SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Rząd chce wprowadzić 10-proc. podatek od reklam suplementów diety

Według rządowego projektu ustawy media mają płacić 10 proc. podatku od emitowanych reklam suplementów diety. Środki te będą przekazywane Narodowemu Funduszowi Zdrowia.

Shutterstock.com Article

- Podmioty świadczące usługę będącą reklamą suplementu diety będą zobowiązane do wniesienia na rachunek właściwego urzędu skarbowego opłaty w wysokości 10 proc. podstawy opodatkowania podatkiem od towarów i usług wynikającej z tej usługi. Środki te zostaną następnie przekazane do NFZ w celu finansowania świadczeń opieki zdrowotnej - stwierdzono w opisie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów.

Projekt został przygotowany w Ministerstwie Zdrowia, odpowiada za niego wiceminister Janusz Cieszyński. W serwisie rządowym zaznaczono, że ma być rozpatrywany przez radę ministrów w pierwszym kwartale br.

W projekcie zapisano jeszcze szereg innych danin, m.in. opłatę za sprzedaż tzw. małpek, czyli małych butelek wódki („przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży na podstawie zezwolenia będą zobowiązani do wniesienia opłaty związanej ze sprzedażą napojów alkoholowych o objętości nieprzekraczającej 300 ml”) oraz napojów mocno słodzonych, m.in. energetyków („nałożenie dodatkowej opłaty na napoje z dodatkiem monosacharydów, disacharydów, oligosacharydów, środków spożywczych zawierających te substancje zastosowane ze względu na swoje właściwości słodzące, substancji słodzących, o których mowa w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności (Dz. U. L 354 z 31.12.2008, s. 16 z późn. zm.), kofeiny, guarany lub tauryny”).

Podatek ma przynosić 50 mln zł, ruszają konsultacje

W opisie oczekiwanych skutków wprowadzenia podatku od emisji reklam suplementów diety zwrócono uwagę, że według danych Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji od 1997 do 2015 roku liczba reklam z sektora produkty zdrowotne i leki w telewizji wzrosła blisko 20 razy, podczas gdy łączna liczba emitowanych spotów telewizyjnych zwiększyła się trzykrotnie.

- Z dostępnych danych wynika, że branża farmaceutyczna poniosła jedne z największych wydatków na reklamę. Największe budżety zostały przeznaczone na reklamę preparatów wspomagających w czasie przeziębiania i grypy (19 proc.) oraz środków przeciwbólowych (15 proc.). W 2018 r.  wydatki branży farmaceutycznej  na promocję produktów w telewizji, prasie i radio wyniosły około 4,2 mld zł (to dane cennikowe - przyp.) - stwierdzono.

Według danych Instytut Monitorowania Mediów 24 proc. tej kwoty idzie na reklamy suplementów diety. - Zgodnie z projektowaną regulacją nawet 10 proc. (100 mln zł) z tych środków zostanie przekazane do NFZ, ostateczna wysokość zależna jest jednak od ściągalności. Na potrzeby niniejszej oceny przyjęto wartość 50 mln zł - napisano.

Z branży mediów i marketingu do konsultacji społecznych proponowanych przepisów zaproszono m.in. Związek Stowarzyszeń Rada Reklamy, Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, Izbę Wydawców Prasy, Stowarzyszenie Media i Kultura oraz niektórych nadawców telewizyjnych (TVP, TVN, Telewizja Puls, Polsat Cyfrowy, Stopklatka) i radiowych (Polskie Radio, Radio ZET, Radio Eska, RMF FM i Radio dla Ciebie). Wszystkie podmioty mają 21 dni na zgłoszenie swoich uwag.

Wszystkie trzy nowe daniny (także od sprzedaży tzw. małpek i napojów mocno słodzonych) mają obowiązywać od 1 kwietnia 2020 roku. Autorzy projektu prognozują, że podatki przyniosą w trzech kwartałach przyszłego roku 2,33 mld zł, a w kolejnych pełnych latach - po 3,1 mld zł.

- Wysokość wpływów w kolejnych latach może być wyższa niż przewidziana na 2021 r., z uwagi na obserwowane tendencje wzrostowe sprzedaży produktów i usług objętych opłatą. Należy jednocześnie spodziewać się również zmniejszenia popytu związanego ze wzrostem cen - zaznaczono.

Aflofarm największym reklamodawcą, dużo reklam farmaceutyków w radiu

W czołówce największych reklamodawców w Polsce jest kilka firm farmaceutycznych, które produkują m.in. suplementy diety i leki bez recepty. Zdecydowanym liderem jest Afofarm Farmacja Polska, którego cennikowe nakłady reklamowe w mediach pozainternetowych od stycznia do października br. wyniosły 1,73 mld zł, o 10,5 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym okresie w dziesiątce największych marketerów znalazły się też Natur Produkt Zdrovit z 506,1 mln zł cennikowych wydatków i USP Zdrowie z 477,2 mln zł (według danych Kantar Media).

Według danych Starcomu faktyczne wydatki reklamowe całego sektora farmaceutycznego w pierwszych trzech kwartałach br. wyniosły 747,3 mln zł, o 2 proc. mniej niż rok wcześniej.

Pod koniec listopada br. nadawcy telewizyjni oraz organizacje zrzeszające producentów suplementów diety podpisali porozumienie w sprawie zasad rozpowszechniania reklam tych produktów. - To drugi taki dokument na świecie po Wielkiej Brytanii, a po Brexicie będzie jedynym w Unii Europejskiej - podkreślił Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Bierzyński: nowy podatek to niebezpieczny precedens

Zdaniem Jakuba Bierzyńskiego, szefa Grupy OMD (w ostatnich latach doradzał kolejno Ryszardowi Petru i Robertowi Biedroniowi), podatek od reklam suplementów diety jest niebezpiecznym precedensem.

- Dlaczego akurat od suplementów diety? Dlaczego nie od innych kategorii reklamowanych produktów? Wprowadzanie podatków branżowych dereguluje gospodarkę i działa przeciw wolnemu rynkowi. To działanie państwa etatystycznego - komentuje Bierzyński dla portalu Wirtualnemedia.pl. - Nie rozumiem, dlaczego suplementy diety stały się przedmiotem opodatkowania, a nie na przykład kosmetyki, żywność lub napoje - zaznacza.

- Nadawcy przerzucą podatek na reklamodawców, a ci wliczą go w cenę oferowanych produktów jako składową kosztów - prognozuje szef Grupy OMD.

Wskazuje też możliwe przyczyny wprowadzenia nowej daniny. - Rząd szuka na gwałt pieniędzy do sfinansowania swoich obietnic socjalnych. Chce uniknąć wprowadzania nowych podatków bezpośrednich obciążających wyborców, więc wprowadza podatki ukryte - stwierdza Bierzyński.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rząd chce wprowadzić 10-proc. podatek od reklam suplementów diety

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
mike
Zakaz powinien być wprowadzony!
31 3
odpowiedź
User
Gosc
Narodowa republika i jej finanse, wkrótce suweren przekona się jak jest naprawdę.
19 8
odpowiedź
User
Theodore K.
Powinno być co najmniej 50%, chyba, że ktoś z rządu na tym zarabia… Ukrócić to g..no i cześć! a nie macać się tylko po jajach żeby gawiedź była uspokojona.
21 4
odpowiedź
User
a
biedrzyński popisał się swoją wątpliwą inteligencją. Dlatego dla suplementów diety, bo są to związki sztuczne i słabo wchłaniane przez organizm. Średnio maksymalnie z zażytej dawki organizm wchłania tylko 50%. Reszta jest wydalana z orgazmu i kończy w ściekach. jeśli organizmowi nie brakuje jakiegoś elementu to jest w całości on wydalany z organizmu i kończy w ściekach. Kończąc kwestie suplementów diety to one skutecznie torpedują stosowanie i dążenie do zbilansowanej diety przez co organizm nie może przyswajać naturalnych elementów, a powinien takie otrzymywać. Energetyki - bo to jeszcze gorsza chemia i na dodatek sam cukier. A małpki? No cóż małe to i zamierzasz wypić jedna, a kończysz na 4.... Na kosmetyki jest podatek i nazywa się VAT, kosmetyki pielęgnują i od nich nie dostaniesz cukrzycy czy innych "prezentów". Na żywność jest też już podatek i tez nazywa się VAT. VATu na żywność nie powinno być wcale, ale już na żywność nafaszerowaną cukrem i wszelką inną z dodatkiem cukru chociaż nie powinno to ten VAT mógłby wynosić nawet ze 50%. Przy okazji wytłumacz mi ktoś po co cukier w kiełbasie? Po co cukier w dietetycznych musli z pewnej firmy na "n"? Na napoje też jest VAT tak jak na żywność (w końcu to tez spożywka), ale na wodę z cukrem też dałbym VAT na jakieś 50%.
Koszty tego podatku oczywiście zostana przerzucone na klientów, bo maja zostać na nich przerzucone, aby te produkty były droższe i klient zamiast opakowań suplementów diety i energetyków kupił odpowiednią i normalną żywność.
15 4
odpowiedź
User
ja
Powinno być co najmniej 50%, chyba, że ktoś z rządu na tym zarabia… Ukrócić to g..no i cześć! a nie macać się tylko po jajach żeby gawiedź była uspokojona.


Też jestem za bo to nie porządny i zdrowy chlebek powinien kosztować 8 zł i więcej (zamiast nadmuchanego badziewia za 3 zł) tylko właśnie te wszystkie badziewia jak energetyki, a co najzdrowsze powinno być tańsze.
13 2
odpowiedź