SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Przesyłki z Aliexpress będą droższe? Rząd ma pomysł na opodatkowanie listów z Państwa Środka

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii chce dodatkowo opodatkować listy trafiające do Polski z Chin, z których duża część to zamówienia z Aliexpress i innych platform ecommerce. Zdaniem ekspertów, taka decyzja może napędzić klientów lokalnym sklepom internetowym i platformom sprzedażowym.

Article

Resort przedsiębiorczości i technologii chce opodatkować VAT-em przychodzące do Polski w formie listów przesyłki z Chin - napisała Wyborcza.pl. Serwis powołał się na wewnętrzny raport resortu. Urzędnicy wskazują w nim na przepisy UE - jeśli list wysyłany wewnątrz Wspólnoty ma powyżej 20mm grubości, w domniemaniu zawiera towar, a nie np. dokumenty. Domniemanie to ma zostać rozszerzone także na kraje spoza UE. W ten sposób grubsze listy z Chin będzie można ryczłtowo opodatkować VAT-em według najwyższej stawki 23 proc. - informuje Wyborcza.pl.

Obecnie importowane z Chin paczki w formie przesyłki pocztowej obciążane są zasadniczo dodatkowym podatkiem VAT. Jeśli mają status listu, podatku odprowadzać nie trzeba. Listy z Chin to w dużej mierze przesyłki z Aliexpress ("chińskiego Allegro"), które w naszym kraju jest coraz mocniejsze. Z wrześniowego raportu Blue Media wynika, że aż 54 proc. polskich internautów kupuje w zagranicznych platformach ecommerce, z czego najwięcej (58 proc.) odwiedza chińskie strony.

Polski e-konsument porzuci chińskie Aliexpress?

Jak nowe przepisy mogą wpłynąć na rodzimy rynek ecommercew przypadku wejścia w życie? - To może skłonić część klientów do zwrócenia się do polskich (lub europejskich) sklepów eCommerce - ocenia w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Tadeusz Żórawski, odpowiedzialny za rozwój strategii w eCommerce Molecular BBDO.

- Wielu klientów w tej chwili polując na okazje ponosi ryzyko, że co któraś przesyłka jednak okaże się nie takim towarem, na jaki liczyli. Wtedy część tych klientów bierze to na siebie i po prostu godzi się z tym. Natomiast kupując z polskiego czy europejskiego sklepu klienci mogą mieć większą śmiałość w składaniu reklamacji, odsyłaniu towarów - ale też może to wpłynąć na to, że będą jednak mieli większe zaufanie do tego sklepu - dodaje Żórawski.

Nasz rozmówca zauważa, że nie tylko klienci detaliczni zaopatrują się Państwie Środka.

- Właściciele polskich sklepów też często ściągają swój towar z Chin, ale wtedy to oni ponoszą przed konsumentem odpowiedzialność za jego pełnowartościowość - i to może zacząć być doceniane. Natomiast osoby, które w tej chwili polują na okazje z Aliexpress, mogą po prostu polować dalej, uwzględniając nową cenę powiększoną o podatek. W dalszym ciągu w niektórych przypadkach może to być i tak bardziej atrakcyjna cena od tej oferowanej przez innych sprzedawców - ocenia Tadeusz Żórawski.

Łukasz Sztuczyński, lead Shop+ w domu mediowym Mindshare również zwraca uwagę, że zmiany odbiją się nie tylko na kupujących w Chinach klientach detalicznych, ale i przedsiębiorcach.

- Nie jest tajemnicą, że duża część przedsiębiorców sprzedających na rodzimym rynku, zarówno online i offline, pozyskuje towar za ułamek ceny sprzedaży na chińskich platformach, takich jak Alibaba, w przypadku zamówień hurtowych, czy Aliexpress przy mniejszych zamówieniach. Naturalnie zmiana w opodatkowaniu miałaby większy wpływ na przedsiębiorców pozyskujących mniejsze ilości towarów, ponieważ mówimy o pojedynczych przesyłkach. Dodatkowe koszty oznaczałyby zmniejszenie marży na sprzedawanych produktach, jeśli sprzedawcy chcieliby utrzymać konkurencyjne ceny. Zatem, zakładając, że mówimy o drobnych sprzedawcach, na przykład handlujących ubraniami na portalach społecznościowych, taka działalność przestałaby się opłacać - prognozuje ekspert.

Dodaje jednak: - Problem będzie raczej pozorny. Ci drobni przedsiębiorcy to tacy sami konsumenci, jak pozostali polscy klienci dokonujący zakupów na Aliexpress i w myśl zasady „chcieć to móc” znajdą bardzo proste rozwiązanie, które tak naprawdę podsuwa sama platforma. Już teraz mamy możliwość wybrania ofert, które realizują wysyłkę z terenu Unii Europejskiej. Jedyną prawdziwą zmianą dla konsumenta będzie dłuższy czas spędzony na stronie na ich wyszukaniu - uważa Łukasz Sztuczyński.

Gdzie chiński ecommerce traci, polski zyskuje

Artur Halik, head of sales platformy zakupowej Shoper, ocenia, że obciążenia podatkowe chińskich przesyłek mogą opłacić się polskim platformom ecommerce.

- W raporcie Gemius z 2019 r., platforma Aliexpress znajduje się w TOP4, które znają Polacy i wykorzystują ją do zakupów w Internecie. Chińczycy skradli serca, nie tylko dzięki bardzo niskim cenom towarów, ale także ich ogromnej różnorodności oraz darmowej dostawie. W przypadku wyżej wymienionej ustawy z pewnością ceny produktów zaczęłyby być bardziej konkurencyjne względem rodzimych sklepów internetowych, czy takich platform jak Allegro czy OLX - mówi nam Artur Halik.

Ekspert platformy Shoper zwraca także uwagę, że chińscy sprzedawcy coraz częściej przerzucają logistykę do Europy, co pozwala im nadal konkurować ceną oraz szybkością dostawy.

- Obecnie już w krajach UE [Chińczycy] mają centra logiczne z których wysyłają towary do Polski, których UC [Urząd Celny - przyp.] nie jest w stanie wychwycić i oclić. Tym samym zmiana ustawowa w ich przypadku może być nieskuteczna. Centra logistyczne chińskich platform znajdują się obecnie już w Niemczech, Hiszpanii, Włoszech a także Polsce - uczula Artur Halik.

Łukasz Sztuczyński z Mindshare dodaje: - Poza tworzeniem własnego centrum logistycznego w Belgii, chiński gigant skupia się na powiększaniu bazy konsumentów wchodząc w partnerstwa z dużymi graczami europejskimi, na przykład hiszpańskim El Corte Inglés, zapewniając sobie tym samym dostęp do dystrybucji w na terenie tego kraju i większej dostępności w Unii Europejskiej.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Przesyłki z Aliexpress będą droższe? Rząd ma pomysł na opodatkowanie listów z Państwa Środka

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gie
"Wielu klientów w tej chwili polując na okazje ponosi ryzyko, że co któraś przesyłka jednak okaże się nie takim towarem, na jaki liczyli. Wtedy część tych klientów bierze to na siebie i po prostu godzi się z tym. Natomiast kupując z polskiego czy europejskiego sklepu klienci mogą mieć większą śmiałość w składaniu reklamacji, odsyłaniu towarów"

To musi być jakiś wybitny ekspert bo nie wie o czym mówi. Trudniej wyegzekwować wymianę towaru u jakiegoś Janusza z Allegro niż od majfrenda z Chin. Oprócz tego Allegro nie kwapi się z karaniem sprzedawców, bo przecież to z nich ma zysk. A taki Aliexpress nie ma oporów. Jak założy się spór to sprzedający od razu zwraca pieniądze albo wysyła towar jeszcze raz.
odpowiedź
User
AZ
Allegro polska platforma? Chyba redaktorzy są niedoinformowani. Może polscy przedsiębiorcy prowadzą sprzedaż na allegro ale sama platforma nie jest już polska.
odpowiedź
User
douczcie się
Allegro to polska platforma? Dla kogo ta ściema?
odpowiedź