SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Mateusz Borek rozstaje się z Polsatem. „Nie wiem, czy będę coś jeszcze komentował”

Dziennikarz piłkarski Mateusz Borek mimo wprowadzenia nowych zasad przez władze Polsatu nie ograniczył swojego zaangażowania w youtube’owy Kanał Sportowy, dlaczego kończy współpracę na dotychczasowych warunkach z nadawcą. - Czy będę coś jeszcze komentował? Nie wiem, nie wykluczam. A może w optymalnym wieku zakończę tę przygodę - stwierdził.

Mateusz Borek, fot. Polsat Article

O dalszą współpracę z Polsatem Mateusz Borek był pytany w czwartek wieczorem w programie „Hejt Park” na youtube’owym Kanale Sportowym. Jeden z widzów spytał, czy Borek będzie jeszcze komentował w Polsacie rozgrywki takie jak Liga Mistrzów.

- Cytując byłego prezydenta Lecha Wałęsę: przypuszczam, że wątpię - odpowiedział Borek. - Nie wszystko w życiu zależy ode mnie - zaznaczył.

Natomiast pytany o to, czy do programów Kanału Sportowego będą zapraszani dziennikarze z czołowych telewizyjnych redakcji sportowych, stwierdził, że ustalił już to wstępnie z niektórymi komentatorami i ekspertami z Telewizji Polskiej i Canal+. Inaczej sprawa wygląda w przypadku dziennikarzy i ekspertów piłkarskich z Polsatu, na których udział w programach Kanału Sportowego będzie musiał zgodzić się szef Polsat Sport.

- Nie wydaje mi się, żeby z dużym entuzjazmem chciał się zgodzić, żeby dziennikarz Polsatu Sport przyszedł do Kanału Sportowego, bo wydaje mi się, że na przykład z niektórymi pracownikami Polsatu Sport to była w jakimś czasie kość niezgody - ta praca w internecie i ewentualnie w telewizji. Tomek Smokowski na przykład - stwierdził. - Ja znam jeszcze jednego: imię - Mateusz, nazwisko - Borek - dodał współprowadzący program Krzysztof Stanowski.

Mateusz Borek został też spytany, czy w ogóle będzie jeszcze komentował mecze piłkarskie. - Czy ja będę coś jeszcze komentował? Nie wiem, nie wykluczam. A może w optymalnym wieku zakończę tę przygodę - odpowiedział dziennikarz. - Będzie komentował - zaznaczył ze śmiechem Stanowski.

Rzecznik prasowy Telewizji Polsat nie odpowiedział w ostatnich dniach na nasze pytania o dalszą współpracę z Mateuszem Borkiem.

 

Borek: wycofano zgodę na Kanał Sportowy

Start youtube’owego Kanału Sportowego zapowiedziano na początku grudnia ub.r. Właścicielami i głównymi twórcami kanału są Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Pol i Krzysztof Stanowski.

Borek zaznaczył wtedy, że kierownictwo Polsatu nie ma zastrzeżeń do współtworzenia przez niego i Smokowskiego tego projektu. Jednak na początku br. władze nadawcy wprowadziły nowe zasady mocno ograniczające możliwość prowadzenia przez dziennikarzy zewnętrznych kanałów youtube’owych.

Z tego powodu w styczniu z Polsatem pożegnali się Tomasz Smokowski (był związany z nadawcą od jesieni 2018 roku) oraz Roman Kołtoń, który w Polsacie był od 2000 roku. Kołtoń od ponad roku prowadzi kanał youtube’owy Prawda Futbolu, podkreślił, że to projekt jego życia, dlatego zdecydował się na nim skupić. Nadal współpracuje z Polsatem, pojawia się jako ekspert w „Cafe futbol” i studiu przy transmisjach Ligi Mistrzów.

Natomiast Mateusz Borek w drugiej połowie lutego w rozmowie z Weszło FM powtórzył, że początkowo on i Tomasz Smokowski dostali zgodę na zaangażowanie w Kanał Sportowy. - Jeśli czujesz truciznę, to zaczynasz się zastanawiać nad pewnymi rzeczami. Trochę inaczej umawialiśmy się z naszym szefem. Uzyskaliśmy zgodę na funkcjonowanie Kanału Sportowego, a kilkanaście dni później zostaliśmy wezwani na spotkanie i usłyszeliśmy, że „nie, bo nie” - stwierdził. - Nie wiem, o co do końca chodzi. Jedni mogą funkcjonować w partnerski sposób, a inni nie - skomentował.

Borek zaznaczył, że wyobraża sobie funkcjonowanie poza dużym nadawcą telewizyjnym, a tym samym brak możliwości komentowania meczów Ligi Mistrzów, reprezentacji Polski czy mistrzostw Europy i świata. - Mam mało wiedzy co dalej ze mną. Mamy się spotkać z prezesem Polsatu i usiąść jak dojrzali ludzie - zapowiedział.

Kilka programów Borka na Kanale Sportowym

W minioną niedzielę właściciele Kanału Sportowego przedstawili szczegóły dotyczące przygotowywanych programów. Mateusz Borek, Tomasz Smokowski i Michał Pol będą prowadzili po kilka cyklów, a Krzysztof Stanowski będzie przygotowywał wideofelietony i prowadził „Hejt Park”.

Borek szykuje program „Mati, ludzie, pieniądze” o kwestiach finansowych w sporcie, cykl wywiadów z zawodnikami z innych dyscyplin niż piłka nożna oraz magazyn o MMA. Nadal będzie też jednym z gospodarzy programu W ringu” emitowanego na kanale youtube’owym firmy bukmacherskiej eToto, głównego partnera Kanału Sportowego.

Ponadto Borek i Smokowski prowadzą program „Misja futbol” w zmienionej formule, który Kanał Sportowy produkuje dla Onetu.

Z początkiem marca Borek po kilku miesiącach przerwy wznowił współpracę z Ringier Axel Springer Polska. Będzie przygotowywał analizy, komentarze i relacje do „Przeglądu Sportowego” i Onet Sport.

Borek przez 20 lat w Polsacie

Mateusz Borek pracę w Polsacie zaczął w 2000 roku. Był tam najpopularniejszym komentatorem sportowym, komentował wiele meczów reprezentacji Polski, turnieje Euro 2008 i Euro 2016 oraz mundial w 2006 roku oraz spotkania Ligi Mistrzów, Ligi Europy oraz naszej Ekstraklasy i Pucharu Polski.

Był też zazwyczaj gospodarzem „Cafe Futbol” w Polsat Sport, prowadził też studia przy galach boksu i MMA. Od połowy lutego „Cafe Futbol” prowadzi Bożydar Iwanow.

Przed pracą w Polsacie Borek był związany z Eurosportem i  Canal+, z Eurosportem współpracował jeszcze przez wiele lat, komentując mecze niemieckiej Bundesligi. Razem z Cezarym Kowalskim napisał wydaną dwa lata temu książkę „Krótka piłka. Bez dyplomacji o reprezentacji, mistrzostwach, Lewandowskim”.

Od trzech lat Borek działa jako promotor bokserski, zorganizował kilka gal transmitowanych przez Polsat. Od ponad dekady promuje firmy bukmacherskie, od dwóch lat współpracuje w tym zakresie z eToto. W 2016 roku wystąpił w kampanii reklamowej BZ WBK (obecnie Santander Bank Polska).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Mateusz Borek rozstaje się z Polsatem. „Nie wiem, czy będę coś jeszcze komentował”

37 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Pdk
A niech odchodzi. Polsat to potężny gracz i da sobie radę bez niego, a na ten Kanalik Sportowy szybko skończy się początkowy hype i potem będzie płacz. Jak chce przeżyć sportowe emocje to puszczę sobie jakiś mecz, a nie gadające głowy w studiu.
51 54
odpowiedź
User
Seba
TVP zaciera rece
36 10
odpowiedź
User
Kufel
Wydaje mi się, że to dobra droga. Trzeba im pozwolić opuścić gniazdo, skoro chcą działać sami, niech działają.
29 3
odpowiedź
User
qwerty
Będzie komentowa w DAZN.
24 3
odpowiedź
User
rafi
Jeszcze będzie błagał Solorza, by mógł wrócić do Polsatu. Tak się kończą wybujałe ambicje zapatrzonych w sobie chłopców. W swej bucie popełnił straszny błąd. Miał wszystko na talerzu - teraz zobaczy jak trudno jest na medialnym rynku, gdy nie stoi za Tobą poważna telewizyjna korporacja. Koniec pracy przy dużych, poważnych produkcjach sportowych. Kto będzie na dłuższą metę oglądał gadające głowy i marne pogawędki kilku kolesi uznających się za ekspertów? Gdzie teraz upchnie promowanych przez siebie facetów okładających się po mordach? - Polsat już od niego tego nie kupi. Był "gwiazdą" Polsatu Sport - zostanie marnym szczekaczem internetu. To przykre, ale pouczające. Czasem warto własne ego, szczególnie to wybujałe jak w przypadku Pana Borka, należy schować głęboko w .d...,bo skutki mogą być fatalne. Jak dostanie po kieszeni - w Polsacie zarabiał jak na niego krocie - zrozumie w czym rzecz. Czas to zweryfikuje.
46 36
odpowiedź