Berlin pokazuje środkowy palec tym, którzy nie noszą masek

Władze Berlina zachęcają do noszenia maseczek plakatem, na którym starsza pani wyciąga palec w obraźliwym geście do wszystkich, którzy nie chcą stosować się do zasad bezpieczeństwa sanitarnego.

jd
jd
Udostępnij artykuł:
Berlin pokazuje środkowy palec tym, którzy nie noszą masek

Druga fala pandemii z pełną siłą uderzyła w Europę. W Polsce odnotowano w piątek 7705 nowych przypadków koronawirusa SARS-COV-2, dzień wcześniej zanotowano rekordową liczbę 8099 nowych zakażeń. Trudna sytuacja panuje także na zachodzie Europy - we Francji, Belgii czy Niemczech.

Lokalne władze na różne sposoby mobilizują obywateli do przestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa sanitarnego - noszenia maseczek, mycia rąk, zachowania dystansu od innych osób.

Mocną kampanię społeczną na temat obowiązku noszenia maseczek ochronnych przygotowały władze Berlina we współpracy z i organizacją Visit Berlin. Na plakacie widać starszą panią - czyli osobę z grupy największego ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 - która trzyma rękę z wysuniętym środkowym palcem. Obraźliwy gest kierowany jest do wszystkich tych, którzy świadomie nie chcą dostosować się do zasad wspólnego bezpieczeństwa, odmawiając zasłaniania maseczką ust i nosa. 

##NEWS http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jak-mozna-zarazic-sie-koronawirusem-latwo-nawet-w-rozmowie-superkomputer-pokazuje-symulacje ##

"Uniesiony palec wskazujący dla wszystkich bez maski. Będziemy przestrzegać koronawirusowych zasad " - czytamy na plakacie.

grafika

Krytyka akcji władz Berlina

Organizatorzy kampanii podkreślają, że jej głównym celem jest uczulenie społeczeństwa na szczególne zagrożenie, jakim jest koronawirus dla seniorów oraz konieczność dbania o zdrowie osób w podeszłym wieku. Kampania nie wszystkim przypadła do gustu mimo słusznego celu. Dziennikarz lokalnego pisma "Der Tagesspiegel", Lorenz Maroldt,  skrytykował akcję za obraźliwy sposób przekazu. Zwrócił uwagę, że miasto powinno raczej odgórnie wprowadzić nakaz noszenia maseczek w przestrzeni publicznej.

Christian Tänzler z Visit Berlin odniósł się do krytyki: "Mieszkańcy Belina znani są z bycia bezpośrednimi. Dlatego też w taki sposób przemówiliśmy do osób, które nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa. Muszą zdawać sobie sprawę z tego, że narażają życie osób starszych, wśród których ryzyko zakażenia koronawirusem jest największe. Jeżeli ktoś poczuł się obrażony akcją, nie był to nasz cel. Przepraszamy" - wyjaśnia.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Dyrektor-redaktor naczelny "Rzepy". Paweł Kapusta: schowałem dumę do kieszeni [WYWIAD]

Dyrektor-redaktor naczelny "Rzepy". Paweł Kapusta: schowałem dumę do kieszeni [WYWIAD]

Zaległe pensje i wezwania do zapłaty w "My Company Polska". Wydawca kontra byli pracownicy

Zaległe pensje i wezwania do zapłaty w "My Company Polska". Wydawca kontra byli pracownicy

#WM GLOBAL: zwolnienia w mediach, przełom dla wydawców w walce z Google

#WM GLOBAL: zwolnienia w mediach, przełom dla wydawców w walce z Google

Bibliotekarze zostali dziennikarzami. Tak samorządy wydają publiczne pieniądze

Bibliotekarze zostali dziennikarzami. Tak samorządy wydają publiczne pieniądze

Co dalej z "Hit the Mic"? Canal+ podsumowuje program

Co dalej z "Hit the Mic"? Canal+ podsumowuje program

Trzy miesiące aresztu przez pomyłkę. WP przeprasza, ale winnych brak

Trzy miesiące aresztu przez pomyłkę. WP przeprasza, ale winnych brak