KRRiT wstrzymała reklamę Heyah

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zakazała emisji spotu reklamowego Heyah - Czerwony Kapturek.

masz
masz
Udostępnij artykuł:

Przypomnijmy, że 19 lipca wystartowała kampania Heyah pod tytułem "Nie opowiadamy bajek". 

Kreacja kampanii nawiązuje do bajkowego świata, a jej bohaterami są plastelinkowe postacie. Wykorzystuje motywy z najbardziej znanych i popularnych bajek, widzowie mogli oglądać m.in. zmodyfikowaną wersję jednej z najbardziej popularnych bajek - o Czerwonym Kapturku.

- Wyprawa Czerwonego Kapturka przez piękny las, wśród latających motyli i śpiewających ptaków kończy się nie wizytą w domu babci, ale nóżką uwięzioną we wnykach. Okazuje się, że … Heyah nie umie opowiadać bajek. Tłem do spotu o Czerwonym Kapturku jest piosenka skomponowana i napisana specjalnie do filmu Heyah. Wykonuje ją Zbigniew Wodecki " - czytamy w informacji Heyah.

I właśnie tą reklamę zakwestionowała KRRiT.  Rada podała w uzasadnieniu, iż "dramatyczny rozwój akcji sprawia, że dzieci boją się tej reklamy i mają wątpliwości, co do prawdziwej treści bajki o Czerwonym Kapturku".

W uzasadnieniu znalazła się także informacja o tym, że reklama zagraża rozwojowi psychicznemu dzieci i dlatego KRRiT wydała zakaz jej emisji.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi