Kary śmierci za "Squid Game" i K-pop. Tak działa reżim Kim Dzong Una

W Korei Północnej wykonywane są publiczne egzekucje na osobach oskarżonych o oglądanie południowokoreańskich seriali czy słuchanie muzyki K-pop – podała w raporcie organizacja Amnesty International. To efekt obowiązującej od lat ustawy o "zwalczaniu reakcyjnej myśli i kultury".

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Kary śmierci za "Squid Game" i K-pop. Tak działa reżim Kim Dzong Una
Kim Dzong Un, fot. kadr z youtube / National Geographic

Opublikowany w środę dokument omówił w czwartek południowokoreański dziennik "Korea JoongAng Daily".

Autorzy raportu powołują się na szczegółowe wywiady z 25 uciekinierami z Korei Płn., przeprowadzone w 2025 r. Większość rozmówców organizacji w chwili ucieczki miała 15–25 lat. Opisują oni panującą w kraju atmosferę terroru, w której obcowanie z zagraniczną popkulturą traktowane jest jako zbrodnia przeciwko państwu.

– Strach władzy (w Pjongjangu - PAP) przed informacją skutecznie zamknął całą ludność (kraju - PAP) w ideologicznej klatce, dławiąc dostęp do poglądów i myśli innych ludzi – oceniła zastępczyni dyrektora regionalnego AI Sarah Brooks.

Licealista stracony za oglądanie "Squid Game"

Z relacji rozmówców organizacji wynika, że wyrok śmierci wykonano m.in. na licealiście przyłapanym na oglądaniu popularnego południowokoreańskiego serialu Netflixa "Squid Game".

System kar jest przy tym uznaniowy i głęboko skorumpowany. "Ludzie bez pieniędzy sprzedają domy, by uzbierać 5-10 tysięcy dolarów na opłacenie wyjścia z obozu reedukacyjnego" – wyznała jedna z uciekinierek. Dodała, że publiczne egzekucje, na które spędzani są nawet uczniowie, mają służyć "praniu mózgów".

Nie są to pierwsze sygnały o drastycznych karach stosowanych w Korei Płn. W 2021 roku Radio Free Asia informowało o egzekucjach, a we wrześniu ub.r. Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (OHCHR) oceniło, że reżim Kim Dzong Una nasila stosowanie tego środka w celu zastraszenia społeczeństwa.

Władze w Pjongjangu drastycznie zaostrzyły kurs w 2020 roku, przyjmując ustawę o "zwalczaniu reakcyjnej myśli i kultury". Przewiduje ona kary do 15 lat obozu pracy za samo posiadanie lub oglądanie południowokoreańskich filmów, a za ich rozpowszechnianie grozi kara śmierci. Mimo ryzyka mieszkańcy nadal przemycają treści na pamięciach USB, szukając kontaktu ze światem zewnętrznym.

Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyciek danych z Legimi. Pobrano umowy z autorami i wydawcami

Wyciek danych z Legimi. Pobrano umowy z autorami i wydawcami

E.Wedel promuje pistacjową Czekotubkę. Za kampanię odpowiada Ancy

E.Wedel promuje pistacjową Czekotubkę. Za kampanię odpowiada Ancy

TVN pod nowym sztandarem. Na początek redukcja długu

TVN pod nowym sztandarem. Na początek redukcja długu

Agnieszka Kępińska-Sadowska na czele corporate affairs w PepsiCo w regionie Europy Wschodniej i w Polsce

Agnieszka Kępińska-Sadowska na czele corporate affairs w PepsiCo w regionie Europy Wschodniej i w Polsce

Łukasz Niemiec awansuje w Altavia Kamikaze + K2. Pokieruje działem digital experience

Łukasz Niemiec awansuje w Altavia Kamikaze + K2. Pokieruje działem digital experience

"Nasz Nowy Dom" przedłuża sezon. Ekipa wróci do bohaterów sprzed lat

"Nasz Nowy Dom" przedłuża sezon. Ekipa wróci do bohaterów sprzed lat