Simplus reklamowany po bałkańsku (wideo)

Rusza kolejna kampania reklamowa Simplusa utrzymana w konwencji filmowej. Akcję na zlecenie Polkomtela przygotowały agencja reklamowa 303 i dom mediowy Media Direction OMD.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Startująca właśnie kampania Simpkusa reklamuje promocję „Stażowe”, w której klienci tej sieci z minimum 6-miesięcznym stażem płacą 1 zł zamiast 5 zł na nieograniczone rozmowy i SMS-y z wybraną osobą (więcej o tej ofercie). Wykorzystywany w akcji spot nawiązuje do stylistyki kina bałkańskiego, np. filmów Emira Kusturicy. Reklama przedstawia starego wyjadacza, któremu jeden złoty (ząb) wystarcza, aby uwieść najpiękniejszą na Bałkanach dziewczynę. O tym fakcie przekonuje się niedoszły pan młody, właściciel pięciu złotych.

Simplus od kilku lat jest reklamowany w stylistyce filmowej. Ostatnie kampanie nawiązywały do kina sensacyjnego (więcej o tej akcji) i filmów o neandertalczykach (więcej).

Akcja reklamowa jest prowadzona przede wszystkim w telewizji (Polsat, TVN, TVP, kanały z pakietów Discovery, At Media i 4Fun.tv), a także w radiu, internecie, kinach (Silver Screen, Multikino i Cinema City) oraz na outdoorze i w formie materiałów BTL. Kreację kampanii przygotowała agencja reklamowa 303, a planowaniem i zakupem mediów zajął się dom mediowy Media Direction OMD.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji