W sierpniu Republika ogłosiła przedsprzedaż limitowanej, "patriotycznej" serii zegarków okolicznościowych. Prezenter Republiki Miłosz Kłeczek we wtorek poinformował, że czasomierze dotarły i będą wysyłane do tych, którzy je zakupili w ramach przedsprzedaży.
– Mam dla Państwa wspaniałą wiadomość. W tym pudełku znajduje się przedmiot, który Państwo sobie wymarzyli i zakupili. To limitowana seria zwycięstw, takich jak Bitwa warszawska z 1920 r. (i Bitwa pod Wiedniem z 1683 r. – red.). Już niedługo będą na waszych dłoniach – powiedział prezenter, w swoim programie "Miłosz Kłeczek. Z półobrotu".
Po czym pokazał własną rękę, na której był zegarek ze wspomnianej serii. Zapowiedział, że pierwszy transport nastąpi 24 września. – Zakleiliśmy nazwę firmy, żeby nam Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie robiła nieprzyjemności – zaznaczył. Podszedł do gości swojego programu i kolejno pokazywał im czasomierz, pytając, czy im się podoba.

Trzeba dodać, że to zegarki polskiej marki Victarae opatrzone logo Polonia1, niegdyś znanego, a dziś niszowego kanału telewizyjnego. Republika łączy sprzedaż zegarków ze wsparciem organizacji Marszu Niepodległości. Na YouTube oznaczono, że jest to lokowanie produktu. Przypomnijmy, że w programach publicystycznych zakazane jest lokowanie produktów.
Republika sprzedaje swoim widzom zegarki przez sklep internetowy goryla.pl. Czasomierze Victarae z edycji pamiątkowej "Semper Fidelis. Marsz Niepodległości" można tam kupić za 999 zł. Stacja przekonuje, że oferta przedsprzedaży oznaczała cenę obniżoną o 33 proc. (z 1499 zł).

Jak informowaliśmy w Wirtualnemedia.pl na początku sierpnia, w stacji promowano też zegarki z limitowanej serii Nowrocky President 1. Można je było kupić w sklepie Goryla.pl za 699 złotych. Obecnie brak ich w asortymencie Goryla.pl.
To seria tysiąca numerowanych egzemplarzy, przygotowana w związku z rocznicą rozpoczęcia prezydentury Karola Nawrockiego. Zegarek ma granatową tarczę, stalową bransoletę i japoński mechanizm kwarcowy.
W przypadku zegarków Nowrocky President 1 skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji skierował Krzysztof Luft – w przeszłości m.in. członek KRRiT, a obecnie członek rady programowej TVP i konsultant jej dyrektora generalnego Tomasza Syguta.
Po skardze szef wydawców Republiki Jarosław Olechowski żartował na antenie. Pokazywał jedynie pudełko, aluzyjnie opowiadając o nowej serii takich zegarków. – Republika jest nielegalna, wyłączyć najlepiej chcieliby stację, a my zrobimy wszystko, żeby do tego nie doszło, to państwu obiecujemy i gwarantujemy – podkreślił.












