SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

„Przegląd Sportowy” zawiesza współpracę z Mateuszem Borkiem, w tle sprawa dyplomu. „Decyzja szefa Onetu”

Po kilkunastu miesiącach współpracy z Mateuszem Borkiem, „Przegląd Sportowy” (Ringier Axel Springer Media) zawiesił ją. Za tą decyzją stoi szef Onetu, Bartosz Węglarczyk - takie informacje przekazał w niedzielę Borek. Kilka dni wcześniej dziennikarz w ostrych słowach skrytykował tekst Onetu o naukowcu, u którego znaleziono fałszywe dyplomy dla sportowców i w którym pojawił się jego wątek.

Mateusz BorekArticle

W niedzielę po południu Borek opublikował twitta, w którym podał do wiadomości, że „Przegląd Sportowy” wstrzymał publikowanie jego tekstów. - Mam wolne, bo moje publikacje w „PS” zostały wstrzymane. Decyzja szefa Onetu - napisał. Przywoływanym w tym wpisie szefem jest Bartosz Węglarczyk, zaś portal ma tego samego właściciela, co „Przegląd Sportowy”.

Wątek Borka w sprawie fałszywych dyplomów

Współpracę z Borkiem zawieszono w rok i pięć miesięcy po tym, jak ją odnowiono. We wrześniu 2019 roku dziennikarz ogłosił bowiem, że wstrzymuje pisanie do „PS” po tym, jak szefem dziennika przestał być Przemysław Rudzki. Jednak pod koniec lutego 2020r. wydawca poinformował, że Borek wraca na łamy: od tego momentu znów przygotowywał analizy, komentarze i relacje do „Przeglądu Sportowego” i Onet Sport.

Za obecną decyzją o zawieszeniu współpracy może stać to, co wydarzyło się kilka dni temu. Pod koniec lipca Onet opisał sprawę naukowca, który przygotowywał fałszywe dyplomy naukowe dla sportowców. W materiale pojawił się także wątek Mateusza Borka. W aktach postępowania jest korespondencja naukowca z dziennikarzem, który w 2016 roku dziękował za przesłanie dyplomu. Borek stwierdził jednak, że nie chodziło o nielegalne pozyskiwanie dyplomu, a o zachętę do ukończenia studiów na uczelni naukowca, co mu się udało i ma na to dowody. Zaznaczył, że studiował „jakieś 15 lat temu”.

"Arogancja zabiła wielkość korporacji"

Do tekstu Onetu dziennikarz odniósł się także na Twitterze:  - Dla kumatych odnośnie dzisiejszego dnia. EURO w KS. Moc Dnia 2,1mln wyświetleń. Mecz Dnia 2,4 mln wyświetleń. Misja Euro Onetu przez cały turniej …86 tysięcy wyświetleń. Arogancja zabiła wielkość korporacji. Pozdrowienia - stwierdził. Dając tym samym do zrozumienia, że w sprawie może chodzić – jego zdaniem – o zemstę za to, że Kanał Sportowy miał w czasie Euro 2020 znacznie większą oglądalność, niż specjalnie przygotowany na mistrzostwa cykliczny program Onetu.

Mateusz Borek współtworzy youtube’owy Kanał Sportowy, w związku z czym - po ponad 20 latach pracy - pożegnał się z Polsatem. W ub.r. Kanał Sportowy, którego pozostałymi właścicielami i głównymi twórcami są Tomasz Smokowski, Krzysztof Stanowski i Michał Pol, zanotował 2,53 mln zł przychodów sprzedażowych i 123,9 tys. zł zysku.

W czerwcu ub.r. Telewizja Polska podpisała umowę z firmy MB Promotions Mateusza Borka i Tymex Boxing Promotion Mariusza Grabowskiego, w ramach której przez trzy lata pokaże minimum 18 gal bokserskich zorganizowanych przez obie spółki.

Jesienią ub.r. Borek zaczął współpracę dziennikarską z TVP, komentuje głównie mecze reprezentacji Polski i europejskich pucharów, od Euro 2020 tworzy parę komentatorską z byłym piłkarzem Kazimierzem Węgrzynem. Duet skomentował finały zakończonych niedawno mistrzostw Euro 2020.

Od sierpnia będzie także komentatorem wydarzeń sportowych w Viaplay, który rusza w najbliższą środę.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Przegląd Sportowy” zawiesza współpracę z Mateuszem Borkiem, w tle sprawa dyplomu. „Decyzja szefa Onetu”

23 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Greg
Dochodzi godz. 8. Boję się otworzyć lodówkę, bo Borek z niej wyskoczy.
odpowiedź
User
Folis
Bardziej się bój żeby ci Węglarczyk nie wyżarł całej lodówki.
odpowiedź
User
Fader
Bardziej sie bojcie, zeby lodowki nie zamkneli na klodke.
odpowiedź