„Puls Biznesu” bez łososiowych stron z powodu awarii w drukarni Polskapresse

Część nakładu wtorkowego i środowego wydania „Puls Biznesu” (Bonnier Business Polska) została wydrukowana nie na łososiowym, ale białym papierze. To skutek awarii w warszawskiej drukarni Polskapresse, gdzie drukowana jest gazeta.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Na białym papierze zostało wydrukowane 4 tys. wtorkowego numeru „Pulsu Biznesu”  i cały nakład środowego. Wynika to z awarii w warszawskiej drukarni Polskapresse, wskutek czego druk ekonomicznego dziennika został przeniesiony do innej drukarni firmy, gdzie nie ma łososiowego papieru.

grafika

W środowym wydaniu „Puls Biznesu” wyjaśnia, że zmiana koloru stron na biały jest tymczasowa i spowodowana problemami technicznymi niezależnymi od redakcji i wydawcy gazety. Od czwartku dziennik znów ma być w całości na łososiowych stronach.

Wyjaśniamy. pic.twitter.com/AXf9Xw2Nak — Marcin Goralewski (@GoralewskiM) lipiec 23, 2014

 

Przypomnijmy, że od 30 czerwca br. na białym, a nie jak dotychczas na łososiowym papierze ukazują się strony ekonomiczne „Rzeczpospolitej” (Gremi Business Communication) (więcej na ten temat).

W maju br. średni nakład jednorazowy „Pulsu Biznesu” wynosił 15 178 egz., a średnia sprzedaż ogółem - 10 786 egz. (według danych ZKDP - zobacz wyniki).

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji