SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Prokuratura odmówiła śledztwa ws. słów Ziemkiewicza i Wolskiego o „żydowskich obozach” oraz tweetów w „Studiu Polska” o Żydach

Prokuratura Okręgowa w Warszawie po postępowaniu sprawdzającym zdecydowała się nie podejmować śledztwa w sprawie słów Rafała Ziemkiewicza i Marcina Wolskiego w TVP Info o obozach koncentracyjnych oraz antysemickich wpisów od widzów w programie „Studio Polska”. Śledczy ocenili, że w obu sytuacjach nie doszło do znieważenia narodu żydowskiego.

Rafał Ziemkiewicz i Marcin Wolski, fot. TVP Info Article

Postępowanie sprawdzające zostało podjęte przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w lutym br. na polecenie prokuratura generalnego. Prowadzono je w związku z art. 257 Kodeksu Karnego mówiącym, że „kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Ziemkiewicz i Wolski kpili z „żydowskich obozów”

29 stycznia br. Rafał Ziemkiewicz i Marcin Wolski we „W tyle wizji” i „W tyle wizji extra” komentowali m.in. ostrą reakcję Izraela na nowelizację ustawy o IPN wprowadzającą kary za używania sformułowania „polskie obozy śmierci”. Wolski stwierdził, że skoro niektórzy dopuszczają stwierdzenie „polskie obozy śmierci”, twierdząc, że nie wskazuje ono na sprawców, tylko miejsce położenia, można by mówić „żydowskie obozy”. Natomiast Ziemkiewicz porównał ludobójstwo w obozach śmierci z realizowanymi na zlecenie Volkswagena testami, w których emisję spalin z silnika samochodowo sprawdzano na ludziach i małpach.

Następnego dnia po emisji programu zarząd Telewizji Polskiej skierował do dziennikarzy i współpracowników wewnętrzny okólnik, w którym „przypomina o zachowaniu odpowiedzialności i kultury w relacjonowaniu i komentowaniu kwestii, związanych z ostatnią nowelizacją ustawy o IPN i towarzyszącymi jej wydarzeniami”. Marcin Wolski szybko opublikował przeprosiny dla osób, które mogły się poczuć urażone jego stwierdzeniami. Zaznaczył przy tym, że nie miały one podtekstu antysemickiego. Z kolei Rafał Ziemkiewicz w felietonie na stronie internetowej „Do Rzeczy” szczegółowo opisał, dlaczego nie zamierza przepraszać.

Jak poinformowała „Gazeta Wyborcza”, śledczy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie po przeanalizowaniu wypowiedzi publicystów uznali, że nie noszą one znamion naruszenia art. 257 Kodeksu karnego.

- Wypowiedź red. Rafała Ziemkiewicza, w szczególności na jej końcowym etapie, ma bardzo emocjonalny wydźwięk i wskazuje na absurdalność takich zapatrywań i potencjalne konsekwencje toku myślenia zaprezentowanego przez przedstawiciela izraelskiego rządu - przekazał „GW” prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Porównania poczynione przez publicystów należy ocenić jako niefortunne, które spotkały się z uzasadnionym brakiem akceptacji. Jednakże na gruncie prawa karnego - wypowiedziane w następstwie prowokacyjnej deklaracji - nie mogą być postrzegane jako mające znieważyć kogokolwiek ze względu na narodowość bądź inne cechy - dodał.

Według śledczych słowa Ziemkiewicza i Wolskiego są jedynie odzwierciedleniem ich osobistych opinii i mieszczą się w ramach konstytucyjnej wolności wyrażania poglądów.

Dodajmy, że Rafał Ziemkiewicz pod koniec stycznia, dzień po tym jak Anna Azari, ambasadorka Izraela w Polsce, skrytykowała nowelizację ustawy o IPN, skomentował to na Twitterze. - Przez wiele lat przekonywałem rodaków, że powinniśmy Izrael wspierać. Dziś przez paru głupich względnie chciwych parchów czuję się z tym jak palant - stwierdził.

Wpis znalazł się na wystawie „Obcy w domu. Wokół Marca ‘68” w Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Ziemkiewicz zapowiedział, że pozwie za to dyrektora placówki Dariusza Stolę.

Tę sprawę w swoim tekście o obchodach rocznicy Marca ’68 chciał opisać w tygodniku „Do Rzeczy” jego wicenaczelny Andrzej Horubała, oceniając wpis Ziemkiewicza jako rasistowski. Jednak redaktor naczelny Paweł Lisicki się na to nie zgodził, a Horubała odszedł z pisma.

Antysemickie tweety od widzów „Studia Polska”

W sobotę 30 stycznia w „Studiu Polska” w TVP Info dyskutowano o nowelizacji ustawy o IPN. W programie pokazano sporo wpisów twitterowych, zamieszczanych w tym czasie przez widzów, niektóre o wydźwięku antysemickim. Prowadzący Magdalena Ogórek i Jacek Łęski odcięli się od takich komentarzy, apelując, żeby ich nie publikowano.

Władze Telewizji Polskiej początkowo utrzymywały, że takie wpisy pokazano wskutek awarii oprogramowania, ale po kilku dniach przyznały, że ukarano odpowiedzialne za to osoby z redakcji programu. W kolejnym wydaniu „Studia Polska” w ogóle nie wyświetlano tweetów, Magdalena Ogórek tłumaczyła, że nastąpiła usterka oprogramowania.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie orzekła, że „dopiero pełna treść prezentowanych wypowiedzi i wpisów oddaje złożoną, ale wolną od dyskryminacyjnych pod względem pobudek motywację skłaniającą autorów do ich zamieszczenia”. Według śledczych nie można przesądzić, że celem wpisów było znieważenie Żydów ze względu na narodowność.

- Wpisy były wyrazem zapatrywania odnośnie przedmiotu debaty i oceny stanowiska zajmowanego w niej przez przedstawicieli państwa Izrael. Odmienne stanowisko prowadziłoby do sytuacji, w której nie można krytykować ocenianych za naganne zachowań przedstawicieli określonej narodowości z samego faktu tej przynależności narodowej - przekazał „Gazecie Wyborczej” prok. Łukasz Łapczyński.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Prokuratura odmówiła śledztwa ws. słów Ziemkiewicza i Wolskiego o „żydowskich obozach” oraz tweetów w „Studiu Polska” o Żydach

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Marcin
Brawo prokuratura, brawo Rafał Ziemkiewicz, brawo Studio Polska, brawo Polacy. Wreszcie przebija się przekaz 90% Polaków, którzy myślą po polsku, bez lewackiej chorej propagandy. P.S. Ciekawe ilu esbeków dzisiaj padnie na tych marszach :)))
49 36
odpowiedź
User
TM
Pisowska pokuratura polityczna chroni antysemitów
25 32
odpowiedź
User
Wdse
Przecież to było oczywiste, że kaczystowska prokuratura odmówi :D
25 28
odpowiedź
User
gość
Partyjna prokuratura nie jest jedynym organem, który ma prawo oskarżać, jeżeli zrezygnowała to teraz skarżące organizację mogą powołać oskarżyciela posiłkowego i już bez udziału tego organu prowadzić sprawę w sądzie.
15 11
odpowiedź
User
Kwas
Nadspodziewanie rozsądne stanowisko prokuratury.
14 12
odpowiedź