SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Ostre restrykcje koronawirusowe już niemal w całej Europie

Godzina policyjna, zakaz opuszczania domu poza uzasadnionymi wyjątkami, ograniczenia w przemieszczaniu się po kraju, zamykanie sklepów, punktów usługowych i szkół - to restrykcje z którymi spotykają się mieszkańcy niemal całej Europy podczas drugiej fali epidemii koronawirusa na kontynencie.

Fot. PixabayArticle

We Francji od 30 października obowiązuje druga w tym roku ogólnokrajowa kwarantanna. Z domów można wychodzić tylko do pracy, szkoły, po niezbędne zakupy, do lekarza lub w ważnych sprawach rodzinnych, jak pomoc osobom niesamodzielnym. Dozwolone jest też spędzanie na świeżym powietrzu jednej godziny dziennie, którą można przeznaczyć na spacer czy ćwiczenia fizyczne, ale musi się to odbywać w promieniu 1 km od miejsca zamieszkania. Opuścić dom można jedynie z zaświadczeniem, zawierającym dane osobowe oraz cel i godzinę wyjścia.

Zamknięte pozostają bary, restauracje, kina, sklepy niesprzedające niezbędnych produktów. Otwarte są szkoły i przedszkola, urzędy, przedsiębiorstwa i sklepy z najpotrzebniejszym asortymentem. Władze zalecają przejście na pracę zdalną wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Zakazane jest także przemieszczanie się wewnątrz kraju. Dodatkowo w 54 departamentach zamieszkanych przez 46 mln Francuzów, w tym we wszystkich większych miastach, między godz. 21 a 6 rano obowiązuje godzina policyjna. Kwarantanna we Francji ma trwać co najmniej do 1 grudnia.

W Czechach od połowy października nie działają szkoły, a uczniowie uczą się zdalnie. W kraju w którym epidemia koronawirusa rozprzestrzenia się niemal najszybciej w Europie, rząd wprowadził na początku październiku stan wyjątkowy, który potrwa co najmniej do 20 listopada. Zamknięte są punkty handlowe i usługowe poza tymi dostarczającymi podstawowe produkty. Nie pracują hotele, siłownie, kina, teatry i baseny. Restauracje i bary prowadzą wyłącznie sprzedaż na wynos. Od godz. 21 do 5 rano obowiązuje godzina policyjna. W ciągu dnia z domów wolno wychodzić tylko do pracy, po niezbędne zakupy, do lekarza czy rodziny. Dozwolone są spacery z psami w odległości do 500 m od miejsca zamieszkania. W przestrzeni publicznej nie można się poruszać w grupach większych niż dwuosobowe. Zakazano wszelkich zgromadzeń publicznych. Urzędy pracują zdalnie, a dla interesantów są otwarte dwa dni w tygodniu przez pięć godzin.

Lockdown w całej Anglii

O północy z środy na czwartek wprowadzono lockdown w całej Anglii. Ograniczenia potrwają do 2 grudnia i obejmują m.in. zamknięcie wszystkich pubów, restauracji i barów (chociaż nadal będą one mogły sprzedawać na wynos), a także sklepów niesprzedających towarów pierwszej potrzeby, zakładów usługowych, siłowni i świątyń (dozwolone są jedynie indywidualne modlitwy i pogrzeby). W odróżnieniu od pierwszego, wiosennego lockdownu otwarte pozostaną szkoły i uczelnie, działać też będą zakłady przemysłowe i place budowy, nie zostaną zawieszone profesjonalne rozgrywki sportowe.

W Anglii obowiązuje zalecenie, by pozostawać w domu z wyjątkiem ważnych powodów, takich jak praca, jeśli nie da się jej wykonywać zdalnie, nauka, niezbędne zakupy, opieka nad osobami potrzebującymi czy ćwiczenia fizyczne. Osoby z różnych gospodarstw domowych nie mogą się spotykać w zamkniętych pomieszczeniach (z wyjątkiem kilku wyszczególnionych przypadków, jak opieka nad dzieckiem czy "bańki wsparcia", tworzone przez osoby mieszkające samotnie). Na otwartych przestrzeniach można spotkać się tylko z jedną osobą spoza gospodarstwa domowego.

Jak argumentował premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson wprowadzenie lockdownu jest niezbędne, ponieważ istnieje realne ryzyko "medycznej i moralnej katastrofy", gdy publiczna służba zdrowia NHS nie będzie w stanie przyjąć wszystkich pacjentów wymagających pomocy, a lekarze i pielęgniarki zmuszeni będą do wybierania, komu pomóc, a kto będzie musiał umrzeć.

W Wielkiej Brytanii Irlandia Północna jako pierwsza wprowadziła 16 października obowiązujący przez cztery tygodnie lockdown. Zamknięte są wszystkie bary, puby i restauracje oraz zakłady usługowe wymagające bliskiego kontaktu, np. salony fryzjerskie. Zalecana jest praca zdalna z domu i unikanie przemieszczania się, jeśli nie jest to konieczne. Otwarte pozostają świątynie, ale na pogrzebach i ślubach może się gromadzić najwyżej 25 osób, nie mogą odbywać się wesela i stypy. Zakazane są zgromadzenia większe niż 15-osobowe. Przez pierwsze dwa tygodnie zamknięte były również szkoły, uczniowie wrócili do nich 2 listopada.

Od 23 października do 9 listopada obowiązuje lockdown w Walii. Zamknięto lokale gastronomiczne, hotele, siłownie oraz sklepy niehandlujące najpotrzebniejszym asortymentem. Nie wolno spotykać się z osobami spoza swojego gospodarstwa domowego, osoby mieszkające samotnie i samotni rodzice mogą to robić z członkami jednego innego gospodarstwa domowego. Zaleca się, aby z domu wychodzić tylko w uzasadnionych celach, jak praca, nauka czy zakupy. Do szkoły chodzą jedynie uczniowie młodszych klas. Jak pokazują statystyki w Walii na razie lockdown nie przekłada się na spadek liczby zakażeń, ale jest już to widoczne w Irlandii Północnej.

Wprowadzenie lockdownu rozważają także władze Szkocji. Od tego tygodnia obowiązuje tam pięciostopniowa skala restrykcji, od 0 do 4. Ograniczeniami na poziomie trzecim objętych jest 19 z 32 jednostek administracyjnych regionu, m.in. Edynburg, Glasgow i Dundee. Oznacza to m.in. zakaz sprzedaży alkoholu w lokalach gastronomicznych i konieczność zamykania ich o godz. 18; zakaz spotykania się z członkami innych gospodarstw domowych w zamkniętych pomieszczeniach; oraz limit sześciu osób z dwóch różnych gospodarstw przy spotkaniach na świeżym powietrzu.

22 października wprowadzono także na sześć tygodni lockdown w Irlandii. Otwarte są tylko sklepy sprzedające niezbędne produkty, zakłady pracy oraz szkoły. Zakazane są spotkania w zamkniętej przestrzeni z osobami, z którymi się nie mieszka, na świeżym powietrzu można się widywać tylko z członkami jeszcze jednego gospodarstwa domowego. Bez uzasadnionej potrzeby nie można przemieszczać się dalej niż na 5 km od miejsca swojego zamieszkania.

Jednym z niewielu krajów, który zaczyna stopniowo luzować restrykcje jest Izrael, który już 18 września wprowadził powtórną ogólnokrajową kwarantannę, obejmującą m.in. zamknięcie szkół, restauracji, centrów handlowych i setek przedsiębiorstw. Przedszkola i żłobki wznowiły pracę 18 października, 1 listopada do szkół wrócili uczniowie młodszych klas szkół podstawowych. Stopniowo otwierane są zakłady fryzjerskie, pensjonaty i synagogi. Wciąż zamkniętych jest wiele sklepów, punktów usługowych i firm. W spotkaniach towarzyskich i uroczystościach, takich jak wesela, może teraz uczestniczyć do 10 osób, gdy odbywają się w pomieszczeniach i do 20 osób, gdy są organizowane na świeżym powietrzu.

"Lockdown zdołał obniżyć rosnące wskaźniki infekcji, ale także sparaliżował większą część gospodarki i życia publicznego, w tym cały system edukacji" - ocenia portal Times of Israel. Epidemia w Izraelu jeszcze półtora miesiąca temu rozwijała się niemal najszybciej na świecie. Według zestawienia agencji Reutera średnia dzienna liczba nowych infekcji w tym kraju wynosi obecnie ok. 1000 i spadła z poziomu ponad 6 tys. na początku października.

W Niemczech zamknięte są wszystkie kina, teatry, siłownie i baseny

W Niemczech od poniedziałku 2 listopada zamknięte są wszystkie kina, teatry, siłownie i baseny. Bary i restauracje mogą sprzedawać tylko posiłki na wynos. W spotkaniach towarzyskich nie może uczestniczyć więcej niż 10 osób z dwóch gospodarstw domowych. Otwarte pozostają szkoły, przedszkola, sklepy i zakłady fryzjerskie oraz świątynie. Te ograniczenia potrwają co najmniej do końca listopada. Dodatkowo władze poszczególnych krajów związkowych i samorządów wprowadzają dodatkowe obostrzenia, np. ograniczenia w przemieszczaniu się ludzi, możliwości korzystania z hoteli czy sprzedaży alkoholu.

W całej Hiszpanii od 25 października obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego, który będzie trwał do 9 maja 2021 r. W kraju nie wolno wychodzić z domów między godz. 23 a 6 rano. Wspólnoty autonomiczne mają prawo nakładać kolejne restrykcje. Do soboty 41 mln z 47 mln obywateli Hiszpanii zostało objętych jakąś formą zakazu opuszczania miejscowości zamieszkania i swobodnego przemieszczania się po kraju.

2 listopada władze Asturii, jako pierwszego regionu, ogłosiły 15-dniowy lockdown i zawieszenie w całej wspólnocie autonomicznej wszelkiej działalności niesłużącej zaspokojeniu podstawowych potrzeb. Dzień później na taki krok zdecydował się rząd wspólnoty Kastylii i Leonu, w której od czwartku na dwa tygodnie zostaną zamknięte hotele, lokale gastronomiczne i rozrywkowe oraz centra handlowe. Również we wtorek o nowych restrykcjach, mających ograniczyć mobilność ludności do absolutnego minimum, poinformował rząd Aragonii. Od początku października we wszystkich regionach Hiszpanii wprowadzane są obostrzenia dotyczące ograniczania liczby klientów w placówkach handlowych i gastronomicznych, a także wiernych w miejscach kultu. Zazwyczaj ograniczenie dotyczy 50 proc. dotychczasowej frekwencji.

Od piątku 6 listopada godzina policyjna będzie obowiązywała również we Włoszech, między godz. 22 a 5 rano. To ograniczenie ma obowiązywać do 3 grudnia. W całym kraju zamknięte są muzea, siłownie, baseny, kina, teatry, lokale rozrywkowe i dyskoteki; bary i restauracje są zamykane o godz. 18. Otwarte pozostają szkoły podstawowe i gimnazja, starsi uczniowie będą się uczyć zdalnie. Regiony Włoch zostały podzielone na strefy, według zagrożenia epidemicznego. Na najbardziej zagrożonych terytoriach, m.in. w Lombardii, Piemoncie i Kalabrii wprowadzony zostanie zakaz przemieszczania się z wyjątkiem koniecznych sytuacji, związanych z pracą, zdrowiem czy innymi podstawowymi potrzebami.

W Holandii od połowy października obowiązuje czterotygodniowy "częściowy lockdown". Bary i restauracje mogą prowadzić tylko sprzedaż na wynos; zamknięte są kina, teatry i muzea; ograniczono też możliwość przyjmowania gości w domach, liczebność zgromadzeń publicznych oraz godziny sprzedawania alkoholu w sklepach. Rząd rozważa zamknięcie szkół i wprowadzenie godziny policyjnej.

Od poniedziałku 2 listopada dodatkowe restrykcje obowiązują również w sąsiedniej Belgii. Zamknięte są wszystkie punkty handlowe, usługowe i gastronomiczne oprócz sklepów spożywczych i aptek. Przedsiębiorstwa muszą, jeżeli jest to możliwe, wprowadzić pracę zdalną. Do domu można zaprosić tylko jedną osobę, a do 15 listopada przedłużono tygodniowe jesienne ferie szkolne. W Brukseli i Walonii od godz. 22 do 6 rano obowiązuje godzina policyjna. We Flandrii - od północy do 5 rano.

We wtorek 3 listopada rząd Węgier zdecydował o ponownym wprowadzeniu nadzwyczajnego porządku prawnego z powodu epidemii koronawirusa. Postanowiono też, że od północy do 5 rano nie będzie można wychodzić na ulice, zamknięte zostaną lokale rozrywkowe, a liczba miejsc w kinach i teatrach - ograniczona.

W Portugalii od środy 4 listopada przez kolejne dwa tygodnie mieszkańcy 121 najbardziej dotkniętych epidemią powiatów, w których mieszka ok. 70 proc. ludności tego kraju, będą mogli wychodzić ze swoich domów tylko do pracy, po zakupy lub w innych uzasadnionych celach. Na pozostałych terenach państwa wprowadzono zakaz liczniejszych niż pięcioosobowe spotkań oraz ograniczono godziny pracy punktów handlowych i usługowych.

Także w Polsce

Od najbliższej soboty do minimum 29 listopada zamknięte w naszym kraju będą wszystkie kina, hotele, placówki kulturalne i sklepy w centrach handlowych (z wyjątkiem sklepów spożywczych, aptek, drogerii i punktów usługowych). Natomiast system nauki zdalnej obejmie też pierwsze trzy klasy szkół podstawowych (nowe reguły życia społecznego przedstawiamy na końcu artykułu).

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział także, że jeśli średnia liczba zachorowań na 100 tys. osób wyniesie 70-75 przypadków, to czeka nas „narodowa kwarantanna”. Na razie nie podano, na czym mogłaby ona polegać.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Ostre restrykcje koronawirusowe już niemal w całej Europie

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Melo-Nick
A co ze Szwecją - czy wogóle żyją jeszcze, czy już wymarli bez tych lockdałnów i stanów epidemii?
odpowiedź