Protest odbył się pod hasłem "obrony informacji jako dobra służącego demokracji".
- Kiedy atakowana jest informacja, to demokracja jest zagrożona - powiedział agencji AFP założyciel portalu śledczego Mediapart, Edwy Plenel. Jak dodał, zajmuje się dziennikarstwem od 50 lat i nigdy wcześniej zawód ten nie był tak zagrożony.
Model ekonomiczny prasy jest w kryzysie - podkreśla AFP, wyliczając przyczyny: spadek popytu na informację płatną i zmniejszenie dochodów z reklam, przechwyconych przez wielkie platformy cyfrowe. W rezultacie w ostatnich miesiącach kolejne media we Francji - prasa regionalna i czasopisma - zapowiadają oszczędności i zmniejszenie zatrudnienia.
Dziennikarze przeciwko AI
Kolejnym powodem niepokoju dziennikarzy jest AI. Grupa Infopro Digital zamierza zlikwidować 19 stanowisk redaktorów, którzy korygują i edytują teksty. Zostaną oni zastąpieni przez pięciu kierowników edycji, którzy będą w pracy posługiwać się narzędziami AI.

Problem nie sprowadza się tylko do miejsc pracy - prasa ma napięte relacje z wielkimi koncernami rozwijającymi AI, które niechętnie płacą za używanie stworzonych przez nią treści - przypomina AFP. Jednym z haseł na paryskiej demonstracji było pytanie: "Czy ChatGPT ma legitymację prasową?"
Protestujących poparła szefowa opozycyjnej partii Ekolodzy Marine Tondelier, która oceniła, że sytuacja prasy jest poważnym problemem dotyczącym demokracji i że powinno to niepokoić wszystkich polityków.
Źródło: PAP












