SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej poza parlamentem odgradzał reportera „Faktów” od szefowej Kancelarii Sejmu

W czwartek po południu Robert Pręgowski, funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej, poza terenem parlamentu starał się zastąpić drogę reporterowi „Faktów”, żeby ten nie mógł zadać pytań Agnieszce Kaczmarskiej, szefowej Kancelarii Sejmu.

Robert Pręgowski i reporter "Faktów", fot. TVN Article

Do sytuacji doszło, kiedy Agnieszka Kaczmarska z grupą posłów wyszła za szlaban oddzielający teren parlamentu od ulicy. Towarzyszyło im dwóch umundurowanych funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej.

Jeden z nich natychmiast podszedł do reportera „Faktów”, który razem z operatorem chciał podejść do Kaczmarskiej. Zastąpił drogę dziennikarzowi i starał się go przytrzymać w miejscu. - Dlaczego mnie pan zatrzymuje? Nie ma pan prawa mnie zatrzymywać, dotykać, jesteśmy w miejscu publicznym - powiedział reporter. Wyminął strażnika i ruszył w stronę posłów i szefowej Kancelarii Sejmu. Całą sytuację nagrał operator.

TVN24 zidentyfikował, że funkcjonariusz przytrzymujący reportera to Robert Pręgowski. Przypomniano też, że w maju ub.r. interweniował w czasie protestu w Sejmie niepełnosprawnych i ich rodziców. Zablokował grupie kobiet przejście do okna, uniemożliwiając wywieszenie transparentu. Nie miał wtedy na sobie munduru.

- Nie znam jego stanowiska służbowego. Wiem, że jest wieloletnim pracownikiem Kancelarii Sejmu - tłumaczył wówczas Andrzej Grzegrzółka, dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu.

W piątek rano Robert Pręgowski nie chciał odpowiedzieć w Sejmie na pytania reportera TVN24, w jakim charakterze interweniował w czwartek wobec dziennikarza „Faktów”. Odesłał reportera do Centrum Informacyjnego Sejmu.

Stacja podała, że dziennikarz „Faktów” chciał zapytać Agnieszkę Kaczmarską o niepublikowanie przez Kancelarię Sejmu, mimo prawomocnego wyroku sądowego, listy sędziów popierających kandydatów do nowego składu Krajowej Rady Sądownictwa.

Według danych Nielsen Audience Measurement w pierwszej połowie br. główne wydanie „Faktów” w TVN i TVN24 BiS oglądało średnio 3,03 mln widzów, o 7,26 proc. więcej niż rok wcześniej.

Przed rokiem kłopoty dziennikarzy z wejściem do Sejmu

Pod koniec kwietnia ub.r., krótko po rozpoczęciu w Sejmie protestu niepełnosprawnych i ich rodziców, zawieszono wydawanie jednorazowych kart wstępu do parlamentu także dziennikarzom. Centrum Informacyjne Sejmu tłumaczyło, że taką decyzję podjęła Straż Marszałkowska w porozumieniu z kierownictwem Kancelarii Sejmu. Jej charakter miał być tymczasowy i ukierunkowany "przede wszystkim na zapewnienie bezpieczeństwa i porządku na administrowanym terenie”. Jednorazowe wejściówki przywrócono pod koniec maja, zaraz po tym jak zakończył się protest niepełnosprawnych.

Przeciw decyzji zaprotestowało wielu dziennikarzy, m.in. Dariusz Grzędziński z „Faktu”, Ewa Siedlecka z „Polityki” i Daniel Flis z OKO.press, składając zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Takie zawiadomienie skierował również Press Club Polska, powołując się na art. 44 ust. 1 Prawa prasowego mówiący, że „kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową - podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. Kilka tygodni później zajmująca się tą sprawą prokurator Magdalena Kołodziej z Prokuratury Okręgowej w Warszawie zdecydowała o odmowie podjęcia śledztwa. Press Club Polska zapowiedział zażalenie na tę decyzję.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej poza parlamentem odgradzał reportera „Faktów” od szefowej Kancelarii Sejmu

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
look
kiedy będą strzelać?
25 9
odpowiedź
User
Irek
głupie tvp i tvp info PIS czas kończyć PIS
20 9
odpowiedź
User
co to w ogóle jest?
BIAŁORUŚ.
17 8
odpowiedź
User
kolis
Piotr Pręgowski to aktor. Ten pan ma na imię Robert.
8 1
odpowiedź
User
Gość X
Złamano nietykalność osobistą dziennikarza. Za czasów Platformy Obywatelskiej tego nie było, wyjątkiem były tylko bardzo uciążliwe przypadki.
7 9
odpowiedź