DreamWorks będzie produkować programy dla Netflix

Największa platforma VoD na świecie, Netflix, podpisała wieloletnią umową ze słynnym studiem animacji DreamWorks.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Dla Netflix, zawarte z DreamWorks porozumienia to największy w dotychczasowej historii serwisu kontrakt na oryginalną zawartość. W ramach umowy słynne studio ma w ciągu kilku lat wyprodukować łącznie przeszło 300 godzin nowych programów, które dostępne będą ekskluzywnie właśnie na popularnej platformie VoD.

Nowe programy, które DreamWorks wyprodukuje dla Netflix mają opowiadać o bohaterach znanych z największych filmowych hitów studia. Pojawią się jednak również tytuły zupełnie nowe oraz związane z markami należącymi do Classic Media, w ubiegłym roku wykupionego przez DreamWorks i przekształconego w DreamWorks Classic. Pierwszy serial studia ekskluzywny dla Netflix, „Turbo F.A.S.T”, o superszybkim ślimaku wyścigowym, będzie można zobaczyć już w grudniu. Kolejne produkcje mają pojawić się w przyszłym roku.

Wartość umowy pomiędzy obydwiema firmami nie jest znana. Analityk Michael Pachter z Wedbush Morgan w rozmowie z Reutersem ocenił jednak, że prawdopodobnie wynosi od 25 do 50 milionów dolarów rocznie za programy z obecnego katalogu DreamWorks i dodatkowe, jeszcze większe sumy, za zupełnie nowe produkcje.

DreamWorks to jeden z największych i najbardziej znanych na świecie producentów filmów animowanych. Amerykańskie studio stworzyło takie tytuły, jak choćby „Shrek”, „Madagaskar” czy „Kung Fu Panda”.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Kanał Zero TV znowu poszerzył zasięg

Kanał Zero TV znowu poszerzył zasięg

Była szefowa Mety w Polsce w zarządzie Totalizatora Sportowego

Była szefowa Mety w Polsce w zarządzie Totalizatora Sportowego

Mateusz Cukier dołącza do BeDigital

Mateusz Cukier dołącza do BeDigital

Olga Sztąberska awansowała w N42 Group

Olga Sztąberska awansowała w N42 Group

Andrzej Andrysiak przestanie być szefem SGL. "Pięć lat wystarczy"

Andrzej Andrysiak przestanie być szefem SGL. "Pięć lat wystarczy"

Były prezes TVP ma zostać dyrektorem teatru

Były prezes TVP ma zostać dyrektorem teatru