W styczniu 2025 roku Maciej Świrski nałożył grzywnę na nadającą Radio TOK FM spółkę Inforadio za treści w pięciu audycjach rozgłośni: wypowiedzi podczas przeglądu prasy w "Pierwszym śniadaniu w TOK-u" z 24 stycznia i 1 lutego (audycję prowadził wówczas Piotr Maślak), rozmowę z dr. Mirosławem Oczkosiem w "Pierwszym śniadaniu w TOK-u" z 17 lutego oraz wypowiedzi w dwóch wydaniach "Poranka Radia TOK FM" (w komunikacie KRRiT wskazano emisje powtórkowe: 25 lutego po godz. 1 w nocy i 15 kwietnia kilkanaście minut po północy).
W komunikacie KRRiT opisano, że w tych audycjach "odnotowane zostały m.in. sformułowania znieważające, poniżające i naruszające godność najważniejszych osób w państwie, w tym Prezydenta Rzeczypospolitej".
– Znalazły się tam również wypowiedzi ośmieszające i wyszydzające niektóre osoby i grupy społeczne, co w konsekwencji mogło budzić w stosunku do nich niechęć bądź wrogość. Stosowane były również określenia noszące znamiona mowy nienawiści m.in. poprzez używanie tzw. zooinwektyw. W audycjach tych doszło do wielokrotnego naruszenia zasad zawodu dziennikarskiego, takich jak rzetelność i staranność zawodowa, a także do rozpowszechniania treści naruszających prawa innych osób oraz propagujących zachowania dyskryminacyjne ze względu na poglądy polityczne – wyliczono.

Przewodniczący KRRiT na nadawcę Radia TOK FM grzywnę w wysokości 88 tys. zł. Jako podstawę prawną podano naruszenie art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji "poprzez emisję przekazów, które propagują działania sprzeczne z prawem, w szczególności zawierających mowę nienawiści, tj. treści nawołujące do nienawiści lub przemocy oraz dyskryminujące ze względu na przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy"
Grzywnę uchyliły sądy obu instancji
Nadawca TOK FM odwołał się do sądu, a ten uchylił grzywnę. We wtorek orzeczenie pierwszej instancji podtrzymał Sąd Apelacyjny w Warszawie.
W komunikacie TOK FM opisano, że sąd nie dopatrzył się w audycjach, za które radio zostało ukarane przekazów niezgodnych z prawem (w tym mowy nienawiści, nawoływania do dyskryminacji ani propagowania jakichkolwiek działań sprzecznych z prawem). "Wyrok uchylający decyzję potwierdza, że granice dopuszczalnej krytyki dziennikarskiej są szerokie i organ nadzoru nie ma prawa nakładać kary na nadawców tylko dlatego, że nie zgadza się z pewnymi ocenami lub uznaje je za zbyt dosadne" – podkreślono.

– Mamy potwierdzenie, że wolność słowa i prawo do krytyki to norma w Polsce. Nie mam poczucia satysfakcji, że sąd potwierdził nasze prawo do wyrażania opinii, a nawet krytyki. Odczuwam smutek, że potwierdzenie to było konieczne, bo osoba, która pełniła zaszczytną funkcję przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji chciała redakcji TOK FM ograniczyć możliwość wykonywania swojej dziennikarskiej pracy – skomentował Maciej Głogowski, redaktor naczelny TOK FM.
Świrski przegrał także ws. kary za słowa o podręczniku do HiT
W lipcu 2024 roku sąd uchylił karę nałożoną przez Macieja Świrskiego na TOK FM za audycję na temat podręcznika prof. Wojciecha Roszkowskiego do zajęć szkolnych z historii i teraźniejszości. W uzasadnieniu ustnym sędzia stwierdził, że decyzja przewodniczącego KRRiT momentami jest oparta na "wyimaginowanych zarzutach".

Przewodniczący KRRiT nie zaskarżył wyroku, dlatego orzeczenie pierwszej instancji uprawomocniło się.











