Daniel Qczaj reklamuje kosmetyki AA Men

Influencer i trener personalny Daniel Qczaj został ambasadorem marki kosmetyków AA Men. Działania z jego udziałem, prowadzone przez agencję Opus B, rozpoczęły się 30 maja i potrwają do końca roku.

jd
jd
Udostępnij artykuł:
Daniel Qczaj reklamuje kosmetyki AA Men

Daniel Qczaj w kampanii AA wciel się w rolę Trenera Twarzy, który udziela mężczyznom wskazówek na temat pielęgnacji skóry, a także obala mity dotyczące tej sfery. Kampania ma także trafiać do kobiet, które stanowią dużą grupę kupujących w kategorii kosmetyków męskich.

- Do kampanii potrzebowaliśmy kogoś z wyrazistą osobowością i charakterystycznym językiem, ponieważ komunikacja jest oparta na poczuciu humoru. Już sama metafora treningu sportowego w kontekście dbania o twarz nadaje kampanii sympatycznego charakteru i pokazuje świat kosmetyków dla mężczyzn w sposób, który nie jest dla nich problematyczny - komentuje Tomasz Kosiński, creative director w Opus B, agencji odpowiedzialnej za tę kampanię.

Kampania prowadzona jest przede wszystkim na fanpage’u marki AA Men na Facebooku, gdzie można znaleźć serię video autorstwa Qczaja, publikowanych co miesiąc. Akcję wspierają kampania online oraz materiały BTL.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi