SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

TVP do Adama Bodnara: Łęski rozmawiał z Lisem prywatnie, nad dom nie wysłano drona

Jacek Łęski zadzwonił wprawdzie latem 2018 roku do Tomasza Lisa, ale była to rozmowa prywatna, Łęski nie groził Lisowi ani nie próbował wpłynąć na jego pracę - wynika z odpowiedzi, jakiej Rzecznikowi Praw Obywatelskich udzielił Jarosław Olechowski, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.

Jarosław Olechowski, fot. TVP Article

W sierpniu 2018 roku Tomasz Lis miał dostać esemesa od dziennikarza TVP Info Jacka Łęskiego, w którym ten miał zachęcać szefa „Newsweeka”, żeby odebrał telefon gdyż „chodzi o jego dzieci”. Dalszy przebieg rozmowy przytoczył w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Tomasz Lis.

- Cześć, Jacek Łęski. No co, piszecie artykuł o Jacku Kurskim, no to teraz się nie dziw, TVP zajmie się twoją rodziną i dziećmi - miał stwierdzić Łęski. - Nie jesteście żadnymi dziennikarzami, tylko ubolami - odpowiedział mu Lis. Jacek Łęski od razu zaprzeczył tej wersji. Na Twitterze skomentował: „Zadzwoniła do mnie Agnieszka Kublik z GW pytając dlaczego "szantażowałem T. Lisa, że TVP zajmie się jego żoną i dziećmi". Odpowiedziałem, że to kompletna bzdura i nie będę o tym rozmawiał. Wyraźnie widać, że komuś nerwy puszczają”.

Jesienią 2019 roku o wyjaśnienia w tej sprawie spytał szefa Krajowej rady Radiofonii i Telewizji Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. - Byłoby sytuacją wysoce niepokojącą, gdyby dziennikarz publicznej telewizji próbował niedopuszczalnymi prawnie metodami wpływać na treści materiałów prasowych publikowanych przez inne podmioty – pisał Bodnar do Witolda Kołodziejskiego.

Wyjaśnień w tej sprawie udzielił najpierw szefostwu TAI Jacek Łęski, a następnie Jarosław Olechowski przekazał je Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Wynika z nich, że Jacek Łęski z Tomaszem Lisem zna się od wielu lat, jeszcze z czasów kiedy wspólnie pracowali dla Telewizji Polskiej. Poza znajomością zawodową znają się również prywatnie i kontaktują się na takiej stopie. Rozmowa, na która powołuje się „Gazeta Wyborcza”, miała miejsce, lecz nie dokładnie taka. Przede wszystkim miała charakter prywatny, Łęski odbył ją z prywatnego numeru telefonu na - również prywatny - numer Lisa. Z wyjaśnień wynika, że osią rozmowy było pytanie dziennikarza TVP Info, dlaczego szef „Newsweeka” nieustannie atakuje pracę dziennikarzy Telewizji Polskiej.

- Podczas rozmowy Pan redaktor Łęski w żaden sposób nie wpływał na Pana redaktora Lisa i jego działalność zawodową, nie groził Panu redaktorowi Lisowi, jak również nie wskazywał, iż na skutek jakichkolwiek jego działań zawodowych TVP S.A. miałaby "zająć się jego rodziną i dziećmi" - czytamy w wyjaśnieniach Jarosława Olechowskiego.

Dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej wskazuje także na to, że twierdzenia cytowane przez Adama Bodnara są „insynuacjami mającymi na celu zdyskredytować osobę i profesjonalizm redaktora Jacka Łęskiego” i prowadzić dalszą nagonkę na dziennikarzy telewizji publicznej.

- Pan Jacek Łęski podkreślił także, iż nie jest mu nic wiadomo o tym, aby nad miejscem  zamieszkania Pana redaktora Tomasza Lisa miał krążyć dron należący do TVP S.A. oraz aby kręcono o nim i jego rodzinie jakikolwiek materiał telewizyjny przez dziennikarzy TVP - zapewnia Olechowski. - Twierdzenia zawarte w otrzymanym wystąpieniu, jakoby dziennikarz telewizji publicznej miał wpływać niedopuszczalnymi metodami na treści materiałów prasowych publikowane przez inne podmioty uznać należy za całkowicie chybione - dodaje.

Rzecznik Praw Obywatelskich – wskazuje szef TAI w swoim wystąpieniu - opiera się na materiałach prasowych opublikowanych przez „Gazetę Wyborczą" oraz „Politykę", a są to dzienniki i tygodniki prasowe, które od dłuższego czasu krytykują wszelkie działania telewizji publicznej oraz dziennikarzy pracujących dla niej. - Niewątpliwie publikacje prasowe, o których wspomina RPO, oparte są na insynuacjach oraz subiektywnych ocenach autorów tychże artykułów, które w ocenie TVP S.A. powinny być oceniane przez takie organy jak Rzecznik Praw Obywatelskich z dużą ostrożnością i obiektywizmem - zaznacza Olechowski.

Przekonuje też, że działalność publicznego nadawcy cechuje się „bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu”.

Jacek Łęski z Telewizją Polską związany jest od 2016 roku. Od początku 2018 roku jest reporterem i jednym z prowadzących program reporterski „Alarm!” w TVP1. Współprowadzi też „Studio Polska” w TVP Info. Wcześniej prowadził programy „Chodzi o pieniądze” w TVP1 oraz „5x5” i „O co chodzi” – także na antenie TVP Info.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: TVP do Adama Bodnara: Łęski rozmawiał z Lisem prywatnie, nad dom nie wysłano drona

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
maskva
... działalność publicznego nadawcy cechuje się bezstronnością, wyważeniem i niezależnością...
Buaachachacha!!!!
14 6
odpowiedź
User
YKK
Jak oni się wszyscy pomieszcza w tej TV Republika? Sam Lolechowski zajmuje już przecież dwa miejsca. Na szczęście Pereira jest taki malutki.
13 3
odpowiedź
User
Pisarro
No cóż, skoro Człowiekiem Wolności zostaje dyktator, to czemu Kurwizja nie miałaby cechować się bezstronnością, wyważeniem i niezależnością.
5 3
odpowiedź
User
Raf
Paranoja Lisa, który stracił robotę w TVP i żaden z poprzednich pracodawców nie chciał go znów przyjąć. Wielkie ego, mały rozumek, chora wyobraźnia.
29 5
odpowiedź
User
omo
Bynajmniej nie ma w tej wypowiedzi stwierdzenia, że "nad dom nie wysłano drona", a jedynie że Jacek Łęski Pan Jacek Łęski nic nie wie "o tym, aby nad miejscem zamieszkania Pana redaktora Tomasza Lisa miał krążyć dron należący do TVP S.A.".
3 1
odpowiedź