“TopGear” będzie mieć trzynaście wydań w roku

Miesięcznik motoryzacyjny “TopGear”, wydawany przez Ringier Axel Springer Polska na licencji BBC Magazines, będzie miał od tego roku trzynaście wydań rocznie. Pismo ukazywać się będzie równo co cztery tygodnie.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

- Polskie wydanie ”TopGear” podąża za brytyjskim modelem cyklu wydawniczego, który obejmuje 13 wydań rocznie. Dzięki temu magazyn będzie bardziej aktualny, a redakcja będzie mogła zaoferować czytelnikom więcej ciekawych materiałów - tłumaczy nam Anna Gancarz-Luboń, rzecznik prasowa Ringier Axel Springer Polska. Kolejne wydania pisma oznaczane będą numerami aż do 13/2012.

>>> “Cars” w dół o 67 proc., traci też “TopGear” Numer “TopGear” z oznaczeniem 2/2012 trafi na rynek w środę 10 listopada br. Do całego nakładu tego wydania dołączony zostanie kalendarz na 13 miesięcy (od stycznia 2012 r. do stycznia 2013 r.), ilustrowany najlepszymi zdjęciami samochodów z magazynu. Numer ukaże się w normalnej cenie 6,90 zł. Wydanie wsparte jest kampanią prasową i internetową w mediach Ringier Axel Springer Polska, a także kampanią telewizyjną na kanale BBC Knowledge.

Ringier Axel Springer Polska wydaje “TopGear” od września ub.r. Wcześniej tytuł był w portfolio Grupy Burda. (więcej na ten temat).

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji