy streamingowej Player w oparciu o unikalne treści i kanały, a Polsat chce w podobny sposób rozwijać Polsat Box Go.

Dołącz do dyskusji: Kanały naziemne trafią do streamingu? Wezwanie KRRiT

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
widz
Dlaczego ustawa dotyczy tylko kilku kanałów naziemnych? Skoro DVB-T jest powszechna, to w czym problem, żeby w internet wpuścić też Metro, Zoom TV czy TVP Kobieta?
odpowiedź
User
Gie
C+ i PB nie mogą nadawać TVP, TVN czy Polsatów a taki czeski GoNET ma wszystko. I nawet oferuje Polakom stacje słowackie, czeski czy węgierskie. To jak to jest?
odpowiedź
User
Gosc
Streaming nie jest kablówką ani platformą satelitarną a medium nie jest żaden zakres częstotliwości czy to w kablu czy odbieranych anteną. Wniosek tu- nie obowiązują żadne zestawy obowiązkowe i nikt nie bije się o złotą patelnię.
odpowiedź