Brzoska chce kar dla platform za reklamy oszustw. Wspiera go Rozenek-Majdan

Podczas poniedziałkowej konferencji z udziałem Rafała Brzoski zaprezentowano raport o oszustwach reklamowych na platformach Mety. ScamWatch oznaczył jako podejrzane 16,5 proc. z ponad 1,76 mln przeanalizowanych reklam. Prezes InPostu przedstawił postulaty weryfikacji reklamodawców i kar finansowych dla platform, a Małgorzata Rozenek-Majdan zwróciła uwagę na zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa.

Kacper Peresada
Kacper Peresada
Udostępnij artykuł:
Brzoska chce kar dla platform za reklamy oszustw. Wspiera go Rozenek-Majdan
Rafał Brzoska
Fot. screen

Raport "Scam. 12 rodzajów oszustw. Propozycje zmian prawa" powstał w ramach inicjatywy "150 proc." zapoczątkowanej kilka tygodni temu przez Rafała Brzoskę. Według przedstawionych danych do 20 września ScamWatch przeanalizował ponad 1,76 mln reklam. Za podejrzane uznał 290,8 tys., a 28,2 tys., czyli 1,6 proc. analizowanego zbioru, przypisał bardzo wysokie ryzyko oszustwa. To klasyfikacja systemu, a nie liczba przestępstw potwierdzonych przez organy ścigania.

Sebastian Kondracki, współtwórca Bielika (polskiego modelu językowego sztucznej inteligencji) i przedstawiciel Rafał Brzoska Foundation, wyjaśnił, że narzędzie analizuje m.in. treści reklam, strony docelowe i powiązania między płatnikami. W raporcie pokazano przykłady podszywania się pod osoby publiczne, marki i instytucje, a także fałszywych inwestycji, reklam hazardu i obietnic leczenia bez podstaw naukowych.

Brzoska: platformy muszą sprawdzać reklamodawców

Brzoska zarzucił Mecie naruszanie unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA) w zakresie przejrzystości reklam. Wskazał na opóźnienia w udostępnianiu materiałów w bibliotece reklam, sięgające według niego 24 godzin. Jak przekonywał, pozwala to oszustom zakończyć kampanię, zanim zostanie ona odnotowana w repozytorium.

Drugim problemem ma być możliwość podmiany treści reklamy po jej emisji. Według Brzoski materiały promujące oszustwa lub pornografię są zastępowane neutralnymi reklamami, np. ubrań, co utrudnia zabezpieczenie dowodów. Zarzucił też platformie ograniczanie masowego pobierania danych przez narzędzia badawcze, takie jak ScamWatch.

Brzoska poinformował, że fałszywe reklamy wykorzystujące jego wizerunek praktycznie zniknęły dopiero po uruchomieniu inicjatywy "150 proc.". Jak stwierdził, wcześniejsze rozstrzygnięcie sądowe nie przyniosło takiego efektu. Jego zdaniem pokazuje to, że platforma potrafi skutecznie ograniczać proceder, gdy podejmie odpowiednie działania.

Prezes InPostu porównał odpowiedzialność za emisję reklam przestępczych usług do udostępnienia miejsca na reklamę sprzedaży narkotyków. – Gdybym ja na swoim ogrodzeniu wywiesił baner reklamowy, w którym mówię: "To jest punkt sprzedaży mefedronu", to przypuszczam, że w kajdankach wyszedłbym na koniec dnia – powiedział. – To jest współsprawstwo przestępstwa i przestańmy się wreszcie bać mówić o tym wprost – ocenił.

Weryfikacja reklamodawców i kary finansowe

Prezes InPostu postuluje obowiązkową weryfikację tożsamości reklamodawców i podmiotów finansujących kampanie przed dopuszczeniem reklam do emisji. Platformy miałyby sprawdzać, kto rzeczywiście stoi za przekazem, korzystając z mechanizmów znanych z procedur weryfikacji klientów instytucji finansowych.

– Reklamodawcy muszą zostać sprawdzeni przez tych, którzy wyświetlają te reklamy – podkreślił.

Drugi, ogłoszony już wcześniej postulat zakłada karę w wysokości 150 proc. przychodu platformy z emisji reklamy zakwalifikowanej jako scam i reklam z nią powiązanych. Brzoska podkreśli jednak, że skala problemu uzasadnia wyższe sankcje.

– To powinno być 300, 400, 500 proc. tak naprawdę. Zostawiamy to politykom, by ustalić ten procent – powiedział.

Część pieniędzy z kar miałaby trafiać do funduszu pomocy poszkodowanym oraz służyć edukacji osób wykluczonych cyfrowo.

Zapytany o pomysł stworzenia europejskiej platformy społecznościowej Brzoska podkreślił, że nie interesuje go budowanie własnego serwisu. Jak zaznaczył, jego celem jest doprowadzenie do tego, by istniejące platformy przestrzegały prawa i ponosiły odpowiedzialność za szkody związane z ich działalnością.

Rozenek-Majdan wskazała na bezpieczeństwo państwa

Małgorzata Rozenek-Majdan podkreśliła, że problem wykracza poza straty finansowe i bezprawne wykorzystywanie wizerunku. Zwróciła uwagę na podszywanie się pod polityków i redakcje, które może służyć zarówno oszustwom, jak i manipulowaniu debatą publiczną.

– To się naprawdę staje problemem bezpieczeństwa państwowego – oceniła. Zaapelowała, aby politycy potraktowali zagrożenie ponad podziałami partyjnymi.

Katarzyna Szymielewicz, prezeska Fundacji Panoptykon, wskazała z kolei na model działania platform. Jak tłumaczyła, systemy rekomendacyjne premiujące zaangażowanie sprzyjają rozpowszechnianiu sensacyjnych i szkodliwych treści. Zaapelowała o skuteczniejsze wykorzystanie istniejących narzędzi nadzoru w Polsce i Unii Europejskiej.

Podejrzane reklamy można zgłaszać przez ScamWatch na stronie 150proc.pl. Jak informują organizatorzy, pod petycją inicjatywy zebrano ponad 167 tys. podpisów. Brzoska zapowiedział też, że drukowany raport trafi do wszystkich posłów, senatorów i członków rządu, aby mogli zapoznać się z przykładami oszustw oraz propozycjami zmian prawa.

Wiceminister cyfryzacji: czekamy na podpis Prezydenta

Do propozycji opisanych w poniedziałek przez Rafała Brzoskę szybko odniósł się na platformie X wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. – Analizujemy propozycje przedstawione przez Pana @RBrzoska oraz inne postulaty zgłoszone w ostatnich dniach do Ministerstwa. Każde dodatkowe rozwiązanie, które skutecznie ograniczy liczbę oszustw w internecie i zwiększy odpowiedzialność platform, opracujemy i będziemy pracować nad wdrożeniem – zapowiedział.

– Czekamy na podpis Prezydenta pod ustawą w części implementującą DSA, która da pewne, ale jeszcze niewystarczające narzędzia prezesowi UKE. Sejm pracuje nad szerszą implementacją DSA wprowadzającą możliwość blokowania nielegalnych treści i to będą kolejne narzędzia do skuteczniejszej walki z patologią w internecie – dodał.

Już po publikacji tekstu biuro prasowe Meta przesłało nam oświadczenie, w którym podkreśla, że dane Scam Watch podważają raport, który pokazano na konferencji prasowej z udziałem Rafała Brzoski.

Dane na stronie samego Scam Watch całkowicie podważają ten raport. Nawet przyjmując liczby Scam Watch bez zastrzeżeń, ich własne zestawienie wskazuje, że według ich analizy wysokie ryzyko dotyczy 0,2 proc. przeanalizowanych reklam – a nie znacznie wyższych wartości, którymi posługuje się opracowanie. Podobnie jak poprzedni raport, również ten jest nierzetelny, a jego jedynym celem jest zaognienie debaty. Nigdy nie kwestionowaliśmy tego, że mamy istotną rolę do odegrania w walce z oszustwami w internecie, i jesteśmy otwarci na konstruktywną krytykę – ale tego raportu nie da się tak nazwać. Nie chcemy oszustw na naszych platformach: usuwamy je, gdy je wykryjemy i współpracujemy z branżą, administracją publiczną i organami ścigania, aby rozbijać stojące za nimi siatki przestępcze. Ponad 88 pro . oszukańczych reklam, które usunęliśmy w Polsce między lipcem 2025 r. a czerwcem 2026 r., zostało zdjętych, zanim ktokolwiek nam je zgłosił.

Biuro prasowe Meta
Zrzut ekranu z danymi Scan Watch.
Zrzut ekranu z danymi Scam Watch. © Licencjodawca | materiały prasowe

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ministerstwo Rodziny stawia na promocję rodzicielstwa. Rusza z kampanią "Nikt nie rodzi się rodzicem"

Ministerstwo Rodziny stawia na promocję rodzicielstwa. Rusza z kampanią "Nikt nie rodzi się rodzicem"

Play na święta kusi Netfliksem na dwa lata i telewizorami za pół ceny

Play na święta kusi Netfliksem na dwa lata i telewizorami za pół ceny

Maciej Skrzycki dołączył do Walter Herz. Wcześniej pracował m.in. w Nike, Benefit Systems i Euro RTV AGD

Maciej Skrzycki dołączył do Walter Herz. Wcześniej pracował m.in. w Nike, Benefit Systems i Euro RTV AGD

T-Mobile zarabia więcej także na telewizji i światłowodzie. Tylu klientów zyskał

T-Mobile zarabia więcej także na telewizji i światłowodzie. Tylu klientów zyskał

Włodzimierz Szaranowicz patronem studia TVP

Włodzimierz Szaranowicz patronem studia TVP

Szef Rady Mediów Narodowych aresztowany. Policja zatrzymała go na sali rozpraw

Szef Rady Mediów Narodowych aresztowany. Policja zatrzymała go na sali rozpraw