SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Sejmowa komisja kultury zajmie się sprawami dziennikarzy pozwanymi przez Ringier Axel Springer

Komisja kultury zajmie się sprawami dziennikarzy, którzy zostali pozwani przez Ringier Axel Springer. Skala działania tego wydawnictwa daje powód do przypuszczenia, że ma to na celu zastraszenie dziennikarzy, ograniczenie wolności słowa - powiedziała wiceszefowa komisji Joanna Lichocka (PiS).

Joanna LichockaArticle

Komisja Kultury i Środków Przekazu przyjęła w środę plan prac komisji od 1 stycznia do 31 lipca 2021 r. W lutym posłowie mają się zająć sprawą procesów dziennikarzy z pozwu firmy Ringier Axel Springer Polska. Wniosek w tej sprawie złożyła wiceszefowa komisji Joanna Lichocka (PiS).

W rozmowie z PAP Lichocka wyjaśniła potrzebę takiego posiedzenia sejmowej komisji. "Spotkałam się z wieloma sygnałami od dziennikarzy, że te procesy wyglądają na próbę ograniczenia wolności słowa w Polsce, i traktują to oni jako przejaw nękania ich" - mówi PAP.

"Skala działania tego wydawnictwa daje powód do przypuszczenia, że ma to na celu zastraszenie dziennikarzy, ograniczenie wolności słowa, wywieranie presji na dziennikarzy, żeby nie publikowali tekstów, które temu wydawnictwu się nie podobają. To jest niebezpieczne i bardzo się cieszę, że komisja przyjęła plan z takim punktem i że się tym punktem zajmiemy" - powiedziała.

Pozwanymi Samuel Pereira i Cezary Gmyz

Sprawa dotyczy m.in. Samuela Pereiry z portalu tvp.info od którego Ringier Axel Springer Polska (RASP) zażądał 100 tys. zł. Pozew cywilny dotyczy kilkudziesięciu wpisów Pereiry z Twittera i Facebooka, dotyczących polityki RASP, bądź działania dziennikarzy tego wydawnictwa. Dziennikarz miał pisać w nich m.in., że "+Fakt+ jest niemieckim tabloidem", "linia programowa RASP jest tworzona pod dyktando Niemiec", prezes wydawnictwa "Mark Dekan jest niemieckim nadzorcą", a "RASP działa w interesie Niemiec", czym - zdaniem RASP - naruszył dobra osobiste wydawnictwa.

Ponadto RASP pozwał także korespondenta TVP w Berlinie Cezarego Gmyza, który jeszcze w ub.r. odniósł się na Twitterze do propozycji Lichockiej. "W pełni popieram. Springer pozwał mnie na ciężkie pieniądze za wpis na twitterze. To świadoma strategia mająca przestraszyć krytyków. Napiszę to po niemiecku by w końcu zrozumieli - Schluss damit" - napisał na Twitterze. "Dziękując za tę inicjatywę, uważam, że komisja to za mało. Tego typu debata powinna się odbyć na forum plenarnym Sejmu" - komentował Gmyz.

W 2018 roku Gmyz pisał na Twitterze, że RASP domaga się 200 tys. zł "za rzekome naruszenie dóbr osobistych".

Spawy sądowe mają Wojciech Biedroń i Witold Gadowski

Wśród osób, które mają sprawy z niemieckim wydawnictwem jest także dziennikarz wPolityce.pl Wojciech Biedroń, a także publicysta Witold Gadowski. W rozmowie z PAP Lichocka poinformowała, że na posiedzenie komisji kultury zaproszeni zostaną dziennikarze, Centrum Monitoringu Wolności Prasy i jego dyrektor Jolanta Hajdasz, a także przedstawiciele Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

"Myślę, że również zaprosimy przedstawicieli tego wydawnictwa, żeby mogli powiedzieć jak bardzo głęboko uzasadnione jest ściganie przez niemieckie wydawnictwo polskich dziennikarzy" - powiedziała wiceszefowa Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Sejmowa komisja kultury zajmie się sprawami dziennikarzy pozwanymi przez Ringier Axel Springer

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gość X
Niech Lichocka się nie wypowiada skoro sami robią cenzurę z wolności słowa. Najgorsza zaraz po Czabańskim.
odpowiedź
User
środkowy
Zapomniała dodać, ze od zastraszania to są oni ...
odpowiedź
User
geopolitykaGłupcze
Dlatego właśnie żadna zagraniczna firma nie może kupić opiniotwórczego niemieckiego tytułu, poważny kraj, nic tylko pozazdrościć.
odpowiedź