Bank Pekao z podcastem „Pekaonomia"

Bank Pekao startuje z serią biznesowych podcastów pod tytułem „Pekaonomia”. Prowadzi je Paweł Jurek, rzecznik prasowy banku.

jd
jd
Udostępnij artykuł:

Podcasty „Pekaonomia” to rozmowy na bieżące tematy związane z obecną sytuacją gospodarczą, trendami na rynku bankowości i finansów.

– Chcemy dzielić się z naszymi słuchaczami wiedzą z dziedziny, w której jesteśmy ekspertami. „Pekaonomia” to cykliczne spotkania, podczas których będziemy poruszać tematykę bankowości, makro i mikroekonomii czy finansów. Wierzę, że nowa forma komunikacji Banku Pekao S.A. będzie stanowić inspirację i cenne źródło porad, związanych z podejmowanymi decyzjami biznesowymi – mówi Paweł Jurek, rzecznik prasowy Banku Pekao.

Rozmówcą Pawła Jurka w pierwszym odcinku jest Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista Pekao, który dzieli się swoją opinią na temat obecnej sytuacji rynkowej związanej z lockdownem oraz przedstawi, jak może wyglądać gospodarka Europy w najbliższych miesiącach.

„Pekaonomia” będzie ukazywać się raz w miesiącu w najpopularniejszych serwisach podcastowych.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Rekordowa widownia Kanału Sportowego. Transmitował mecz polskiej drużyny piłkarskiej

Rekordowa widownia Kanału Sportowego. Transmitował mecz polskiej drużyny piłkarskiej

Administracja Trumpa robi krok w tył. Dziennikarze "NYT" nie pójdą do sądu

Administracja Trumpa robi krok w tył. Dziennikarze "NYT" nie pójdą do sądu

Przejęcie właściciela TVN wstrzymane na dłużej. Skargę złożono w USA

Przejęcie właściciela TVN wstrzymane na dłużej. Skargę złożono w USA

"Na przetarg przychodzą gwiazdy. Zostajemy z juniorami". Marketerzy o relacji z agencjami

"Na przetarg przychodzą gwiazdy. Zostajemy z juniorami". Marketerzy o relacji z agencjami

Walka o MUX-5. UKE i UOKiK sprawdzą, kto nie zagrozi konkurencji

Walka o MUX-5. UKE i UOKiK sprawdzą, kto nie zagrozi konkurencji

Portal mediów Sakiewicza w dołku. Przyznaje, że nie było reklamodawców

Portal mediów Sakiewicza w dołku. Przyznaje, że nie było reklamodawców