SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Sekielscy o zarzutach wobec sprzedaży koszulek z filmu „Tylko nie mów nikomu”: to absurd i hipokryzja, nie zarabiamy na nich

Tomasz i Marek Sekielscy zaczęli internetową sprzedaż koszulek z grafiką promującą film „Tylko nie mów nikomu”. Część dziennikarzy zarzuca im, że próbują w ten sposób zmonetyzować sukces produkcji. - Zajmowanie się teraz koszulkami to absurd. Gdzie byli krytycy, kiedy ofiary potrzebowały pomocy? - mówi Tomasz Sekielski portalowi Wirtualnemedia.pl.

Tomasz Sekielski w koszulce z grafiką promującą film „Tylko nie mów nikomu” Article

Koszulki - w cenie 35 zł - można kupić w internetowym sklepie Oddeskidodeski.pl. - Doliczyliśmy do ceny jednostkowej koszt projektu, obsługi zamówień i zwrotów. Nie jest to projekt komercyjny. Koszulki są dostępne tylko w przedsprzedaży do 9 czerwca. Nie będą dostępne w regularnej ofercie - napisał na swoim facebookowym profilu Tomasz Sekielski.

 

Oferowanie takich koszulek skrytykowali niektórzy dziennikarze. - Sprzedaż koszulek? Co dalej - walka z pedofilią w Kościele na brelokach i kubkach? - napisał na Twitterze Patryk Słowik z „Dziennika Gazety Prawnej”. Zgodziła się z nim Bianka Mikołajewska z Oko.press, dodając, że „nie jest to dobry pomysł”. - Wykorzystywanie ludzkiej tragedii dla pieniędzy, w tym wypadku ofiar pedofilii, nie powinno mieć miejsca. A tym są właśnie koszulki #TylkoNieMówNikomu - zatwittował Andrzej Gajcy z Onetu.

Zareagował też bloger i publicysta ojciec Grzegorz Kramer, nawołując Sekielskiego do wycofania koszulek ze sprzedaży. - Od lat nie godzę się na koszulki, które nawiązują do wielkich tragedii czy nawet zbrodni. Nie godzę się na koszulki z Obozem w Oświęcimiu, nie godzę się na koszulki, które wykorzystują Powstanie Warszawskie, tak samo nie ma we mnie zgody na to, by wykorzystywać Ofiary pedofilii do tego rodzaju promocji - napisał.

W piątek rano oświadczenie w sprawie sprzedaży koszulek wydał producent filmu Marek Sekielski. - Gdybyśmy chcieli zarobić na „Tylko nie mów nikomu” to sprzedalibyśmy licencję za gruby hajs. Włączylibyśmy reklamy na YT, dołączyli tablice sponsorskie i dzisiaj pili szampana gdzieś na słonecznym wybrzeżu. A tak się składa, że film emitujemy bez reklam, a licencję telewizjom dajemy za „uścisk” dłoni prezesów. I co z tego, przecież i tak jesteśmy złodziejami - wylicza.

Marek Sekielski pisze też do duchownych, nawołujących do zakończenia sprzedaży. - Gdzie byli Ci duchowni, gdy przez lata ich koledzy bezkarnie gwałcili, molestowali i ukrywali te czyny??? Co przez długie lata zrobili dla pokrzywdzonych??? Siedzieli z podkulonymi ogonami?

 

Tomasz Sekielski w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl także zwraca uwagę, że na sprzedaży koszulek bracia nie zarabiają. - Gdzie byli ci wszyscy, którzy tak fałszywie się teraz martwią o uczucia ofiar pedofilii, gdy zbieraliśmy pieniądze na film? Co oni sami robili, gdy ofiary księży - pedofilów potrzebowały pomocy, i co robią teraz, żeby rozliczyć sprawców? Wszystko, co było do powiedzenia, powiedział mój brat w oświadczeniu. Dodam tylko, że to zupełna aberracja i absurd, zajmować się teraz koszulkami - powiedział nam autor dokumentu.

Film braci Sekielskich został umieszczony na YouTube 11 maja. Do wczoraj miał ponad 21 mln wyświetleń na YouTube. Tomasz i Marek Siekielscy środki na realizację filmu zebrali w serwisie Patronite - w ramach zbiórki pozyskali 450 tys. zł od 2,5 tys. osób. 17 maja dokument został wyemitowany na antenie TVN. Obejrzało go 2,22 mln osób.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Sekielscy o zarzutach wobec sprzedaży koszulek z filmu „Tylko nie mów nikomu”: to absurd i hipokryzja, nie zarabiamy na nich

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ola
no to po co je sprzedają?
31 5
odpowiedź
User
haha
Pan Boczek biznesmenem.
28 5
odpowiedź
User
gość
no to po co je sprzedają?

Jak to po co, po to by pociągnąć temat w przestrzeni publicznej dalej. Wszak lada moment kolejna kampania wyborcza. Nie czarujmy się to jest element pewnej układanki.
26 10
odpowiedź
User
Józef Piłsudzki
Teraz już ten problem na pewno tak łatwo nie ucichnie. I dobrze, tak powinno być. A nie że za ok. miesiąc już prawie nikt o tym nie wspomni.
9 17
odpowiedź
User
Muszą się spieszyć z koszulkami
Sprawa znana na świecie (ale i w Polsce) od lat wywołała zdecydowanie mniejszy oddźwięk, niż się spodziewano...
9 3
odpowiedź