SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Seksualne odniesienia i Wilno jako „punkt G” Europy w kampanii promującej stolicę Litwy

Hasłem „Wilno punktem G Europy” promowana jest w trwającej właśnie kampanii stolica Litwy. Budzące kontrowersje działania i erotyczno-turystyczna metafora ma przyciągnąć do metropolii turystów.

Article

Oryginalne hasło kampanii brzmi „Vilnius: The G-spot of Europe”. Jego uzupełnieniem jest zdanie: „Nikt nie wie gdzie jest, ale jak już znajdziesz będzie niesamowicie”.

Działania przygotowała firma Go Vilnius, a autorami kreacji wykorzystanej na plakacie jest dwóch studentów szkoły reklamowej.

Jeden z nich, Jurgis Ramanauskas zdradził, że pomysł na tę kreację powstał już dwa lata temu, podczas zajęć w szkole. Wyjaśnia, że według nich Wilno jest właśnie jak punkt G, ponieważ nikt nie wie, gdzie jest, ale kiedy już zostanie odnaleziony, jest niesamowicie.

„Vilnius: The G-spot of Europe”

Kreacja przedstawia kobietę leżącą na prześcieradle, na którym narysowana jest mapa Europy, ściskającą ten jego fragment, gdzie umieszczony jest zarys Litwy.

W podobnym do głównego hasła tonie zamieszczono specjalne zakładki na stronie internetowej kampanii – można tam znaleźć takie seksualne odniesienia, jak np. „”Zrób to w ciemności”, „Osiągnij szczyt” czy „Użyj języka”.

Te porównania i skojarzenia mają przyciągnąć do Wilna turystów. Jak podają twórcy kampanii, zaledwie 5 proc. mieszkańców Berlina i Londynu  potrafi poprawnie wskazać, gdzie znajduje się to miasto. Dlatego też zdecydowano się na działania, które mają zwrócić uwagę na stolicę Litwy.

Kampania prowadzona będzie w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Ma przekonać turystów do odwiedzenia Wilna oraz zwiększyć popularność tej metropolii.

Kampania budzi kontrowersje

Działania realizowane przez firmę Go Vilnius wzbudziły sporo kontrowersji, a zdaniem niektórych wzmacniają obraz Wilna jako miasta znanego z seksturystyki. Zygimantas Pavilionis z Litewskiej Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej przyznał wprost, że nie podoba mu się ta reklama. Z kolei Arturas Zuokas, były burmistrz litewskiej stolicy uważa, że wykorzystanie w kampanii elementów seksualnych jest złym pomysłem, a i czas jej realizacji jest nieodpowiedni.

Chodzi bowiem o to, że we wrześniu Litwę ma odwiedzić papież Franciszek, dlatego według niektórych urzędników te działania promocyjne powinny zostać przesunięte w czasie.

Organizatorzy akcji zapowiedzieli, że jej nie zawieszą, bo dotychczasowe ingerencje polityków powodowały, że miasto nie miało odpowiedniej kampanii promocyjnej.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Seksualne odniesienia i Wilno jako „punkt G” Europy w kampanii promującej stolicę Litwy

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
marta balko
Jeśli pomysł zrodził się dwa lata temu i przez dwa lata pomysłodawcy nie przyszło do głowy, że to słabe...to może przestałby szukać punktu G na rzecz pomiaru IQ
10 10
odpowiedź
User
konrad sikora
- Gdzie mam skończyć?
- Tylko nie na Podlasie!
8 8
odpowiedź
User
Rea
Niewiele pomoże... Miasto równie piękne, jak nudne...
9 8
odpowiedź