SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Piotr Pacewicz: OKO.press ma utrzymywać się sam, wydaliśmy już kilkadziesiąt tys. zł

W tym tygodniu wystartował nowy serwis dziennikarstwa śledczego OKO.press. Jego redaktorem naczelnym jest Piotr Pacewicz. W rozmowie z Wirtualnemedia.pl Pacewicz ujawnia więcej informacji na temat kulis powstawania serwisu.

Piotr Pacewicz Article

Jak informowaliśmy - Agora, wydawca tygodnika „Polityka” oraz osoby prywatne sfinansowały - powstanie nowego serwisu internetowego OKO.press zajmującego się dziennikarstwem śledczym. Redaktorem naczelnym witryny jest Piotr Pacewicz, były wicenaczelny „Gazety Wyborczej”, a jego zastępczyniami była dziennikarka śledcza „GW” Bianka Mikołajewska oraz Agata Szczęśniak, dawnej związana z „Gazetą Wyborczą” i „Krytyką Polityczną”. Jak poinformował Wirtualnemedia.pl Piotr Pacewicz, cały zespół zarządzający OKO.press jest w tej chwili związany wyłącznie z nowym serwisem.

Koszty prac nad przygotowaniami do powstania serwisu oraz jego wdrożeniem Piotr Pacewicz ocenił na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Fundusze, którymi dysponuje OKO.press przede wszystkim pochodzą od osób prywatnych, ale także od wydawców „Gazety Wyborczej” i tygodnika „Polityka”. Już zgromadzone środki mają wystarczyć przynajmniej na 2-3 miesiące wydawania serwisu. Redakcja funkcjonuje od 8 tygodni.

- Chcemy, żeby serwis utrzymywał się sam. Nie zamierzamy sięgać po pieniądze reklamodawców, ani specjalnych sponsorów. Stawiamy przede wszystkim na wpłaty od czytelników. W środę, w dniu startu serwisu, otrzymaliśmy kwotę, która nas bardzo pozytywnie zaskoczyła. Nie wykluczamy, że będziemy aplikować o granty przyznawane organizacjom pozarządowym - informuje w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Pacewicz. OKO.press może się ubiegać o granty dla NGO, ponieważ wydawcą serwisu jest Fundacja Ośrodek Kontroli Obywatelskiej „Oko”.

Pierwszego dnia funkcjonowania, serwis odnotował ponad 70 tys. wejść. Pacewicz stwierdził, że OKO.press nie ma konkretnych celów zasięgowych do wypełnienia, ponieważ jest tworem niezależnym.

- Chcemy się sytuować jako serwis docierający do szerokiego grona odbiorców, choć mamy świadomość, że nie będzie to zasięg głównych portali informacyjnych. Na razie prowadzimy rozpoznanie bojem - mówi Pacewicz. - Naszą ambicją jest nie tylko bycie medium, ale również miejscem, w którym są archiwizowane i weryfikowane różne informacje dotyczące życia publicznego oraz chcemy stworzyć może nie bardzo liczne, ale za to aktywne środowisko zaangażowanych obywateli, którzy będą pomagali nam w zbieraniu i weryfikowaniu informacji - dodaje.

Większość zespołu redakcyjnego OKO.press stanowią osoby młode, głównie z doświadczeniem z pracy w sektorze pozarządowym. Nie wszystkie mają doświadczenie dziennikarskie. Część osób pracuje pro bono, bez wynagrodzenia.

- Dzięki temu jesteśmy pewni, że piszący nie mają złych nawyków, np. publicystycznych, oraz, że mają świeże spojrzenie na naszą pracę i tematy, które podejmujemy. Z drugiej strony, ich teksty wymagają pracy stricte redakcyjnej, ale dlatego w redakcji jestem ja czy Agata Szczęśniak. Bianka Mikołajewska zapewnia natomiast najwyższą jakość przy tekstach śledczych. Pracuje nad warsztatem piszących, pokazuje dobre praktyki w weryfikowaniu źródeł i innych kluczowych kwestiach - zapewnia Pacewicz.

Jak zauważa, zwykle tego typu serwisy powstają przy dużych redakcjach, które mają odpowiednie zasoby do prowadzenia długotrwałych śledztw. - To ciekawe, że „Gazeta Wyborcza” i „Polityka” zdecydowały się nie budować takiego serwisu samodzielnie tylko wesprzeć projekt niezależny. Czas pokaże czy uda nam się stworzyć coś, co będzie zachwycające dla odbiorców, bo przecież to będzie kluczem do sukcesu - podkreśla.

Redaktor naczelny OKO.press zapewnia, że zespół serwisu interesuje przede wszystkim weryfikowanie tego, co jest prawdą, a co nie. Jako twory potencjalnie konkurencyjne do serwisu, którym zarządza Piotr Pacewicz wymienił głównie projekty prowadzone przez NGO - mamprawowiedziec.pl i demagog.org.pl, ale także dopiero powstający serwis grupy naTemat TruDat.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Piotr Pacewicz: OKO.press ma utrzymywać się sam, wydaliśmy już kilkadziesiąt tys. zł

13 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
asdf
żałosne.
35 28
odpowiedź
User
Jasio
Pomysł nie jest nowy.
Był już dziennikarz, który chciał się utrzymywać z serwisu śledczego - zresztą całkiem niezły. Po kilku tygodniach zabrakło mu afer. Po kilku miesiącach okazało się, że portal zamiast dziennikarstwem śledczym zajmuje się promieniem książek.
24 7
odpowiedź
User
Jurek
Fajne. Ale to trudne. I drogie. Teoretycznie nie może się udać, ale nie takie rzeczy widziałem.
13 14
odpowiedź
User
She
Że-na-da! Petru będzie płacił przez 2 miesiące, a potem padnie ta wydmuszka pseudodziennikarska. Żałosny Pacewicz, jakby miał sztucznego penisa w ręku, to chociaż by przypominał Palikmiota, a tak, jest tylko... Pacewiczem... Pa-the-tic...
37 19
odpowiedź
User
Yogidługonogi
Dziwne: grupa dziennikarzy, pracujących przez 25 lat w mediach patrzących władzy na ręce, zakłada portal patrzący władzy na ręce. Czy tylko ja czuję się tu robiony w trąbę?
Cieszy mnie teoretycznie, że portal będzie się utrzymywał głównie z wpłat czytelników, ale obawiam się, że najwierniejszym będzie anonimowy czytelnik George S., filantrop, erudyta, myśliciel, uczestnik kamerlnych spotkań Klubu Bilderberg.
34 9
odpowiedź
User
Analityk
Czy założyciele tego serwisu jeszcze nie wiedzą, że model biznesowy oparty na "osoby młode (...) Nie wszystkie mają doświadczenie dziennikarskie. Część osób pracuje pro bono, bez wynagrodzenia" już doprowadził do powolnego upadku Agory, ale po zmianie właściciela także mediów tzw. prawicowych jak np. "Uważam Rze"? Polityka trzyma poziom, gdyż poza ciągle się zmieniającym, ale wciąż licznym gronem ludzi na śmieciówkach, pracujących poniżej kosztów swojej pracy, ma profesjonalny zespół dziennikarzy zatrudnionych na etatach. Ciekawy pomysł na ścienną gazetkę szkolną, ale nie dziennikarstwo śledcze. Tym bardziej, że powinni liczyć się ze sporym budżetem na prawników przy ewentualnych procesach.
17 2
odpowiedź
User
rademenes
"Nie wszystkie mają doświadczenie dziennikarskie. Część osób pracuje pro bono, bez wynagrodzenia."

W tego typu serwisach o sukcesie decyduje jakość, bo ta przekłada się na wiarygodność. Stażyści Agory (firma we wszystkich serwisach umieszcza "młodych i ciekawych świata") nie napiszą niczego wartościowego, co zresztą już widać po pierwszych tekstach. To nie jest dziennikarstwo śledcze! A sądząc po tytułach to chyba chodzi o (krypto-)reklamy banków ("Dlaczego Polacy nie odkładają na przyszłość"). Do tego kiepska szata graficzna i rozpikselowane zdjęcia.

Podobny serwis robi grupa natemat.pl. Oby zrobili coś bardziej ambitnego.
11 4
odpowiedź
User
profos
żałosne.
...dlatego że będą patrzyć na ręce obecnej władzy? Niech sie boją bo ludzie dowiedzą się co nam szykuje PiS i spółka...aby to zdało egzamin.
8 22
odpowiedź
User
ha, ha, ha
Parówkoportal 3.
8 3
odpowiedź
User
Jan
Logo kiepskie. Błędy koncepcyjne lay-out-u. Agora jako sponsor czyli wiadomo propagandowa sieczka. Jednym słowem strona dla sfrustrowanych PO-wców. Wszedłem jeden raz i już tam nie wrócę.
7 5
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing