Wirtualna jazda próbna Chevroletem w aplikacji V-Showroom

Agencje Isobar i Carat (Dentsu Aegis Network) przygotowały dla południowokoreańskiego oddziału General Motors aplikację V-Showroom - opartą na hybrydowej technologii mixed-reality (MR).

jd
jd
Udostępnij artykuł:
Wirtualna jazda próbna Chevroletem w aplikacji V-Showroom

V-Showroom to aplikacja stworzona dla marki Chevrolet i promuje nowy model Cruze. Łączy rzeczywistość wirtualną i rozszerzoną ze światem rzeczywistym. Dzięki niej klienci mogą zwiedzać wirtualny salon Chevroleta z dowolnego miejsca, w dowolnym czasie. Aplikacja działa przez podłączenie specjalnego sensora z iPadem, umożliwiając klientom wirtualny spacer po salonie oraz przetestowanie samochodu bez konieczności jazy próbnej.

Aplikacja dzięki nakładce z rozszerzoną rzeczywistością pozwala także na zobaczenie samochodu w 3D, nie odwiedzając salonu Chevroleta.

- Chevrolet ma długą historię kreowania innowacji w przemyśle motoryzacyjnym - w tym pierwszy elektryczny rozrusznik czy radio samochodowe. Postępy technologiczne mają dla marki kluczowe znaczenie. Cieszymy się z  V-Showroom i liczymy, że z czasem aplikacja będzie rozszerzana na kolejne rynki i modele - komentuje Mark Harland, dyrektor generalny marketingu w Holden&General Motors International.

Aplikacja działa obecnie w Korei Południowej.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji