SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Czarne chmury nad wizerunkiem Jarosława Bieniuka po zarzutach kryminalnych

Prokuratura w Gdańsku postawiła - byłemu piłkarzowi i obecnie dyrektorowi sportowemu Lechii Gdańsk - Jarosławowi Bieniukowi zarzuty o udzielenie innej osobie środka psychoaktywnego. Dodatkowo jedna z mieszkanek Sopotu oskarża byłego sportowca o przestępstwo przeciw wolności seksualnej. Bieniuk udzielał swojego wizerunku w reklamach - po wydarzeniach z ostatnich dni będzie mu bardzo trudno odbudować zaufanie reklamodawców, nawet jeśli zostanie oczyszczony z zarzutów - oceniają dla portalu Wirtualnemedia.pl eksperci ds. public relations.

Jarosław Bieniuk z córką Oliwią w reklame Play Article

Od kilku dni media piszą o Jarosławie Bieniuku, dyrektorze sportowym Lechii Gdańsk i byłym piłkarzu. Bieniuk został oskarżony przez młodą kobietę o przestępstwo przeciwko wolności seksualnej.

We wtorek 16 kwietnia byłego sportowca zatrzymano i przesłuchano. W środę prokuratura postawiła mu dwa zarzuty dotyczące udzielenia narkotyków osobom trzecim. Za to przestępstwo Bieniukowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Jak podaje prokuratura na tę chwilę zebrany materiał dowodowy nie pozwalał na postawienie zarzutów za przestępstwa seksualne.

Bieniuk wyszedł z aresztu za poręczeniem majątkowym, został objęty dozorem policyjnym.

Jarosław Bieniuk nie przyznał się do winy.

Bieniuk wydał oświadczenie

- W związku z nieprawdziwymi zarzutami formułowanymi w moim kierunku w ostatnich dniach, pragnę przekazać Państwu kilka słów wyjaśnienia.

Informacje pojawiające się w mediach na temat rzekomo zarzucanych mi czynów są szokujące, zarówno dla Państwa, jak i dla mnie. Oskarżenia te są nieprawdziwe i formułowane wyłącznie w celu osiągnięcia korzyści materialnych.

Pragnę podkreślić, że jestem niewinny, dlatego też niezwłocznie i dobrowolnie stawiłem się na posterunku policji. Od początku wyrażałem i w dalszym ciągu wyrażam swoją pełną gotowość do współpracy z wymiarem sprawiedliwości w celu jak najszybszego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.

Niesłuszne oskarżenia formułowane pod moim adresem godzą bezpośrednio w moje dobre imię, jak i destrukcyjnie wpływają na dobro i kondycję psychiczną moich dzieci. Do zakończenia postępowania i finalnej decyzji sądu, zwracam się z prośbą do przedstawicieli mediów o wstrzymanie się od formułowania jednoznacznych ocen pod moim adresem oraz uszanowanie prawa członków mojej rodziny do prywatności w tym trudnym dla nas wszystkich okresie. Proszę także Państwa – przedstawicieli mediów o używanie mojego pełnego imienia i nazwiska w przygotowywanych artykułach medialnych - bo tak właśnie należy postępować wobec osób niewinnych - czytamy w oświadczeniu Jarosława Bieniuka.

Jarosław Bieniuk grał w reklamach

Jarosław Bieniuk w ostatnich latach wystąpił w kilku kampaniach reklamowych. W marcu ubiegłego roku, razem z trójką swoich dzieci, reklamował ofertę dla rodzin w Play.

- W tym roku nie prowadziliśmy żadnych działań komunikacyjnych z Panem Jarosławem - przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl Marcin Gruszka, rzecznik Play. W 2014 roku Jarosław Bieniuk promował markę kosmetyków Avon Sport.

Z kolei we wrześniu 2018 roku został ambasadorem kampanii New Balance pod hasłem „Dołącz do Rodziny New Balance”. Wystąpił razem z aktorką Barbarą Kurdej-Szatan. W ramach tej kampanii wizerunek byłego piłkarza pojawia się na plakatach promocyjnych na witrynach sklepów New Balance w całej Polsce oraz w komunikacji digitalowej marki.

Co dalej z wizerunkiem Jarosława Bieniuka?

Czy oskarżenia wobec Jarosława Bieniuka oznaczają koniec jego współpracy z reklamodawcami?

- Przede wszystkim pamiętajmy, że sprawa jest na etapie śledztwa - zbierane są dowody, składane wyjaśnienia. Jest zdecydowanie za wcześnie, by już wyrokować jak cała sytuacja wpłynie na wizerunek, jak i karierę Jarosława Bieniuka. Wydarzyć może się bowiem wszystko. Ze względu na rodzaj zarzutów sprawa ta niesie za sobą duży ładunek sensacji, jak i emocji przez co sprawia, że na pewno zostanie zapamiętana przez długi czas - mówi nam anonimowo przedstawicielka jednej z dużych agencji PR. - Natomiast jeżeli chcemy już mówić o ewentualnych konsekwencjach wizerunkowych to myślę, że odnosząc się do głośnych spraw z ostatnich lat - Kevin Spacey czy Harvey Weinstein - możemy przewidzieć konsekwencje - dodaje specjalistka w komentarzu dla Wirtualnemedia.pl.

Dr hab. Dariusz Tworzydło, kierownik Katedry Komunikacji Społecznej i Public Relations na Uniwersytecie Warszawskim, uważa, że kluczowe z perspektywy odbudowy zaufania wobec Bieniuka będą najbliższe dni.

- Każdorazowo tego typu oskarżenia bardzo poważnie obciążają wizerunek osoby, której one dotyczą. To czy definitywnie Pan Bieniuk zostanie "zbanowany" przez reklamodawców czy też jego wizerunek upadnie, będzie zależało od kolejnych dni, a także od tego czy zarzuty się potwierdzą. Jeśli tak, sprawa jest jasna, jeśli jednak nie i zostanie to dowiedzione dość szybko, ma on szansę na odbudowę poważnie narażonego na szwank wizerunku. Aczkolwiek kolejni potencjalni reklamodawcy, nawet jeśli zarzuty się nie potwierdzą, będą mieli poważne obawy przed angażowaniem się we współpracę z nim - ocenia ekspert w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Jarosław Bieniuk to kilkukrotny reprezentant Polski w piłce nożnej. Karierę zakończył po sezonie 2013/2014. Prywatnie był partnerem aktorki Anny Przybylskiej, która zmarła w październiku 2014 roku.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Czarne chmury nad wizerunkiem Jarosława Bieniuka po zarzutach kryminalnych

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ziom
co za bzdety - załóżmy że ja zaraz pójdę na komendę i powiem, że znany celebryta mnie zgwałcił, od razu dam też cynk do mediów - I NIKT NIE BĘDZIE WNIKAŁ, ŻE KŁAMIĘ, GRUNT ŻE MAJĄ GORĄCEGO NEWSA I PODADZĄ GO JAKO PIERWSI. żenujące to wszystko jest. Czy nie ma już dziennikarzy, którzy sprawdzają fakty, robią to spokojnie, a dopiero po dokładnym sprawdzeniu wszystkiego publikują materiały???
40 5
odpowiedź
User
Olo
Po za tym nie był mężem tylko konkubentem.To tak gwoli ścisłości.
18 5
odpowiedź
User
xxx
Wygląda jak klasyczne wrobienie.
12 2
odpowiedź
User
Jutrzen
Po za tym nie był mężem tylko konkubentem.To tak gwoli ścisłości.
"Poza" piszemy łącznie cymbale.
9 4
odpowiedź
User
Max
Z tego co wiem, sprawę nagłośnili w mediach reprezentanci "pokrzywdzonej". Trochę dziwna taktyka, wobec osoby która przeżywa podobno ciężką traumę..
15 0
odpowiedź