SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

"Washington Post" usunął kłopotliwy dla Kamali Harris tekst

Nowojorski "New York Post" zarzucił stołecznemu dziennikowi "Washington Post", że usunął na jakiś czas z opublikowanego w lipcu 2019 roku artykułu o Kamali Harris fragment, stawiający ją w niezbyt korzystnym świetle. Obecna wiceprezydent USA naśmiewała się wówczas z więźnia, proszącego o szklankę wody.

Kamala HarrisArticle

Kamala Harris, która pełniła funkcję prokuratora generalnego Kalifornii w latach 2011-2017, opowiadała dziennikarzowi "WP" anegdotę o więźniu, błagającym o szklankę wody, którą reporter zamieścił na łamach swojej gazety. Według "NYP" "śmiała się z więźnia prostacko".

Uwagę zwrócił reporter magazynu "Reason"

"Washington Post" przywrócił w internetowym wydaniu oryginalną wersję dopiero wówczas, kiedy na zmianę zwrócił uwagę reporter libertariańskiego magazynu "Reason".

W lipcu 2019 roku Harris w rozmowie z "WP" nawiązywała m.in. do swoich związków z wspierającą ją siostrą Mayą. Opisała wyczerpujący harmonogram zajęć w czasie, kiedy prowadziła kampanię wyborczą, starając się o fotel prezydenta USA. Przypominała, że wytchnieniem był dla niej rower do ćwiczeń oraz spacery po plaży z mężem.

Dziennikarz stołecznej gazety odnotował także anegdotę o więźniu, proszącym o wodę, którą opowiedziała mu wówczas obecna wiceprezydent. "To uczta, którą więzień dostaje, gdy prosi o trochę jedzenia" - mówiła Harris reporterowi "Washington Post" Benowi Terrisowi - zauważył "NYP".

Jak przypomina nowojorski dziennik, reporter "WP" opisał, że ówczesna kandydatka na prezydenta USA, wyrażając gestami prośbę więźnia, "wyciągała ręce do przodu, jakby dzierżyła metalowy talerz, z głosem drżącym, jak u starego Brytyjczyka zamkniętego w dickensowskiej celi".

"Wody! Chcę tylko woddd…" - kontynuowała Harris. Terris podkreślił, że następnie: "Kamala wybuchła śmiechem".

Obydwie gazety mieszczą się na przeciwnych biegunach amerykańskiego spektrum politycznego.

Niewygodny obecnie dla wiceprezydent fragment zniknął z witryny internetowej gazety z odsyłaczem do nowej wersji, opublikowanej 11 stycznia. Nowojorski dziennik podkreśla, że zaktualizowana wersja zawierała bardziej ogólne uwagi na temat byłych polityków, których krewni stali się ich najbliższymi doradcami.

Zmiany w tekście, podkreśla "NYP", wychwycił w piątek magazyn "Reason". Skłoniło to "Washington Post" do przywrócenia oryginalnej wersji z 2019 roku i umieszczenia tam linku do artykułu z 11 stycznia.

"Powinniśmy byli zachować obie wersje artykułu na stronie +Post+, zamiast dawać link do zaktualizowanej wersji. (…) Zrobiliśmy to (obecnie) i można zobaczyć link do oryginału u góry zaktualizowanej wersji" - tłumaczyła w piątek cytowana przez "NYP" Kris Coratti, wiceprezes waszyngtońskiej gazety ds. komunikacji dodając, że pierwotny tekst jest wciąż dostępny w drukowanej wersji.

Magazynowi "Reason" Coratti mówiła też o zaktualizowanych wersjach biografii postaci politycznych w serii internetowej, która rozpoczęła się przed inauguracją nowej ekipy prezydenckiej.

Jak akcentuje "NYP", według magazynu Coratti nie podała innych przykładów podobnych aktualizacji ani nie ujawniła, czy przedstawiciele Harris poprosili o zmianę w tekście. Sekretarz prasowy wiceprezydent Sabrina Singh odmówiła komentarza.

"Podczas ubiegania się o prezydenturę Harris przedstawiała się jako +postępowy prokurator+, mimo że krytycy piętnowali ją za faworyzowanie policji i zbyt wolny przebieg reformy wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych” – konkluduje "NYP".

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: "Washington Post" usunął kłopotliwy dla Kamali Harris tekst

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
o
Usa zdegenerowane skorumowane zdemoralizowane państwo zapadajace sie od srodka upadnie jak każde imperium w historii- nawet kolejne wojny wywoływane przez tzw elity oraz mainstrem temu nie zapobiegną
odpowiedź
User
dr PajHiWo
"dodając, że pierwotny tekst jest wciąż dostępny w drukowanej wersji". O dzięki, chyba kupię sobie tę gazetę z lipca 2019, skoro jest test dostępny :D Żenada
odpowiedź
User
Olek
Tak to jest Media wyznaczają co jest i jak ma być. Problem polega tylko na tym , ze takie podejście z demokracja wolnością słowa i myśli nie ma nic wspólnego. Albo jesteś po naszej stronie widzenia świata albo giń uznany za zacofańca nie postępowca i na końcu głupca. Agresywni zakrzykujący swoich rozmówców dziennikarze zawsze uznawani są za błyskotliwych wyznaczających standardy. Smutne.
odpowiedź