SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Roman Graczyk i Janusz Poniewierski odchodzą z SDP, zarzucają mu brak reakcji na „przejęcie mediów publicznych przez rząd”

Dziennikarze Roman Graczyk i Janusz Poniewierski ogłosili, że rezygnują z dalszego członkostwa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. - Powodem naszej decyzji jest brak adekwatnej reakcji Stowarzyszenia na praktyki dokonujące się w mediach publicznych, od czasu ich politycznego przejęcia przez obecny rząd - wyjaśnili.

Roman Graczyk, fot. Telewizja ŚTM Article

Roman Graczyk i Janusz Poniewierski o swoim odejściu z SDP poinformowali w oświadczeniu przekazanym „Rzeczpospolitej”. Obaj byli członkami krakowskiego oddziału organizacji, Graczyk zasiadał też w Naczelnym Sądzie Dziennikarskim SDP.

W oświadczeniu dziennikarze bardzo krytycznie ocenili zmiany w mediach publicznych od początku ub.r., po wejściu w życie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, na mocy której zmieniono zarządy Telewizji Polskiej i spółek Polskiego Radia (nowe kierownictwa mianował ówczesny minister skarbu państwa).

- Ogromna zmiana na gorsze nastąpiła wówczas, gdy obecny rząd zamiast zapowiadanej wcześniej kompleksowej ustawy o radiofonii i telewizji przeforsował w parlamencie ustawę, której sens ograniczał się do wymiany władz publicznego radia i telewizji – przy czym decyzje personalne podejmowała de facto partia rządząca. Doszło do drastycznego upolitycznienia i upartyjnienia programów Polskiego Radia SA i Telewizji Polskiej SA, a anteny te stały się tubą propagandową partii rządzącej - stwierdzają Graczyk i Poniewierski.

Ich zdaniem obecny przekaz mediów publicznych przypomina propagandę państwową z okresu rządów Gierka. - Podobna jest napastliwość wobec myślących inaczej niż rządzący, podobnie pomijane (lub minimalizowane) są fakty niepasujące do kreowanego obrazu rzeczywistości, nachalnie poszukuje się też wrogów „jedynie słusznej” linii partii i rządu. Media zwane dawniej publicznymi, a obecnie narodowymi, tworzą obraz rzeczywistości drastycznie nieadekwatny do faktów. Kreują pewnego rodzaju „nierzeczywistość” - zjawisko, którego powrotu w suwerennej Polsce nie oczekiwaliśmy w najczarniejszych snach - wyliczają dziennikarze.

Według nich w takiej sytuacji SDP „powinno w sposób jednoznaczny dać wyraz przywiązania do wartości ważnych dla utrzymania ładu medialnego opartego na wolności słowa”. - Tak się jednak nie stało. Wątłe i rzadkie reakcje SDP na wspomniane nadużycia, najczęściej jednak milczenie i bierność, oznaczają w naszej ocenie abdykację z podstawowej powinności związku dziennikarskiego. Nie wypełniając jej, SDP stawia pod znakiem zapytania sens swego dalszego istnienia - uważają Graczyk i Poniewierski.

- Wobec naszego przywiązania do wspomnianych wyżej wartości czujemy się wyobcowani w Stowarzyszeniu, które od tych wartości de facto odstępuje. Wyciągamy stąd jedyny w tej sytuacji możliwy wniosek: rezygnujemy z członkostwa - dodają w oświadczeniu.

Roman Graczyk był związany m.in. z prasą podziemną, w latach 1984–1991 pracował w „Tygodniku Powszechnym”, potem krótko w Radiu Kraków, a w latach 1993-2005 w „Gazecie Wyborczej”. Obecnie współpracuje m.in. z Interią.

Janusz Poniewierski w latach 1989-1997 był związany z „Tygodnikiem Powszechnym”, a od 1998 roku pracuje w miesięczniku „Znak”.

Media publiczne krytykowali też publicyści „Sieci”, „Do Rzeczy” i „Gazety Polskiej”

W br. przekaz w mediach publicznych skrytykowali niektórzy publicyści z mediów przychylnych obecnemu obozowi rządzącemu. Wojciech Mucha z „Gazety Polskiej” w sierpniu zarzucił TVP Info podawanie zmanipulowanych informacji o wspieraniu przez Fundację Otwarty Dialog opozycji na Ukrainie. Natomiast w maju Bronisław Wildstein z „Sieci” skrytykował relację w TVP Info z budowy bloku w ramach programu Mieszkanie+. - Starszy widz szczypie się, bo czuje się jakby wehikuł czasu przeniósł go 40 lat wstecz i oglądał TVP Szczepańskiego - stwierdził Wildstein. W podobnym tonie ocenił to Piotr Cywiński.

Przekaz programów informacyjnych TVP krytykowali również blogerka Kataryna i Łukasz Warzecha z „Do Rzeczy”, a także Piotr Zaremba z „Sieci”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Roman Graczyk i Janusz Poniewierski odchodzą z SDP, zarzucają mu brak reakcji na „przejęcie mediów publicznych przez rząd”

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Bbb
Media mają być rządowe tak jak na Białorusi. PiS ociepla relacje z Łukaszenką bo widzi że taki model można wprowadzić w Polsce. Tylko Biełsat przeszkadzał i Romaszewska teraz się frustruje. Partia z Narodem, Naród z Partią.
24 18
odpowiedź
User
gość
A kogo to obchodzi?
22 24
odpowiedź
User
oj tam oj tam hipokryci...
a jak za POprzedniej władzy lisy, tadle i kraśki dobrze robiły władzy to było okej?
21 30
odpowiedź
User
alex
Roman Graczyk jest tzw lemingiem mniejszym. Mniej szkodliwym od leminga czy arcyleminga, jakim jest np. michnikowy historyk, prof Friszke.
15 23
odpowiedź
User
prawnik
A kogo to obchodzi?


Zastanawiające. Gdziekolwiek dziś nie czytam tej wiadomości znajduję komentarze "A kogo to obchodzi?".

A potem całkiem spore grupki komentujących spierają się. Więc jednak obchodzi.
18 15
odpowiedź