SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Po zablokowaniu Donalda Trumpa mocno spada kurs Twittera, ostro w dół także Tesla

Poniedziałkowa sesja na Wall Street przyniosła lekkie spadki po kilku dni z rzędu, gdy główne indeksy biły historyczne rekordy notowań. Rynki analizują możliwość wprowadzenia kolejnego pakietu fiskalnego w USA i przyglądają się relacjom USA-Chiny. Spore spadki zanotowały Twitter i Tesla.

fot. Shutterstock.comArticle

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł 0,29 proc. i wyniósł 31.008,69 pkt. S&P 500 zniżkował 0,66 proc. i wyniósł 3.799,61 pkt. Nasdaq Comp. poszedł w dół 1,25 proc., do 13.036,43 pkt.

Traci Twitter

Akcje Twittera szły w dół o 6 proc. po tym, jak spółka zablokowała konto prezydenta USA Donalda Trumpa w obawie przed podżeganiem do przemocy. Twitter podał, że zawieszenie konta Trumpa, które miało 88 mln obserwujących,
zostało spowodowane istniejącym ryzykiem eskalacji przemocy po ubiegłotygodniowych wydarzeniach na Kapitolu.

Wczoraj poinformowano także o zamknięciu drugiego oficjalnego konta, wciąż aktualnego (do 20 stycznia) prezydenta USA.
Twitter najpierw zamknął jego konto prywatne. Następnie po przesłaniu przez Trumpa tweetu o treści "Nie damy się uciszyć" na prezydenckie konto @POTUS, zablokowano mu także ten dostęp.

Czytaj także: Wpisy z Twittera można udostępnić na Snapchacie

W III kwartale 2020 roku Twitter zanotował wyraźny wzrost przychodu, wyższy od spodziewanego przez analityków. Wzrosła też liczba użytkowników, ale nie tak jak oczekiwał rynek. W efekcie kurs akcji firmy poszybował mocno w dół.

Tesla w poniedziałek z 8 proc. spadkiem

Prawie 8 proc. straciła na wartości Tesla. Jej akcje w zeszłym tygodniu zyskały 24 proc., a w ciągu ostatnich 12 miesięcy podrożały 747 proc.

Koncern motoryzacyjny Elona Muska zakończył miniony tydzień rekordową wyceną - porównywalną z łączną kapitalizacją dalszych 14 najwyżej wycenianych firm z tej branży: japońskich - Toyoty (213,8 mld USD), Hondy (ok. 48,8 mld USD) i Suzuki (ok. 24 mld USD); niemieckich - Volkswagena (103,4 mld USD), Daimlera (75,7 mld USD) i BMW (blisko 55,9 mld USD); amerykańskich - General Motors (ponad 61,6 mld USD), Fiata Chryslera (FCA; ponad 36 mld USD) i Forda (35,8 mld USD); chińskich - SAIC (ok. 46 mld USD) i Geely (42,1 mld USD), a także koreańskiego Hyundaia (ok. 50,7 mld USD) i francuskiego Peugeota (blisko 23,9 mld USD).

Część analityków, m.in. Timothy Green z amerykańskiej firmy The Motley Fool, wyraża zaniepokojenie obecną wyceną Tesli, upatrując w niej schematu bańki inwestycyjnej. Jak podkreśla ten komentator, kapitalizacja tej spółki nie odzwierciedla jej obecnych ani spodziewanych w najbliższym czasie możliwości produkcyjnych. Wycena kilkukrotnie przewyższająca największych światowych dostawców samochodów wydaje się Greenowi nieuzasadniona nawet przy uznaniu większego potencjału Tesli w porównaniu do konwencjonalnych koncernów motoryzacyjnych, które dopiero rozwijają własne oferty aut bezspalinowych. Przy deklarowanej produkcji rzędu 500 tys. samochodów w 2020 r. to tak, jakby spółkę Muska wyceniano na ponad 1,4 mln dolarów za każde sprzedane auto, podczas gdy Toyotę - na 20 tys. dol. za samochód, a VW - 9 tys. USD za pojazd - dodaje w swoim komentarzu.

Podsumowania roczne producentów samochodów za 2020 r. nie zostały jeszcze ogłoszone. Firma analityczna IHS Markit oszacowała jednak w grudniu ub.r., że przez zakłócenia łańcucha dostaw i ograniczenia gospodarcze w pierwszym roku pandemii wykazana zostanie sprzedaż aut o ok. 15 proc. niższa, niż w 2019 r. Wówczas na całym świecie sprzedano ponad 65,5 mln aut, z czego na Teslę przypadło 367,5 tys. maszyn, a na wiodącą Grupę VW - blisko 11 mln, na japońską Toyotę zaś - ponad 10,7 mln.

O wycenie Tesli krytycznie wypowiada się także znany shortseller, prezes firmy inwestycyjnej Kynikos Capital Partners, James S. Chanos. W niedawnym wywiadzie dla agencji Bloomberga podkreślił, że dotychczas produkcja samochodów Tesli nie przekłada się na zyski, których głównym źródłem pozostaje sprzedaż kredytów na emisję spalin konwencjonalnym koncernom. To jednak może się zmienić wraz ze stopniowym odwrotem od silników spalinowych wobec zaostrzania norm. Chanos zauważył, że mimo wyraźnego osadzenia w branży motoryzacyjnej, Tesla jest traktowana w kategoriach firmy technologicznej.

Nawet po poniedziałkowych spadkach kapitalizacja Tesli na poziomie 768 mld dolarów przewyższa m.in. amerykańskiego Facebooka (ok. 745 mld USD) oraz chińskiego Tencenta (blisko 700 mld USD). Zarazem pozostaje o ok. 400 mld dolarów w tyle za holdingiem Alphabet (ok. 1,2 bln USD), spółką matką m.in. firmy internetowej Google i działającej w branży technologii jazdy autonomicznej Waymo. Wyżej wyceniane są także działający w branży chmurowej oraz e-handlu Amazon (blisko 1,6 bln USD), informatyczny Microsoft (ok. 1,65 bln USD) i dostawca sprzętu i oprogramowania Apple (ok. 2,2 bln USD).

Elon Musk ujawnił wcześniej, że w czasie prac nad sedanem Model 3 zarządzaną przez niego spółkę w pewnym momencie "dzielił miesiąc od bankructwa". W odrębnej dyskusji twitterowej menedżer przyznał, że "w najczarniejszych dniach projektu Modelu 3" starał się przekonać dyrektora generalnego Apple'a Tima Cooka, by doprowadzić do wykupu Tesli przez producenta iPhone'ów za ok. 7,5 proc. jej obecnej wyceny. Pod koniec grudnia 2020 r. źródła agencji Reutera przekazały, że Apple zamierza w 2024-2025 r. wejść na rynek motoryzacyjny z własnymi elektrycznymi pojazdami autonomicznymi.

Dzięki ostatnim wzrostom Tesli Elon Musk - główny akcjonariusz, założyciel i dyrektor generalny firmy - z majątkiem szacowanym przez Bloomberga na 209 mld dolarów został w ubiegłym tygodniu najbogatszym człowiekiem świata.

Inne spółki też w dół

Pfizer rósł 0,5 proc. CEO BioNTech Ugur Sahin, firmy, która współtworzyła szczepionkę na Covid-19 z Pfizerem, powiedział w poniedziałek, że preparat chroni przed nowymi odmianami koronawirusa.

Gilead Sciences zyskiwał około 1 proc., gdyż spółka podniosła prognozę zysków i sprzedaży na rok finansowy 2020.

Rynki czekają na wyniki kwartalne dużych amerykańskich banków inwestycyjnych, które zostaną opublikowane w tym tygodniu. Swoje dane finansowe za czwarty kwartał 2020 roku podadzą 15 stycznia m.in. JPMorgan Chase & Co., Citigroup Inc. i Wells Fargo & Co.

"Po kilku miesiącach zwyżki na giełdzie inwestorzy zdecydowanie stają się bardziej ostrożni przy rekordowych poziomach. Uważamy, że zdecydowana większość zwyżek z marcowych minimów jest już za nami, a korekta prawdopodobnie rozpocznie się w którymś momencie pierwszego kwartału tego roku” - powiedział Matt Maley, główny strateg rynkowy w Miller Tabak.

„To co napędza rynek, to optymizm, że będziemy mieć więcej bodźców fiskalnych w USA. Nadal jednak musimy radzić sobie z nową falą infekcji koronawirusowem, a zaszczepienie populacji Europy zajmuje nam sporo czasu” - dodał Elwin de Groot, szef strategii makroekonomicznych Rabobanku.

W piątek prezydent elekt Joe Biden zapowiedział, że przedstawi w tym tygodniu propozycję wsparcia fiskalnego dla gospodarki USA, o wartości bilionów dolarów.

Według Bidena nowy pakiet ma zawierać zwiększenie płatności bezpośrednich, po tym jak gwałtowny wzrost notowanych w USA nowych przypadków zakażenia koronawirusem spowodował spadek płac w USA, po raz pierwszy od kwietnia.

Więcej szczegółów zostanie podanych w oficjalnym oświadczeniu Bidena w czwartek, sześć dni przed objęciem przez niego urzędu prezydenta USA.

„Jest dużo optymizmu na rynku co do perspektyw na stymulację fiskalną po tym, jak Demokraci objęli kontrolę nad Senatem, po zwycięstwie w stanie Georgia. Piątkowy raport z rynku pracy był rozczarowujący w obszarze płac, co podkreśla potrzebę znaczącej reakcji fiskalnej. Jednakże na początku drugiego tygodnia nowego roku myślę, że część tego optymizmu została nieco złagodzona przez realizację zysków” - powiedział Michael Hewson, główny analityk rynków w CMC Markets.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Po zablokowaniu Donalda Trumpa mocno spada kurs Twittera, ostro w dół także Tesla

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Korekta_kasztanie
65,5 mld aut w 2019 roku??? Ktoś tu chyba mocno odleciał. Jeżeli już to 65,5 mln aut.
odpowiedź