SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Polska Press na giełdzie? „Nie wierzę. Mało atrakcyjne aktywo dla inwestorów”

Pojawiają się kolejne scenariusze dotyczące przyszłości Polska Press. Według nieoficjalnych informacji, właściciel spółki, Orlen, może chcieć ją sprzedać. Jako potencjalni kupcy wymieniane są największe grupy medialne w Polsce. Inna opcja to wprowadzenie spółki na giełdę. Nasi rozmówcy pozostają jednak sceptyczni.

Siedziba Polska Press, fot. PAP/Marcin ObaraSiedziba Polska Press, fot. PAP/Marcin Obara

Rada Nadzorcza Polska Press odwołała w piątek zarząd spółki: prezesa zarządu Stanisława Bortkiewicza oraz członków Dorotę Kanię, Łukasza Gresztę i Miłosza Szulca.

Biuro Prasowe Polska Press poinformowało mailowo pracowników w piątek wieczorem, że rada nadzorcza Polska Press 23 lutego 2024 roku podjęła uchwały o odwołaniu zarządu spółki: prezesa zarządu Stanisława Bortkiewicza oraz jej członków Doroty Kani, Łukasza Greszty i Miłosza Szulca.

22 br. lutego Orlen ogłosił, że otrzymał dwie niewiążące oferty wykazujące zainteresowanie ewentualnym kupnem spółki Polska Press. P.O. prezesa płockiego koncernu Witold Literacki powiedział, że trwa wielowymiarowa analiza opłacalności tej spółki medialnej.

Odnosząc się kwestii ofert, Literacki powiedział, że jest zainteresowanie na rynku tą spółką (Polską Press - PAP) do dezinwestycji. Poinformował, że do płockiego koncernu wpłynęły dwie oferty w tej sprawie. "Natomiast są tylko niewiążące, tylko wykazujące zainteresowanie. My na razie nie podejmujemy żadnych decyzji" - podsumował Literacki.

Jak już informowaliśmy Grupa ZPR Media złożyła ofertę przejęcia wydawnictwa Polska Press od Orlenu. Przejęciem Polska Press mieliby być zainteresowani również Wirtualna Polska, Ringier Axel Springer Polska i Agora (spółki nie chciały komentować tych doniesień).

Tymczasem „Gazeta Wyborcza” twierdzi, również powołując się na nieoficjalne informacje, że Orlen nie jest zainteresowany sprzedażą wydawnictwa. W środę natomiast „Rzeczpospolita” dodała do tego kolejny scenariusz: Ministerstwo Aktywów Państwowych miałaby chcieć wprowadzić Polska Press na Giełdę Papierów Wartościowych.

Prasa to wyzwanie

- Nie wierzę – mówi wprost Konrad Księżopolski, szef analityków Haitong Banku. - Być może ktoś byłby pewnie zainteresowany kupnem akcji spółki, ale pozostaje pytanie, po jakiej cenie. Teoretycznie na każde aktywo znajdzie się kupiec. Natomiast nie wierzę w debiut Polska Press na giełdzie, bo mamy do czynienia z aktywem, które, mówiąc brutalnie, jest mało atrakcyjne dla inwestorów. Biznes prasy drukowanej jest w trendzie strukturalnego spadku, wynikającego z trendu cyfryzacji – tłumaczy.

Dobrym przykładem giełdowej spółki z prasą w portfolio, jak dodaje, jest Agora. - Główną rzeczą, która od lat zniechęca inwestorów albo jest czynnikiem, który wpływa na niższe wskaźniki wyceny Agory versus inne spółki medialne, jest oczywiście segment prasy, który od lat jest pod presją spadku czytelnictwa, spadku sprzedaży egzemplarzowej i, nie ukrywajmy, pod wpływem ciągłej restrukturyzacji. To choćby niedawno ogłoszone zwolnienia – mówi Księżopolski.

- Zaletą Agory jest to, że to koncern medialno-rozrywkowy, który stoi na wielu nogach – ciągnie analityk. - Prasa jest dzisiaj dla nich wyzwaniem, żeby na niej zarabiać, natomiast w skali całej grupy jest mało znaczącym i pobocznym biznesem. Dzisiaj Agora to nie prasa, to przede wszystko kino, radio, reklama zewnętrzna, internet – wymienia.

WP nie, ZPR bardziej prawdopodobne

Czy jednak część spółki Polska Press – choćby serwisy Naszemiasto.pl, które mogłyby zostać wydzielone do odrębnej spółki – nie byłaby atrakcyjna dla potencjalnych inwestorów? - To także kwestia ceny – uważa Księżopolski. - Polska Press ma w swoich zasobach regionalne zasięgi i niezłą pozycję rynkową w regionach, ale to też ma minusy. To biznes pewnych stałych kosztów. Żeby tworzyć treści, trzeba mieć zasoby, muszą w oddziałach regionalnych być redakcje o odpowiedniej liczbie osób. To są te koszty stałe. Zakładam też, że stawki reklamowe w przypadku mediów o zasięgu regionalnym są troszkę niższe niż tych o zasięgu krajowych – podkreśla.

- Gdyby to wszystko ładnie się monetyzowało, to pewnie spółka nie generowałaby straty, a byłaby rentowna. Oczywiście aktywa potencjalnie mają duży zasięg, tylko, jak widać, ciężko na tym zasięgu zarabiać – dodaje analityk. - Zjawisko odchodzenia od mediów drukowanych jest i będzie. To walka z czymś, co raczej będzie się utrzymywać. Być może prasa drukowana nie zniknie do zera, ale ten dołek jeszcze nie nadszedł – przewiduje Księżopolski.

Na ile prawdopodobne jest, że to Wirtualna Polska kupiłaby Polska Press? - Jest to dla mnie bardzo mało realny scenariusz ze względu na „cyfrowe DNA” WP. Być może WP pojawiła się na liście potencjalnych zainteresowanych z racji zainteresowania WP kolejnymi przejęciami, o którym w niedawnym wywiadzie informował prezes. Natomiast sugerowanie że WP mogłaby być zainteresowana prasą, uważam raczej za nietrafiony kierunek – ocenia analityk.

Bardziej jego zdaniem prawdopodobny byłby zakup wydawnictwa przez Grupę ZPR Media. - To mi bardziej pasuje. Grupa ZPR Media dosyć dobrze funkcjonuje w biznesie. „Super Express” to obok „Faktu” gazeta, która najbardziej opiera się spadkowi sprzedaży egzemplarzowej. Pan Benbenek przez lata rozwijał aktywa medialne, które nie były raczej skierowane do odbiorców z dużych miast, myślę, że czuje bardziej ten rynek lokalny niż np. Agora czy WP – dodaje Księżopolski.

Politrucy do zwolnienia

- Najbardziej realny jest wariant sprzedaży, ale powinno to być mądrze zrobione – uważa Paweł Fąfara, obecnie współzarządzający wydawnictwem Wielka Litera, w latach 2009-2021 członek zarządu i redaktor naczelny Polska Press.

- Jestem absolutnie przekonany, że nagła sprzedaż w tym momencie firmy komukolwiek to fatalny pomysł. Ze szkodą zarówno dla Polska Press, jak i Orlenu. Obajtek i jego ekipa polityczna doprowadzili Polska Press Grupę do zapaści. Zarówno finansowej, bo ostatnie dwa, czy trzy lata to straty rzędu kilkudziesięciu milionów, ale też położyli zasięgi. Dzisiaj pozycja w dziennikarstwie w internecie to właśnie zasięgi. One zaczęły spadać za rządów Obajtka. Na dodatek wypchnęli, bądź zwolnili z firmy dziesiątki fachowców – zarówno dziennikarzy lokalnych, jak i specjalistów od internetu. Spółka jest przez zarządzanie Obajtka i jego ekipy w tak złej sytuacji, że sprzedaż w tym momencie byłaby działaniem na szkodę samej Polska Press Grupy – podkreśla.

W dłuższej perspektywie któryś z podmiotów mógłby kupić? - Wymagałoby to pewnie głębszej analizy. Co powinien robić nowy zarząd i dziwię się, że jeszcze nie jest robione? Politrucy z Dorotą Kanią na czele powinni natychmiast zostać zwolnieni, bo próbowali zmienić niezależne wcześniej media w tubę propagandową swoich pryncypałów z PiS – ocenia Fąfara. - Oni też w dużym stopniu odpowiadają za radykalne pogorszenie kondycji firmy. Powinien zostać przeprowadzony szybki audyt finansów – dodaje.

Już po naszej rozmowie, w piątek po południu, zdymisjonowano cały zarząd Polska Press. Jak ustaliły Wirtualnemedia.pl, p.o. prezes została Magdalena Skowyrska.

Polskie i niezależne medium

- Super, gdyby spółka została w polskich rękach – ciągnie były naczelny Polska Press. - I dobrze byłoby, gdyby to były ręce niezależne, firmy, która pokazała, że za rządów autorytarnej władzy, niszczenia demokracji, była po właściwej stronie i nie bała się płacić ceny niezależności. Wszyscy wiemy, jak kto się zachowywał, kto był po tej czy tamtej stronie i czy robił ciche deale pod stolikiem z PiS, pozorując niezależność. To bardzo ważne na przyszłość, bo gdyby wahadło demokracji ponownie oddało władzę w ręce autokratów, wówczas wolne i niezależne media mogą się tym autokratycznym zapędom przeciwstawiać – zaznacza Fąfara.

- Biorąc pod uwagę wielkość grupy i jej problemy powinna być to firma, która ma silne zaplecze finansowe, a także know-how internetowy. Dzisiaj każde medium – prasowe, radiowe czy telewizyjne – musi umieć poruszać się w internecie. Jak robi to np. „New York Times”, który wyrósł z papieru, a dziś jest jednym ze światowych liderów, jeśli chodzi o poruszanie się w internecie i dzięki temu ma środki na jakościowe dziennikarstwo – uważa Fąfara.

Były członek zarządu wydawnictwa nie ma wątpliwości, że Polska Press powinna dalej wydawać drukowane wydania gazet. - Gdyby doszło do wariantu sprzedaży, jej elementem powinno być to, żeby dalej funkcjonowały wydania papierowe gazety – czy to docelowo w wydaniach tygodnikowych, czy ukazujących się dwa czy trzy razy w tygodniu. Wiemy jak ważny dla części, głównie starszych czytelników, jest papier. To powinna być misyjna część transakcji. Choć przy mądrym zarządzaniu mogłoby się okazać, że ma to ręce i nogi od strony finansowej i te nowe, bardziej jakościowe wydania weekendowe mogą świetnie prosperować na wzór dobrych tygodników ogólnopolskich – ocenia.

Fąfara również nie wierzy w giełdowy debiut Polska Press. - Niech pan sobie wyobrazi, że nagle Orlen próbuje sprzedać przez giełdę firmę, która przez ostatnie lata przyniosła kilkadziesiąt milionów straty, traciła zasięgi w niektórych miejscach o kilkadziesiąt procent. Inwestorzy patrzą na obecną kondycję firmy i na przyszłość. Wprowadzenie firmy w tak złej kondycji na giełdę trudno mi sobie wyobrazić. Chyba że miałby to być rodzaj licytacji, żeby pośrednio ją sprzedać w ten sposób. Raczej na giełdę wprowadza się firmy zdrowe, a jeśli jest jakaś, która słabuje, to się jej debiut odkłada, aż się ją uzdrowi. Scenariusz giełdowy wydaje mi się zupełnie kosmiczny – podkreśla były naczelny Polska Press.

Sprzedaż na giełdzie

- Jeżeli jest jakiś błyskawiczny wydawca, który kupi to za dobre pieniądze, to dlaczego nie? Póki nie wiadomo, kto, co za ile, na jakich warunkach, to trudno to oceniać – mówi pragnący zachować anonimowość wydawca jednego z lokalnych tytułów. Śmieje się, kiedy słyszy o pomyśle wprowadzenia Polska Press na giełdę. - Masę spadkową czy upadłościową? Jaka giełda! Chyba na NewConnect na groszowe akcje. Chyba że byłoby to podejście pod sprzedaż. Jest umówiony kupiec, ale chce to przepuścić przez giełdę. To sobie wyobrażam – dodaje.

Na rynku pojawiają się jeszcze inne scenariusze dla Polska Press. Sprzedaż spółki w częściach, a także połączenie regionalnych redakcji z regionalnymi oddziałami TVP i Polskiego Radia. - Zrobić supermocne regionalne redakcje, które miałaby telewizję, radio, internet i prasę. Ale to by oznaczało powrót czegoś w stylu radiokomitetów – mówi jeden z ekspertów rynku. Inny pomysł? Stworzenie fundacji non-profit, która zajmowałaby się Polska Press – podobnie jak obecnie działa serwis OKO.press.

Zapytaliśmy Ministerstwo Aktywów Państwowych, czy faktycznie rozważa debiut Polska Press na giełdzie. „Minister Aktywów Państwowych, działając jako akcjonariusz (Skarb Państwa) nie ma uprawnień do ingerowania w prowadzenie spraw Spółki. Dotyczy to również spółek zależnych, a taką właśnie jest Polska Press. Wykonując prawa z akcji należących do Skarbu Państwa w spółce ORLEN S.A., MAP realizuje uprawnienia wynikające z praw korporacyjnych, które są ściśle określone w przepisach prawa, w szczególności w KSH oraz Statucie Spółki. O komentarz w tej sprawie należy się zwrócić do spółki” - przekazał nam Departament Komunikacji resortu.

We wtorek spytaliśmy Orlen, czy ma plany sprzedaży wydawnictwa i czy faktycznie prowadzi na ten temat rozmowy z ZPR lub z Wirtualną Polską. Wciąż czekamy na odpowiedź.

Za rządów Daniela Obajtka (odwołany z funkcji prezesa został na początku lutego) Orlen kupił wydawnictwo Polska Press (na początku 2021 roku) i szybko wymienił zarząd, za czym poszła wymiana wszystkich poza jednym redaktorów naczelnych dzienników regionalnych. Pod skrzydłami Orlenu firma była nierentowna: w 2022 roku zanotowała wzrost przychodów o 4,7 proc. do 329,3 mln zł i kosztów operacyjnych o 13,7 proc. do 375,4 mln zł, a jej strata netto wyniosła 23 mln zł, o 7,8 mln zł mniej niż rok wcześniej.

Dołącz do dyskusji: Polska Press na giełdzie? „Nie wierzę. Mało atrakcyjne aktywo dla inwestorów”

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
haha
Sprzedać, wiadomo PO inaczej nie umie
odpowiedź
User
Seba
To ma tylko sens jako TRP czyli telewizja radio prasa na upartego jeszcze PAP wsadzić można.
Wsadzić to pod jeden dach.
odpowiedź
User
Seba
To ma tylko sens jako TRP czyli telewizja radio prasa na upartego jeszcze PAP wsadzić można.
Wsadzić to pod jeden dach.
odpowiedź