E-maile i kontakty zbyt słabo chronione w iPhonie

Apple opracowuje oprogramowanie, które ma ograniczać dostęp doe-maili i kontaktów zapisanych w wyłączonym iPhonie przez jegoużytkownika. Obecnie - jak udowodnili internauci - każdejpostronnej osobie wystarczą trzy kliknięcia, żeby je przejrzeć.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Informacje o zbyt łatwym dostępnie dla postronnych użytkownikówdo osobistych treści zapisanych w iPhonie przez jego właścicielapojawiły się na popularnym blogu technologicznym Gizmodo i forumprowadzonym przez Mac Rumors. Internauci udowodnili, że każdy musiwykonać tylko trzy kliknięcia, żeby przeczytać e-maile lubprzejrzeć kontakty znajdujące się w wyłączonym telefonie.

W odpowiedzi Apple zapowiedziało aktualizację działającejobecnie w iPhone'ach wersji oprogramowania opatrzonej numerem 2.02.Do czasu udostępnienia aplikacji poprawionej pod względembezpieczeństwa przedstawiciele firmy radzą użytkownikom, żebyprzycisk "Home" ustawiali do otwierania kolekcji plików muzycznych,a nie ulubionych usług, wśród których zazwyczaj znajdują siękontakty i e-maile.

Ostatnio Apple wprowadziło - po otrzymaniu licznych skarg odużytkowników - oprogramowanie do iPhone'a 3G ulepszone pod względemobsługiwania szybkiego łącza internetowego.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń