SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

RPO i UODO piszą do KRRiT ws. publikacji w „Wiadomościach” wizerunku protestujących przed siedzibą TVP Info

Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich poprosił przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o zbadanie materiału z poniedziałkowych „Wiadomości” TVP, w którym opublikowano personalia i zdjęcia uczestników protestu przed siedzibą TVP. Natomiast prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych w piśmie do KRRiT zwróciła uwagę, że „media, relacjonując wydarzenia, powinny dbać o prywatność osób, szczególnie tych nie pełniących żadnych funkcji publicznych”.

Jedno z ujęć w "Wiadomościach" z wizerunkami protestujących (dodano efekt rozmycia) Article

W poniedziałek w głównym wydaniu „Wiadomości” pokazano materiał Marcina Tulickiego o manifestacjach odbywających się od kilkunastu dni przed siedzibą TVP Info. W sobotę w czasie protestu obrażano Magdalenę Ogórek i starano się uniemożliwić jej wyjazd samochodem. Interweniowali policjanci.

W relacji Tulickiego pojawiła się plansza z imionami, nazwiskami i zdjęciami 10 osób, które uczestniczą w tych manifestacjach. Opisano krótko kilka z nich, przypominając, że już wcześniej brały udział w wielu demonstracjach opozycji. Dziennikarz TVP przyszedł też do ośrodka opieki zdrowotnej, w którym pracuje jedna z tych osób, i starał się ją zapytać o sobotnie zajście. Natomiast inna z tych osób sama udzieliła wypowiedzi reporterowi.

Na publikację wizerunku demonstrantów szybko zwróciło uwagę wielu dziennikarzy aktywnych na Twitterze. Część uznała, że to naruszenie przepisów o ochronie wizerunku oraz innych dóbr osobistych.

Niektórzy sugerowali, żeby osoby przedstawione w materiale, podjęły działania prawne wobec TVP. Przewodniczący klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann zaoferował wsparcie od działającego przy partii Biura Interwencji Obywatelskiej.

- Jeżeli nie może tego robić nawet policja (chyba, że są wydane listy gończe), to tym bardziej takich metod nie może stosować telewizja, zwłaszcza publiczna - ocenił publikację wizerunku Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.

Co na to Telewizja Polska? - Osoby demonstrujące przed TVP same przedstawiają się i chwalą swoją działalnością. Wielokrotnie brały udział w antyrządowych protestach. Wielokrotnie były pokazywane i opisywane przez media, np. naTemat, „Gazetę Wyborczą i OKO.press - argumentował Jarosław Olechowski, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. - Panie Rzeczniku, dlaczego nie stanął Pan w obronie pracowników i współpracowników TVP wulgarnie obrażanych i zaszczuwanych od kilku tygodni, których wizerunki demonstranci publikują w Internecie?! Dlaczego stosuje Pan podwójne standardy? - spytał Adama Bodnara.

- Osoby, które od kilkunastu dni próbują zaszczuć dziennikarzy TVP chcą pozostaną anonimowe? Wolne żarty... - stwierdził Michał Adamczyk, prowadzący główne wydanie „Wiadomości”

Prezes UODO wylicza przepisy chroniące dane osobowe w mediach

We wtorek dr Edyta Bielak-Jomaa, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, skierowała w tej sprawie pismo do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zaznaczyła, że zrobiła to w związku z licznymi zgłoszeniami o naruszeniu ochrony danych osobowych w materiale z poniedziałkowych „Wiadomości”.

Szefowa UODO stwierdziła, że media powinny dbać o prywatność osób, szczególnie tych niepełniących żadnych funkcji publicznych. Regulują to przepisy Konstytucji RP, Prawa prasowego i Kodeksu cywilnego, natomiast nie ma tu zastosowania sporo zapisów obowiązującego od maja ub.r. ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO). Chodzi głównie o zasady przetwarzania danych, podstawy ich przetwarzania i spełnienie obowiązku informacyjnego

Co o ochronie danych osobowych mówi Prawo prasowe? - Zgodnie z tą ustawą dziennikarz jest zobowiązany m.in. do zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, a także do ochrony dóbr osobistych (art. 12). Co więcej, nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby (art. 14. ust. 6) - opisała prezes UODO. - Publikacja posiadanych informacji, z naruszeniem zasad przewidzianych ww. ustawie, wiąże się z odpowiedzialnością prawną przewidzianą przez przepisy jej rozdziału 7 i 8. Zgodnie z art. 37 tej ustawy, o ile nie stanowi ona inaczej, „do odpowiedzialności za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego stosuje się zasady ogólne". Należy wskazać, że o tym, czy w konkretnym przypadku opublikowanie materiału prasowego nastąpiło z naruszeniem prawa, orzekają sądy powszechne.

- Dodatkowo UODO przypomina, że niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach informacje na temat życia danej osoby pozostają pod ochroną prawa cywilnego. Zgodnie bowiem z art. 23 Kodeksu cywilnego, dobra osobiste człowieka m.in. takie jak: nazwisko, pseudonim, wizerunek, nietykalność mieszkania pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach - stwierdziła dr Edyta Bielak-Jomaa.

W razie naruszenia tego przepisu poszkodowana osoba może w procesie cywilnym domagać się m.in. zaniechania naruszenia i usunięcia jego skutków, publikacji oświadczenia (np. przeprosin) oraz zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty na wskazany cel społeczny.

Prawo autorskie z wyjątkami dot. osób powszechnie znanych

Osobne regulacje w tym zakresie zawiera ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. - Biorąc pod uwagę jej art. 81 ust. 1 stwierdzić należy, że rozpowszechnianie wizerunku wymaga zgody osoby na nim przedstawionej. Zgoda może być udzielona w dowolnej formie, lecz jak wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego, a także poglądów doktryny, wydaje się, że zgody tej nie można domniemywać. Musi być ona wyraźna, a osoba jej udzielająca musi mieć pełną świadomość nie tylko formy przedstawienia jej wizerunku, ale także miejsca i czasu publikacji, zestawienia z innymi wizerunkami i towarzyszącego komentarza. Ponadto powołany przepis stanowi, że „W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie” - opisała prezes UODO.

Wyliczała opisane w ustawie trzy sytuacje, w których nie potrzeba zgody na publikację wizerunku:
- za wykorzystanie wizerunku osoba otrzymała zapłatę, jak np. modele czy modelki
- wizerunek dotyczy osoby powszechnie znanej, z zastrzeżeniem, że wykonano go w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, np. politycznych, społecznych czy zawodowych,
- osoba, której wizerunek jest uwidoczniony, stanowi jedynie fragment większej całości np. krajobrazu, zgromadzenia czy publicznej imprezy.

Edyta Bielak-Jomaa dodała, że kolejny raz sugeruje przedstawicielom środowiska dziennikarskiego, żeby na bazie tych przepisów opracowali własny kodeks postępowania. - Jest to narzędzie przewidziane w ogólnym rozporządzeniu o ochronie danych, które może wprowadzić właściwe standardy postępowania z danymi osobowymi przez dziennikarzy - zaznaczyła.

RPO: publikacja wizerunków w „Wiadomościach” mogła naruszać prawo

Z kolei Stanisław Trociuk, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, w wystąpieniu do przewodniczącego KRRiT zwrócił się o przeanalizowanie materiału z poniedziałkowych „Wiadomości”.

Przywołał art. 24 Kodeksu cywilnego, podkreślając, że zgodnie z nim „to co powszechnie postrzegane jest za naruszenie prawa do wizerunku jako dobra osobistego, jest najczęściej także naruszeniem innych dóbr osobistych - prawa do prywatności, czy dobrego imienia”. - Jeżeli opublikowane zdjęcie, czy materiał wideo przedstawia daną osobę w określonej sytuacji życiowej, w której nie chce ona zostać upowszechniana mamy do czynienia z naruszeniem prawa do prywatności. Jeżeli dodatkowo sytuacja ta będzie kompromitująca i nieprawdziwa, można również mówić o naruszeniu prawa do dobrego imienia - wyliczył zastępca RPO.

Oprócz podanych w piśmie szefowie UODO sytuacji, w których można bez zgody zainteresowanej osoby publikować jej wizerunek, wymienił zamieszczenie wizerunku w liście gończym (co wynika z Kodeksu postępowania karnego), zgodę sądu na fotografowanie i nagrywanie rozprawy (co też jest zapisane w Kodeksie postępowania karnego) oraz zgodę prokuratora lub sądu na ujawnienie wizerunku osoby, przeciwko której toczy się postępowanie przygotowawcze czy sądowe (tak stanowi Prawo prasowe).

- Żadna z powyższych okoliczności nie miała miejsca w przypadku publikacji wizerunku osób protestujących przed siedzibą TVP Info. W szczególności zaś nie można uznać, że wskazane osoby, których wizerunek opublikowany został w „Wiadomościach”, stanowiły jedynie szczegół całości (zgromadzenia) - ocenił Stanisław Trociuk.

- Będę wdzięczny za poinformowanie mnie o podjętych w tej sprawie działaniach - zwrócił się do szefa KRRiT.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: RPO i UODO piszą do KRRiT ws. publikacji w „Wiadomościach” wizerunku protestujących przed siedzibą TVP Info

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
gość
To jest zły upolityczniony adresat, jednynym właściwym adresatem jest Komisja Europejska, która zgodnie z rozporządzeniem RODO powinna wymierzyć karę i rozpocząć dyskusję nad Europejskim rynkiem mediów tj. odebraniem państwom członkowskim kompetencji udzielania koncesji mediom i ich nadzorowania - to powinien wykonywać unijny organ i to on powinien nakładać kary, a nie jacyś znajomi władzy.
31 28
odpowiedź
User
M/V/O
Sprawa jest jasna, opublikowane zdjęcia tych osób pochodzą pewnie z portali społecznościowych i nie zostały opublikowana ze zgodą fotografa, którego prawa autorskie nie zostały nabyte.
17 27
odpowiedź
User
MAX
Żałosne
13 11
odpowiedź
User
Z PiSem trzeba pisowskimi metodami
Sprawę trzeba skierować do sądu i żądać maksymalnych odszkodowań. I domagać się ich aż do rozstrzygnięć niezależnego od PiSu sądu czyli realnie aż w Strasburgu. I ani na milimetr nie ustępować. Pociągnąć dziennikarza, jego kierownika, wydawcę, jego szefa, prezesa, viceprezesa. Bez miłosierdzia.
46 20
odpowiedź
User
Taki żart
Wydaje mi się, że rozumiem, do czego dąży prezes Kurski. Nieszczególnie istotną sprawę eskaluje tak mocno, jak tylko może (Wiadomości, Teleexpress, Twitter), żeby kogoś naprawdę trafił szlag i żeby mu nerwy puściły. Wtedy prezes Kurski powie "Próbowałem, jednak teraz nie dam już rady. Wycofuję się, zostałem zaszczuty, zajmę się szerzeniem kultury w Europarlamencie!"

On sobie zacznie kandydować w wyborach, a obecna ekipa Wiadomości obudzi się z ręką w nocniku.

Proponuję spokojnie czekać na rozwój wypadków. Kto wie, czy zaraz jacyś KOD-owcy przebrani za pracowników TVP nie sforsują szlabanu w siedzibie Telewizji i nie okaże się, że właśnie przechodziła tamtędy ekipa telewizyjna z kamerami. I tragarzami ;)
9 17
odpowiedź