Jak relacjonuje portal telesatellite.com, Ruffin argumentował, że CNews działa jak "maszyna do rozpowszechniania" ideologii, z którą partia zamierza walczyć. Prowadząca Léa Salamé zwróciła mu uwagę na kwestie wolności wypowiedzi oraz obowiązujące we Francji mechanizmy nadzoru. — Za kontrolę pluralizmu i zasad etyki odpowiada Arcom — przypomniała dziennikarka, wskazując na kompetencje regulatora rynku medialnego.
Likwidacja CNews jest dla polityka "oczywistością"
Występując w "Quelle époque!" polityk stwierdził, że zamknięcie CNews jest dla Debout! "oczywistością". — Kanał w obecnej formule to narzędzie do wytwarzania ekstremistycznej narracji — mówił na antenie France 2. Dodał, że formalnie partia nie wpisała jeszcze takiego punktu do swojego programu, ale jego zdaniem kierunek działania jest przesądzony.

CNews, należący do grupy Canal+, od lat budzi sprzeczne oceny środowisk politycznych. Krytycy na lewicy określają linię stacji jako konserwatywną lub populistyczną i zarzucają jej wpływ na debatę publiczną. Przedstawiciele Debout! już wcześniej podnosili podobne zarzuty.
W wypowiedziach parlamentarzystów pojawiało się oskarżenie o "zanieczyszczanie" standardów dziennikarskich i nadmierny wpływ stacji na życie polityczne. W lutym pisaliśmy, że część środowisk lewicowych wzywała do bojkotu CNews. Arcom, francuski odpowiednik Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w ostatnich latach ponad 20 razy upominał i karał stację. Jedna z sankcji dotyczyła wypowiedzi o charakterze rasistowskim.
Grzywny dotyczyły m.in. określania Algierczyków i Palestyńczyków "dzikusami", przedstawiania aborcji jako morderstwa bez kontrargumentów, wypowiedzi w stylu "imigracja zabija" oraz nazywania ocieplenia klimatu "kłamstwem".

Nałożono je także za wypowiedzi Érica Zemmoura, byłego publicysty, a obecnie skrajnie prawicowego polityka. Określił młodych imigrantów bez opieki jako złodziei, morderców i gwałcicieli.
W 2024 roku Arcom zdecydował o nieprzedłużeniu koncesji naziemnej stacji C8, związanej także z Canal+. Konflikt Grupy Canal+ z regulatorem zaczął się od programów Cyrila Hanouna, który kiedyś sympatyzował z prezydentem Emmanuelem Macronem, ale w ostatnich latach zaczął poświęcać dużo czasu skrajnie prawicowej Marine Le Pen. Drwił też ze środowisk LGBT, żądał surowego traktowania imigrantów. Zwłaszcza takich, którzy dopuszczają się we Francji przestępstw.
Ostatnio ponad 600 filmowców opublikowało otwarte pismo, krytykując rosnący wpływ Vincenta Bolloré, magnata medialnego i właściciela Canal+, który wspiera w ostatnich latach prawicę. Szef Canal+ Maxime Saada zapowiedział, że nadawca nie będzie współpracował z osobami, które poparły inicjatywę.











