Na posiedzeniu 9 lipca prof. Tadeusz Kowalski, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ponownie zwrócił się do pozostałych członków Rady o rezygnację z dalszego prowadzenia spraw dotyczących ustanawiania depozytów sądowych z wpływów abonamentowych. Chodzi o apelacje od wyroków sądowych, które odmawiały KRRiT zgody na kierowanie pieniędzy z abonamentu do depozytów zamiast bezpośrednio na konta spółek mediów publicznych.
Według informacji przekazanych Wirtualnemedia.pl przez Kowalskiego, mimo częściowego odblokowywania środków, w sądach nadal pozostają wnioski depozytowe obejmujące ponad 316 mln zł. Największa część tej kwoty przypada Telewizji Polskiej - ponad 174 mln zł. W przypadku Polskiego Radia chodzi o 95 mln zł, a w przypadku regionalnych rozgłośni publicznych o 47 mln zł.
Chodzi o środki abonamentowe z 2024 roku
Sprawa ma źródło w uchwale KRRiT nr 40/2024 z 7 lutego 2024 r. Rada, głosami czterech z pięciu członków, zdecydowała wtedy, że środki z opłat abonamentowych będą z 2024 r. kierowane do depozytów sądowych. W praktyce oznaczało to wstrzymanie bezpośrednich przelewów do TVP, Polskiego Radia i rozgłośni regionalnych.

KRRiT uzasadniała tę decyzję sytuacją prawną po zmianach w mediach publicznych z końca 2023 r., w tym postawieniem spółek w stan likwidacji przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Rada wskazywała wówczas na spór o reprezentację spółek i argumentowała, że pieniądze z depozytu mogłyby zostać podjęte przez osoby prawidłowo umocowane do działania w imieniu nadawców.
Do września 2024 r. KRRiT skierowała do sądów ponad 120 wniosków o ustanowienie depozytów. Już w 2024 r. zaczęło się jednak pojawiać niekorzystne dla regulatora orzecznictwo. Jak wynika z danych przekazanych przez prof. Kowalskiego, dotychczas sądy zwróciły KRRiT 62 depozyty sądowe na łączną kwotę ponad 142 mln zł.
Przedmiotem sporu są pieniądze z trzech pierwszych kwartałów 2024 r. Jesienią 2024 r. regulator zaczął wypłacać środki abonamentowe wszystkim spółkom mediów publicznych. Stało się to w związku z zapotrzebowaniem na lokalne informacje podczas powodzi. Rada wymaga jednak cokwartalnych sprawozdań z realizacji misji. Część spółek zaskarżyła ten wymóg do sądu, bo w ustawie jest mowa o corocznych sprawozdaniach.

Prof. Kowalski przekonuje, że wobec rozstrzygnięć sądów KRRiT powinna zaniechać kontynuowania spraw związanych z nieskutecznym ustanawianiem depozytów. Jego zdaniem utrzymywanie apelacji powoduje, że znaczące środki abonamentowe pozostają poza systemem finansowania mediów publicznych.
Większość członków KRRiT wciąż jednak nie popiera wniosku o wycofanie apelacji i zakończenie tej praktyki. W efekcie środki, które zgodnie z ustawą o opłatach abonamentowych powinny być przeznaczane na realizację misji publicznej, są nadal przedmiotem postępowań sądowych.
KRRiT stopniowo przekazuje pieniądze
Jednocześnie KRRiT od kilku miesięcy stopniowo przekazuje nadawcom publicznym środki zwracane z depozytów. Takie uchwały zapadają niemal na kolejnych posiedzeniach Rady i dotyczą poszczególnych transz abonamentowych z 2024 r.

W październiku 2025 r. KRRiT zdecydowała m.in. o wypłacie ponad 23,5 mln zł dla Telewizji Polskiej. Wtedy, jak informował prof. Kowalski, w depozytach sądowych pozostawało jeszcze około 362 mln zł. W kwietniu 2026 r. Rada jednogłośnie przyjęła uchwały o przekazaniu łącznie 16,46 mln zł Polskiemu Radiu i kilku rozgłośniom regionalnym, m.in. Radiu Katowice, Radiu Koszalin, Radiu Wrocław i Radiu Opole. W czerwcu br. KRRiT zdecydowała z kolei o przekazaniu prawie 1,3 mln zł Radiu Rzeszów i Radiu Wrocław.
Oznacza to, że pieniądze wracają do spółek stopniowo, po zwrotach z depozytów i zakończeniu poszczególnych postępowań. Prof. Kowalski postuluje jednak rozwiązanie systemowe - wycofanie apelacji i odblokowanie pozostałych środków, zamiast dalszego prowadzenia spraw sądowych.
Spór o depozyty nakłada się na szerszy problem finansowania mediów publicznych. Od 2024 r. TVP, Polskie Radio i rozgłośnie regionalne nie otrzymują rekompensaty abonamentowej, po tym jak ówczesny prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę okołobudżetową. Nadawcy publiczni korzystają natomiast z dotacji przekazywanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.












