SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

TVN musi przeprosić i zapłacić 50 tys. zł za nierzetelne reportaże w „Uwadze” o domu opieki

Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyrok pierwszej instancji nakazujący TVN zapłacenie 50 tys. zł zadośćuczynienia i publikację przeprosin za naruszenie dób osobistych właścicielki domu opieki w dwóch reportażach „Uwagi” o tym ośrodku. - TVN zmanipulował fakty - podkreśla reprezentujący właścicielkę mec. Tomasz Tomaszczyk. - Celem moich reportaży było ukazanie zależności polegających na tym, że brak spełnia wymogów przewidzianych prawem dla osób prowadzących zakłady opiekuńcze, prowadzi do nadużyć wobec pensjonariuszy - tłumaczy Martyna Aftyka, autorka tych materiałów.

Article

W marcu 2013 roku w „Uwadze” pokazano materiał Martyny Aftyki na temat jednego z warszawskich domów spokojnej starości działającego bez stosownej zgody wojewody z powodu uchybień architektonicznych budynku (strome schody, brak wind, zbyt mało łazienek), przepełnienia w pokojach i zbyt małej liczby pielęgniarek. W reportażu zaprezentowano nagrania, jak jeden z pacjentów jest przywiązany na łóżku do kaloryfera, a drugi leży na podłodze, po tym jak spadł z niezabezpieczonego łóżka.

Kolejny materiał, wyemitowany w kwietniu 2013 roku, opisywał działania podjęte w sprawie ośrodka przez sanepid i Mazowiecki Urząd Wojewódzki. Podano, że właścicielka domu tłumaczyła, że nagrania pokazujące złe traktowanie pensjonariuszy zostały spreparowane przez byłego pracownika, który chciał się zemścić za zwolnienie.

Właścicielka pozwała TVN za naruszenie dób osobistych. Pod koniec września br. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok w tej sprawie, nakazując stacji pokazanie w „Uwadze” przez 2 minuty komunikatu z przeprosinami oraz zapłacenia 50 tys. zł zadośćuczynienia (powódka domagała się 100 tys. zł). W komunikacie redakcja programu ma przyznać, że wyemitowany materiał „nie został zweryfikowany z punktu widzenia rzetelności dziennikarskiej, przez co ukazany został nierzeczywisty obraz opieki nad pensjonariuszami”, oraz wyrazić ubolewanie z powodu negatywnych konsekwencji, które spotkały właścicielkę. Ponadto musi usunąć komentarze zamieszczone przy reportażach na jej stronie internetowej i fanpage’u facebookowym.

- Okazało się, że pewne małżeństwo pracujące dla Pani Pauliny (właścicielki ośrodka - przyp.red.), postanowiło otworzyć konkurencyjny do niej ośrodek i w tym celu nagrało iście „fabularny” film, jak to przywiązuje się staruszków do kaloryfera, czy pozwala im się spaść z niezabezpieczonego łóżka. Z takim materiałem zgłosili się do programu „Uwaga TVN”, zaś dziennikarze nie zweryfikowali prawdziwości nagrania oraz wiarygodności swoich źródeł informacji. Co więcej - reporterzy pominęli relacje wszystkich pensjonariuszy, którzy mówili, że z warunków i opieki są zadowoleni - opisał tę sprawę na swoim blogu reprezentujący właścicielkę mec. Tomasz Tomaszczyk.

- W trakcie rozprawy żaden z pensjonariuszy nie potwierdził jakiegokolwiek negatywnego traktowania poza jedną panią, która zapytana, który mamy rok, odpowiedziała, że 1995 - Przed samą emisją materiał poinformowaliśmy TVN, że taka sytuacja ma miejsce, ale oni nie sprawdzili, czy ci państwo mają działalność gospodarczą o profilu podobnym do działalności mojej klientki - dodał Tomaszczyk w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Martyna Aftyka w odpowiedzi na nasze pytania zapewnia, że podczas przygotowywania reportaży zachowała wszelkie standardy rzetelności dziennikarskiej. - Nie wiem, czym kierował się Sąd Okręgowy, a następnie Sąd Apelacyjny wydając taki wyrok. Dla mnie jest to absolutnie niezrozumiała sytuacja, ponieważ w programie „TVN Uwaga” przedstawiliśmy bezsporne dowody co najmniej nieprawidłowego traktowania pensjonariuszy „Bratniego Domu” - przekonuje. - Ubolewam nad tym, że Sądy orzekające w tej sprawie zajęły się głównie dobrami osobistymi właścicielki domu opieki, której dane osobowe, jak i  wizerunek,  czyli zarówno twarz jak i głos nie zostały w reportażu ujawnione, nie uwzględniając moich intencji, którymi kierowałam się przystępując do realizacji tych audycji. Realizując reportaże dotyczące „Bratniego Domu” kierowałam się tylko i wyłącznie dobrem osób przebywających w tej placówce i ich bliskich - dodaje Aftyka.

Dziennikarka zwraca uwagę, że właścicielka opisanego domu opieki nadal nie ma zgody Wojewody Mazowieckiego na prowadzenie takiego ośrodka. - Moim zdaniem konsekwencją uchybień proceduralnych w prowadzeniu domu opieki było zatrudnianie osób, które nie wywiązywały się ze swoich zadań w należyty sposób - stwierdza Martyna Aftyka. - Raz jeszcze podkreślam, iż celem moich reportaży było ukazanie zależności polegających na tym, że brak spełnia wymogów przewidzianych prawem dla osób prowadzących zakłady opiekuńcze, prowadzi do nadużyć wobec pensjonariuszy. Jako dziennikarz nie mogę pozostać obojętna na sytuacje, gdy starzy ludzie są przywiązywani do kaloryferów. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, iż „Uwaga”, jako program interwencyjny, zawsze będzie reagować na tego typu sygnały - zapowiada dziennikarka.

W grudniu 2014 roku w „Uwadze” wyemitowano przeprosiny dla Caritas Archidiecezji Warszawskiej i wicedyrektorki tego oddziału za nieprawdziwe informacje w reportażu Tomasza Patory, a w kwietniu 2014 r. TVN i dziennikarze „Superwizjera” Bertold Kittel i Jarosław Jabrzyk przeprosili firmę Saltex za reportaż o niej pokazany w tym programie (w sierpniu br. Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną i uchylił wyrok, zgodnie z którym wyemitowano przeprosiny).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: TVN musi przeprosić i zapłacić 50 tys. zł za nierzetelne reportaże w „Uwadze” o domu opieki

13 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
XXXX
TVN i standardy dziennikarskie? Jawna kpina! Każdy, kto się z nimi zetknął wie, jak działają. To znaczy - mają już przygotowaną tezę, którą na wszelkie sposoby, robiąc tzw. reportaż, starają się obronić i przedstawić jako najprawdziwszą prawdę. Nawet jeśli na 100 osób 99 odpowie na pytanie tychże dziennikarze nie tak, jak by oni chcieli, a jedna odpowie zgodnie z oczekiwaniami, to te 99 osób nie zostanie pokazanych w programie, tylko ta jedna - bo pasuje do założonej tezy... Dlatego też niech najpierw wezmą się za rzetelną pracę, niech się nauczą obiektywizmu, niech porzucą manipulacje i szukania tanich sensacji (nieważne, czy prawdziwych czy nie - grunt, żeby ludzi przyciągnąć)
63 29
odpowiedź
User
conf
tvn złapany na oszustwie i manipulacji? Niemożliwe;) szok po prostu ;) brawo dla sedziego , że nie przestraszył się wielkiej korpo wlepił kare, co prawda troche małą, bo ich tylko milionowe zabolą po kieszeni i naucza w koncu. Ale dobre i to na początek;) A do reporterów z tvn- chłopaki, wracajcie pod śmietnik i tam róbcie reportaże - to jest wasze naturalne środowisko:)
54 30
odpowiedź
User
gość
Wszystkim rządzi PiS i będzie się mscil na TVN i GW.
29 51
odpowiedź
User
Neo
Wiadomo, że w programie UWAGA nie chodzi o rzetelność dziennikarską, chodzi o wywołanie określonych emocji, prowokację, krzyk, manipulację faktami i materiałami, zadawanie pytań w taki sposób aby można to zmontować po określoną tezę. A wszystko dla igrzysk, słupków oglądalności, reklamodawców, a więc dla mamony. Jedynym interwencyjnym programem z prawdziwego zdarzenia jest SPRAWA DLA REPORTERA. Program obiektywny, niestronniczy i rzetelny.
Ps: Znam ludzi, którzy pracowali w Uwadze i wiem, jaka presja i określona linia działania obowiązuje. A nad wszystkim czuwa wszechobecna i wszechwiedząca Pani Sz.
50 21
odpowiedź
User
animowany
Xxxx najprawdziwsza prawda, ale widze ze fanom tefalenu sie to nie podoba:)
25 13
odpowiedź