Lewica chce zamknięcia stacji należącej do Canal+

Francuski poseł François Ruffin oświadczył w tamtejszej telewizji publicznej, że Debout! — ugrupowanie skrajnej lewicy, z którym jest związany — po przejęciu władzy zlikwiduje kanał CNews, należący do Canal+. Jak mówił w programie "Quelle époque!" na antenie France 2, stacja jest narzędziem "produkującym myślenie skrajnie prawicowe".

Adrian Gąbka
Adrian Gąbka
Udostępnij artykuł:
Lewica chce zamknięcia stacji należącej do Canal+
Kanał informacyjny CNews

Jak relacjonuje portal telesatellite.com, Ruffin argumentował, że CNews działa jak "maszyna do rozpowszechniania" ideologii, z którą partia zamierza walczyć. Prowadząca Léa Salamé zwróciła mu uwagę na kwestie wolności wypowiedzi oraz obowiązujące we Francji mechanizmy nadzoru. — Za kontrolę pluralizmu i zasad etyki odpowiada Arcom — przypomniała dziennikarka, wskazując na kompetencje regulatora rynku medialnego.

Likwidacja CNews jest dla polityka "oczywistością"

Występując w "Quelle époque!" polityk stwierdził, że zamknięcie CNews jest dla Debout! "oczywistością". — Kanał w obecnej formule to narzędzie do wytwarzania ekstremistycznej narracji — mówił na antenie France 2. Dodał, że formalnie partia nie wpisała jeszcze takiego punktu do swojego programu, ale jego zdaniem kierunek działania jest przesądzony.

CNews, należący do grupy Canal+, od lat budzi sprzeczne oceny środowisk politycznych. Krytycy na lewicy określają linię stacji jako konserwatywną lub populistyczną i zarzucają jej wpływ na debatę publiczną. Przedstawiciele Debout! już wcześniej podnosili podobne zarzuty.

W wypowiedziach parlamentarzystów pojawiało się oskarżenie o "zanieczyszczanie" standardów dziennikarskich i nadmierny wpływ stacji na życie polityczne. W lutym pisaliśmy, że część środowisk lewicowych wzywała do bojkotu CNews. Arcom, francuski odpowiednik Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w ostatnich latach ponad 20 razy upominał i karał stację. Jedna z sankcji dotyczyła wypowiedzi o charakterze rasistowskim.

Grzywny dotyczyły m.in. określania Algierczyków i Palestyńczyków "dzikusami", przedstawiania aborcji jako morderstwa bez kontrargumentów, wypowiedzi w stylu "imigracja zabija" oraz nazywania ocieplenia klimatu "kłamstwem".

Nałożono je także za wypowiedzi Érica Zemmoura, byłego publicysty, a obecnie skrajnie prawicowego polityka. Określił młodych imigrantów bez opieki jako złodziei, morderców i gwałcicieli.

W 2024 roku Arcom zdecydował o nieprzedłużeniu koncesji naziemnej stacji C8, związanej także z Canal+. Konflikt Grupy Canal+ z regulatorem zaczął się od programów Cyrila Hanouna, który kiedyś sympatyzował z prezydentem Emmanuelem Macronem, ale w ostatnich latach zaczął poświęcać dużo czasu skrajnie prawicowej Marine Le Pen. Drwił też ze środowisk LGBT, żądał surowego traktowania imigrantów. Zwłaszcza takich, którzy dopuszczają się we Francji przestępstw.

Ostatnio ponad 600 filmowców opublikowało otwarte pismo, krytykując rosnący wpływ Vincenta Bolloré, magnata medialnego i właściciela Canal+, który wspiera w ostatnich latach prawicę. Szef Canal+ Maxime Saada zapowiedział, że nadawca nie będzie współpracował z osobami, które poparły inicjatywę.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

VML Enterprise Solutions w Polsce zmienia nazwę na WPP Enterprise Solutions

VML Enterprise Solutions w Polsce zmienia nazwę na WPP Enterprise Solutions

Vistula wspiera team Mai Chwalińskiej

Vistula wspiera team Mai Chwalińskiej

Kanały Polsatu Sport pokażą mecze Górnika Zabrze w kwalifikacjach do europejskich pucharów UEFA

Kanały Polsatu Sport pokażą mecze Górnika Zabrze w kwalifikacjach do europejskich pucharów UEFA

Disney+ znów obniża ceny. Wakacyjna promocja nie dla wszystkich

Disney+ znów obniża ceny. Wakacyjna promocja nie dla wszystkich

Transformacja rynku nieruchomości. Czas i energooszczędność nową walutą w branży budowlanej
Materiał reklamowy

Transformacja rynku nieruchomości. Czas i energooszczędność nową walutą w branży budowlanej

Najwięksi wydawcy pozywają Google. Bo gigant trenuje AI na ich książkach

Najwięksi wydawcy pozywają Google. Bo gigant trenuje AI na ich książkach