SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Nasilają się ataki SLAPP wymierzone w europejskich dziennikarzy

W Europie można zaobserwować nasilenie się tendencji do uciszania krytyki wpływowych osób i polityków za pomocą pozwów sądowych (tzw. SLAPP) - wynika z regionalnego raportu organizacji broniącej praw człowieka Article 19.

Article

W związku z trwającym trendem uciszania i zastraszania organizacji stojących na straży praw obywatelskich organizacja Article 19 przygotowała obszerny raport , w którym analizuje rosnące zjawisko SLAPP wymierzone w dziennikarzy w Europie. Rozwinięcie tego skrótu - strategic lawsuit against public participation - oznacza nadużycia wpływowych osób lub firm polegające na kierowaniu pozwów sądowych przeciwko swoim krytykom.

W przypadku mediów, groźba procesu (długiego i kosztownego), ma tłumić  dalszą krytykę i debatę publiczną na temat tak istotnych kwestii jak korupcja, niewłaściwe zarządzanie majątkiem publicznym czy łamanie praw człowieka.

SLAPP demonstracją nierównowagi sił

Sprawy typu SLAPP charakteryzują się nierównowagą sił między pozywającym a pozywanym, często wymierzone są w aktywistów i media.

Raport Article 19 poświęcono zjawisku SLAPP w kilkunastu europejskich krajach:  Polsce, Belgii, Bułgarii, Chorwacji, Francji, Węgrzech, Irlandii, Włoszech, Malcie, Słowenii i Wielkiej Brytanii.

Najważniejszy wniosek płynący z raportu - we niemal wszystkich badanych krajach nasila się tendencje do wytaczania spraw SLAPP przeciwko dziennikarzom, mediom, organizacjom społeczeństwa obywatelskiego i osobom prywatnym.

W żadnym z badanych krajów nie ma specjalnych przepisów dotyczących SLAPP, a ustawodawstwo krajowe nie zapewnia wystarczającej ochrony przed nadużywaniem prawa w celu wywołania "efektu mrożącego" wśród osób krytykujących publicznie wpływowych i polityków.

Zdaniem autorów raportu, jednym z najczęściej nadużywanych przepisów w praktykach SLAPP są te dotyczące zniesławienia.

W części krajów wiele spraw SLAPP nie trafia nawet  do sądów - już sama groźba procesu może wystarczyć, by przestraszyć dziennikarza lub organizację pozarządową i wymusić wycofanie krytycznego materiału lub raportu.

- Najnowszy raport "SLAPPs przeciwko dziennikarzom" podkreśla wzrost cenzury ze strony bogatych i wpływowych, którzy którzy nadużywają prawa, by uciszyć śledztwa dotyczące ich spraw, prowadzone w interesie publicznym. Badania podkreśla pilną potrzebę wprowadzenia skutecznych przepisów na poziomie unijnym i krajowym w celu ochrony "strażników publicznych" przed SLAPP - komentuje Sarah Clarke, szefowa Programu Europa i Azja Centralna w Article 19.

SLAPP w Polsce bije w media, m.in. "Gazetę Wyborczą" i OKO.press

W części raportu poświęconej Polsce wskazano, że w naszym kraju pozwy SLAPP wytacza się najczęściej na podstawie prawa cywilnego (przepisy o naruszeniu dóbr osobistych) i karnego (artykuły 212 - zniesławienie; 216 - znieważenie).

SLAPP w Polsce uderza w media prowadzące dziennikarskie śledztwa w sprawach dotyczących dysponowania majątkiem publicznym przez obóz rządzący. Jako przykłady takich mediów wskazano "Gazetę Wyborczą" i portal OKO.press.

W raporcie wyliczono na przykład, że sama "Gazeta Wyborcza" w latach 2015-2020 miała 55 poważnych pozwów sądowych, wniesionych przez różnych urzędników państwowych i spółki państwowe, które zmusiły ją do poniesienia bardzo wysokich kosztów sądowych. OKO.press otrzymała takich pozwów siedem - pozywającymi są m.in. sędzia sądu najwyższego, sędzia sądu rejonowego, którzy domagają się ukarania redakcji za doniesienia o ich powiązaniach politycznych. Inną sprawę wytoczył redakcji znany biznesmen z branży drobiarskiej, w związku z artykułami na temat wpływu przemysłu mięsnego i hodowlanego na środowisko.

Polski dziennikarz wydał na obronę przed SLAPP 20 tys. euro

SLAPP w Polsce dotyka też pojedynczych dziennikarzy. W raporcie opisano przykład jednego z polskich dziennikarzy (prosił o anonimowość), który w związku z pozwami SLAPP wydał na obronę przed sądami 20 tysięcy euro i spodziewa się kolejnych wydatków.

Inne przykłady taktyki SLAPP z Polski wskazane w raporcie Article 19. to m.in. sprawy PiS przeciwko prof. Wojciechowi Sadurskiemu (za nazwanie partii "zorganizowaną grupą przestępczą"); Filomena Leszczyńska przeciwko profesor B. Engelking i profesorowi J. Grabowskiemu (rzekome zniesławienie w książce “Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”).

Article 19 to międzynarodowa organizacja zajmująca się obroną praw człowieka, działająca głównie w obszarze obrony wolności słowa i dostępu do informacji na całym świecie.

Dołącz do dyskusji: Nasilają się ataki SLAPP wymierzone w europejskich dziennikarzy

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
w
Niech przestaną pisać kłamstwa. Wtedy skończą się ataki SLAPP, a dziennikarze nie będą się bać spraw sądowych.
3 5
odpowiedź
User
dymek
Nie piszą kłamstw, wania.
4 3
odpowiedź
User
I ani słowa o Giertychu
Ważny dla dziennikarzy problem potraktowaliście wybiórczo.
4 1
odpowiedź