O działaniach dotyczących Kanału Zero Fundacja Otwarty Dialog poinformowała w mediach społecznościowych w poniedziałek po południu. – Zagadka: jakie medium pokazuje mapę Ukrainy bez Krymu, ociepla wizerunek Rosji, kłamie nt. wparcia Ukrainy, szerzy niechęć do Ukrainy? Nie, to nie Russia Today, to @OficjalneZero – stwierdziła.
Dodała, że pytania z takimi zarzutami i tezami wysłała do pięciu reklamowców Kanału Zero: Zen.com, SFD, Bielenda Group Lipton Teas and Infusions oraz Kuchni Vikinga.

Otwarty Dialog chce zniechęcać reklamodawców do Kanału Zero
Kilka godzin później Krzysztof Stanowski zasugerował, że to część większej akcji wymierzonej w Kanał Zero. "Cel projektu: Ekspozycja Kanału Zero, Zero.pl i K. Stanowskiego jako ośrodków służących rosyjskiej propagandzie w pogoni za zyskiem (clickbait is king) oraz utrwalenie takiej percepcji w świadomości opinii publicznej. Zniechęcenie reklamodawców do dalszej współpracy z Zero.pl i Kanałem Zero" – zacytował dokument dotyczących akcji.
Dodał, że budżet działań to 35 tys. zł, z czego 20 tys. ma pójść na ich zasadniczą część. – Idą płatne zlecenia. Jutro pokażę wam dokument, jaki trafił do mnie w zeszłym tygodniu. Scenariusz zaczął być dzisiaj realizowany – zapowiedział.
Szybko zareagowała na to Fundacja Otwarty Dialog, publikując dokument z datą 10 lutego zatytułowany "Zero.ru: Jak Kanał Zero i Zero.pl uwierzytelniają rosyjską propagandę w Polsce".

Wśród form działania oprócz wysłania pytań do reklamodawców Kanału Zero wskazane zostały "prezentacja i dystrybucja raportu wśród: mediów głównego nurtu i mediów branżowych, ośrodków analitycznych i naukowych oraz NGOs (specjalizacja: Wschód, dezinformacja, bezpieczeństwo, media), parlamentarzystów i ośrodków rządowych" oraz "nawiązanie współpracy z dziennikarzami niechętnymi K. Stanowskiemu i jego ośrodkom medialnym m.in.- D. Wysocką-Schnepf (TVP), W. Czuchnowskim (Gazeta Wyborcza), K. Boczkiem (Press, Oko.press)".
– Kochane cymbałki. Nie musicie w niczym pomagać, bo to od dawna mam. Poprawcie sobie: SFD nie jest spółką giełdową, XTB się nie wycofało, Wiernikowska nie ma imienia na literę A. No w innym waszym tweecie chwalicie się interwencją w firmie Lipton, z którą nie współpracujemy – skomentował to Stanowski.

W poniedziałek, przed wpisami Fundacji Otwarty Dialog i Krzysztofa Stanowskiego, pytania w tej sprawie skierował do Kanału Zero Krzysztof Boczek, współpracujący z "Pressem".
– W opublikowanym dziś na TT planie Otwartego Dialogu Krzysztof Boczek z Pressa (@BoczKrzyszt227) jest wskazany jako forma nacisku na Kanał Zero i @portalzeropl w ramach płatnej kampanii zohydzającej nas u reklamodawców – skomentował to Patryk Słowik.
– Boczek zadał nam pytania po "dotarciu" do pism Otwartego Dialogu do naszych reklamodawców. Jeśli jutro ukaże się tekst o działaniu Otwartego Dialogu w Presserwisie, będzie to cudowna kompromitacja. I coś czuję, że początek czegoś dobrego, co jednak niekoniecznie będzie zgodne z planem Otwartego Dialogu i red. Boczka :-))) – dodał.

Co na to Krzysztof Boczek? – @PatrykSlowik czytaj ten plan "zohydzenia" Jako "forma nacisku" wymieniony jest wywiad z Tobą lub Twoim szefem Czy już poprosiłeś K. Stanowskiego o "odcięcie się" od ODF (Open Dialogue Foundation, czyli Fundacja Otwarty Dialog – przyp.)? A on czy poprosił o to Ciebie? :) W planach ODF wymienia kilka mediów – zauważył.
Boczek zamieścił też treść maila wysłanego do Krzysztofa Stanowskiego o godz. 15.40. Napisał tam, że akcja Fundacji Otwarty Dialog trwa od weekendu, zacytował jej zastrzeżenia oraz poprosił o komentarz i odpowiedź na pytanie, dlaczego przy kolejnych relacjach Marii Wiernikowskiej z Rosji nie promują się sponsorzy Kanału Zero.
Patryk Słowik oceniał, że tekst Krzysztofa Boczka pojawi się we wtorek w płatnym newsletterze "Pressa" (ostatecznie tekst się tam nie ukazał). – A dlaczego Presserwis miałby nie opublikować? Tekst jest informacyjny o tym co robią 2 ODF Akcja wyprzedzająca by narzucić narrację i "spalić temat" ma temu zapobiec? – skomentował Boczek.

Boczek ujawnił też treść odpowiedzi mailowej od Krzysztofa Stanowskiego. – To, że akurat te pytania padną i że akurat Pan je zada, to wiedziałem jeszcze zanim Pan o tym wiedział. Mam tylko nadzieję, że dopuścili Pana do "działki", bo wprawdzie budżet na całość akcji skromny (35 000 PLN), ale jednak głupio by było, gdyby się okazało, że Pan jeden zostanie jednym z bohaterów mojego filmu za frajer – stwierdził szef Kanału Zero.











