SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Świat 2.0 według D1: Czy to już koniec pakietu Office?

Kilka lat temu Netscape, firma uosabiana z fenomenem Internetu, oraz jej ikona - Marc Andreessen - ogłosiły prymat przeglądarki.

Ich flagowy produkt był wiodącą przeglądarką internetową z ogromnym udziałem w rynku – 90% w roku 1997, około 80% rok później. „The Internet browser is the new OS” – usłyszeliśmy, zanim nastąpił krach i ludzie przestraszyli się fenomenu Internetu, który miał dopiero nadejść.

Dziś na rynku przeglądarek liczy się Microsoft oraz Gecko – silnik wyświetlania stron stosowany m.in. przez Firefoxa. Netscape stracił pozycję lidera, ale hasło przez nich głoszone staje się coraz bardziej aktualne, ku ogromnemu niezadowoleniu Microsoftu. Wizja, niemożliwa do zrealizowania ówcześnie, dziś staje się realna.

Powoli zaczynamy wyobrażać sobie życie biurowe bez pakietu Office, a producenci przeglądarek robią wszystko, aby nam to ułatwić. Microsoft (sic!), Mozilla oraz Apple przygotowują nowe wersje przeglądarek jeszcze lepiej przystosowane do uruchamiania w nich aplikacji, będących w stanie dostarczyć użyteczności na poziomie programów desktopowych. Już teraz możemy za pośrednictwem Writely <http://www.writely.com/> tworzyć i edytować dokumenty Word. Gmail <http://www.gmail.com/> – aplikacja pocztowa Google – dostarcza nam większość funkcjonalności dostępnych w Outlooku, a zwiększający się limit dochodzący do 3GB oznacza, że możemy wysyłać i odbierać naprawdę duże pliki. W planowaniu spotkań i rozkładu dnia pomaga nam Google Calendar <http://calendar.gmail.com/> lub Scrybe <http://www.iscrybe.com/>, którego rewelacyjne demo można zobaczyć na iscrybe.com. Arkusz kalkulacyjny? W Gmailu już teraz za pośrednictwem Google Spreadsheet <http://docs.google.com/> możemy tego typu załączniki bezpośrednio wyświetlać i edytować nie opuszczając okna przeglądarki. Komunikatory ICQ lub Gadu-Gadu (które nota bene ma swój webowy interface <http://web.gadu-gadu.pl/>) mogą zostać zastąpione przez Google Talk <http://talk.google.com/>, a platformy typu Meebo <http://www.meebo.com/> czy ebuddy <http://www.ebuddy.com/> oferują dostęp do wszystkich wiodących komunikatorów za pośrednictwem przeglądarki. A do prowadzenia projektów mamy świetny pakiet Basecamp <http://www.basecamphq.com/> firmy 37signals.

Trend ten będzie się nasilał. Czekamy nadal na dobry i sprawdzony serwis umożliwiający przechowywanie dużych ilości danych w bezpieczny sposób – zdalny odpowiednik twardego dysku. Chcemy mieć możliwość pracy z aplikacjami webowymi również w trybie offline – pomyśl o tych chwilach, gdy jedziesz pociągiem lub lecisz samolotem i potrzebujesz dostępu do dokumentów. I póki co tego nie ma – chlubnym wyjątkiem jest Scrybe <http://www.iscrybe.com/>, który może stać się wyznacznikiem funkcjonalności offline dla pozostałych aplikacji webowych.
Niezależność od platformy systemowej daje developerom możliwość tworzenia aplikacji, które będą funkcjonowały i wyglądały tak samo niezależnie od tego, czy będą używane na komputerze pod kontrolą systemu Windows, Mac OS czy RedHat Linux. Kombinacja technologii HTML, CSS, Javascript oraz ich rozwój przez producentów silników przeglądarek stanowić będą o ograniczeniach funkcjonalności interface’u tego typu aplikacji.

Trend ten jedynie wzmacnia coraz większa na rynku dostępność urządzeń przenośnych, takich jak PDA czy nowe modele smartphone’ów. Obecnie coraz częściej zamieniamy nasze wysłużone telefony na ich bardziej inteligentnych kuzynów, którzy obecnie zaczynają oferować nam to samo, co niedawno zapewniały laptopy. Oznacza to, że coraz chętniej będziemy się „przesiadać” na mobilne wersje aplikacji, dostępne dla nas wszędzie, a nie tylko w biurze. Urządzenia typu HTC Wizard, Nokia E61 czy Palm Treo – z dotykowymi ekranami i klawiaturą QWERTY – rozwiewają ostatnie przesądy o małej wygodzie użytkowania smartphone’ów.

Wszyscy powinniśmy się cieszyć. Developerzy – ponieważ nigdy wcześniej bariery wejścia na globalny rynek oprogramowania nie były tak niskie dzięki Internetowi. Użytkownicy – ponieważ dostajemy coraz lepszą użyteczność aplikacji online połączoną z ich przenośnością. Microsoft – ma przed sobą kilka poważnych decyzji do podjęcia, bo do tej pory poza MSN-em <http://www.msn.com/> zdaje się zupełnie ignorować tę rewolucję. Nie jest to dla tej firma pierwsza tego typu sytuacja i tym bardziej będzie interesujące obserwować, jak sobie poradzi tym razem.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Świat 2.0 według D1: Czy to już koniec pakietu Office?

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl