Stanowski zwymyślał urzędniczkę skarbówki. Przypomniano mu, że prawo zmieniono za rządów PiS

Krzysztof Stanowski o urzędniczce skarbówki, która nałożyła karę na restaurację za odprowadzanie zbyt niskiego VAT-u od pizzy z krewetkami, stwierdził: "ciebie to powinni trzymać na rynku, rozebraną do naga, przypiętą do jakiegoś słupa". – Takie wypowiedzi przekraczają granice dopuszczalnej debaty publicznej i prowadzą do wzrostu społecznej wrogości wobec pracowników administracji skarbowej – oceniła Agata Jagodzińska, szefowa Związkowej Alternatywy w Krajowej Administracji Skarbowej. W mediach społecznościowych Stanowskiemu zwrócono uwagę, że kara dla pizzerii to konsekwencja zmiany przepisów wprowadzonej za rządów PiS.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Stanowski zwymyślał urzędniczkę skarbówki. Przypomniano mu, że prawo zmieniono za rządów PiS
Krzysztof Stanowski w Kanale Zero

W ostatnim odcinku swojego programu z Robertem Mazurkiem Krzysztof Stanowski komentował tekst Onetu o tym, że urzędniczki z Urzędu Skarbowego w Sopocie nałożyły na działającą w Gdańsku restaurację 2,5 tys. za naruszenie przepisów karno-skarbowych. Powód? W efekcie tzw. zakupu kontrolowanego ustalono, że placówka od pizzy z krewetkami odprowadzała 8 proc. podatku VAT, podczas gdy powinno być to 23 proc.

Stanowski nie wspomniał – o czym napisano w tekście – że właściciel lokalu przyjął mandat i poprawił błędną stawkę VAT w kasie fiskalnej, tłumacząc się, że nie był świadomy naruszania przepisów. Równocześnie restaurator ocenił, że skarbówka mogłaby nakazać korektę tego błędu, a nie od razu nakładać grzywnę.

Szef Kanału Zero skupił się na jednej z urzędniczek skarbówki, które przeprowadziły zakup kontrolowany. – Ty babo głupia, wredna, babsko obrzydliwe. Czy ty myślisz, że my cię zatrudniliśmy w państwie polskim do tego, żebyś chodziła i kminiła, jaką pizzę porąbaną zamówić, żeby stawka VAT-u nie była oczywista? – spytał.

Stanowski o przypięciu urzędniczki do słupa

– Ciebie to powinni trzymać na rynku, rozebraną do naga, przypiętą do jakiegoś słupa, żeby wszyscy widzieli, jak głupi potrafi być urzędnik – dodał.

– Facet całe życie płaci podatki, prowadzi legalny biznes i taka pinda przychodzi i może nie rujnuje, ale zakłóca jego biznes. Ona ma pieniądze z jego ciężkiej pracy – dodał. Współprowadzący Robert Mazurek zaznaczył, że na pizzy było "ze trzy, może z pięć krewetek".

– Potem taka zostanie posłanką i rogaliki będziesz jej podgrzewał. Dlatego mówię: przywiązać na rynku od razu, żeby ludzie zapamiętali, żeby jej potem do Sejmu nie wybrali. Bo tak się kończą takie pindowate zachowania – zaznaczył Stanowski, na co Mazurek zareagował śmiechem (w poniższym wideo ta sytuacja zaczyna się w 37. minucie).

Szefowa związku zawodowego w KAS krytykuje Stanowskiego

Do wypowiedzi Krzysztofa Stanowskiego odniosła się Agata Jagodzińska, szefowa Związkowej Alternatywy w Krajowej Administracji Skarbowej. W oświadczeniu zamieszczonym na X wyraziła oburzenie, podkreślając, że jego słowa "nie mają nic wspólnego z rzeczową krytyką działań administracji skarbowej".

Są natomiast wypowiedzią poniżającą, godzącą w godność konkretnego pracownika oraz wszystkich osób wykonujących służbę publiczną – stwierdziła Jagodzińska. – Niezależnie od tego jak oceniane są okoliczności tej sprawy, nie można akceptować języka, który ma na celu ośmieszenie i publiczne zdyskredytowanie urzędnika państwowego. Takie wypowiedzi przekraczają granice dopuszczalnej debaty publicznej i prowadzą do wzrostu społecznej wrogości wobec pracowników administracji skarbowej – oceniła.

Wskazała również, że już po pierwszych publikacjach na temat mandatu nałożonego na pizzerię z Gdańska związki zawodowe "konsekwentnie apelowały do szefa Krajowej Administracji Skarbowej Marcina Łobody o przedstawienie pełnego kontekstu sprawy i podjęcie działań w obronie pracowników KAS".

– Wielokrotnie wskazywałam, że jednostronny przekaz medialny oraz tendencyjne komentarze i publikacje rozpowszechniane w mediach społecznościowych mogą doprowadzić do stygmatyzacji urzędników i uczynienia z nich celu publicznej krytyki, hejtu oraz personalnych ataków. Niestety, od chwili emisji materiałów TVN aż do momentu pojawienia się wypowiedzi pana Krzysztofa Stanowskiego nie doczekaliśmy się adekwatnej, stanowczej reakcji ani ze strony Ministra Finansów, ani ze strony Szefa KAS. Zabrakło publicznego przedstawienia faktów, obrony dobrego imienia pracowników oraz jednoznacznego sprzeciwu wobec narastającej fali ataków wymierzonych w środowisko Krajowej Administracji Skarbowej – napisała szefowa Związkowej Alternatywy w KAS.

Krytycznie oceniła także poniedziałkową wypowiedź ministra finansów Andrzeja Domańskiego, że "nie ma żadnego przymusu wystawiania mandatów". – Wypowiedź ta pozostaje w sprzeczności z wcześniejszymi publicznymi wyjaśnieniami przedstawicieli Krajowej Administracji Skarbowej, w tym pana Zbigniewa Stawickiego, dotyczącymi funkcjonowania nabyć sprawdzających, sposobu rozliczania środków przeznaczonych na ich realizację oraz oceny efektywności tych działań – zauważyła.

Godność pracownika państwowego nie może być przedmiotem medialnego linczu ani politycznych kalkulacji. Państwo ma obowiązek chronić swoich pracowników również wtedy, gdy stają się oni obiektem społecznych emocji i publicznych ataków. Milczenie kierownictwa w takich sytuacjach nie rozwiązuje problemu, przeciwnie, może być odbierane jako przyzwolenie na dalsze ataki na osoby wykonujące swoje obowiązki w imieniu państwa – podkreśliła Jagodzińska.

Stanowskiemu przypomniano, że przepisy wprowadził PiS

Słowa Krzysztofa Stanowskiego komentowali na X także dziennikarze. – Dobrze, że te słowa padły ze strony Stanowskiego, a nie polityka KO, bo byśmy 20 filmów o odklejce elit na Kanale Zero zobaczyli. Uff, znowu się udało... – ironizował Rafał Madajczak.

– Dokładnie, podtrzymuję. Babsko, które wyszukuje takiego rodzaju pizzy, by przedsiębiorca miał problem z właściwą stawką VAT i które po wpałaszowaniu pizzy z krewetkami daje mandat na 2500 złotych, zasługuje wyłącznie na publiczne upokorzenie i napiętnowanie – odpisał mu Stanowski.

– Perorowanie, że urzędniczkę, która wystawiła mandat zgodnie z obowiązującym prawem trzeba przywiązać do słupa nago jest tak skrajnie obrzydliwe, że naprawdę nie sądziłam, że ktoś kto uważa się za dziennikarza może to wygłosić. Palenie na stosie i topienie kiedy przewidujecie? – spytała Dominika Długosz. – Palenie na stosie oczywiście przy urzędniczej recydywie – stwierdził Stanowski.

W mediach społecznościowych przypomniano też, że przepisy podwyższające z 8 do 23 proc. stawkę VAT od sprzedaży posiłków ze wskazanymi w ustawie owocami morza (m.in. krewetkami), wprowadzono w lipcu 2020 roku, za rządów PiS. I wytknięto szefowi Kanału Zero, że ani wówczas ani teraz nie krytykuje odpowiadających za taki stan prawny.

Ministra z kancelarii premiera: Stanowskiemu zabrakło odwagi żeby skrytykować PiS

Zwróciła na to uwagę także Katarzyna Kotula, sekretarz stanu w kancelarii premiera. – Nawoływanie do linczu, podżeganie do przemocy wobec kobiety, którą według Stanowskiego należy rozebrać do naga i powiesić na słupie na rynku, to nie jest nieśmieszny żart ani "opinia", to jest zachęta do realnej przemocy wobec kobiet i urzędniczek wykonujących swoje zadania i egzekwujących obowiązujące prawo – stwierdziła na X.

– Stanowski ani słowem nie zająknął się o tym, że to PiS zmienił i wprowadził przepisy, na podstawie których wystawia się dziś takie mandaty, za to bez mrugnięcia okiem chce "wieszać na słupie" kobietę, która zgodnie z wykonywaną funkcją to prawo egzekwuje, w imieniu państwa. Zabrakło odwagi żeby skrytykować PiS, zamiast tego jest perfidna i obrzydliwa, nagonka na Bogu ducha winną urzędniczkę – dodała.

Kotula przypomniała, że przed wiekami słup hańby służył do publicznego upokarzania złodziei i rozbójników, ale też "nieposłusznych" kobiet karanych za pyskówki i rzekome przewinienia obyczajowe. Kobietom dodatkowo często golono głowy właśnie po to, by odebrać im godność i na długo naznaczyć je piętnem hańby

– Dziś, gdy ktoś wulgarnie fantazjuje o nagiej kobiecie przywiązanej do słupa na rynku, odtwarza dokładnie tę tradycję: przemocy, zastraszania i symbolicznego odzierania kobiet z godności. A wystarczyło uczciwie napisać że rząd Morawieckiego wprowadził głupi/zły/szkodliwy przepis. Tyle że wszyscy wiedzą że nie gryzie się ręki która Cię karmi… – zaznaczyła.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

KRRiT wygrała w sądzie z TVN. Kara za nadmierne lokowanie produktu

KRRiT wygrała w sądzie z TVN. Kara za nadmierne lokowanie produktu

Nadzór w Agorze ma zarabiać więcej. Podwyżka po 7 latach

Nadzór w Agorze ma zarabiać więcej. Podwyżka po 7 latach

Joanna Koroniewska, Maciej Dowbor i "Bagi" reklamują PKO BP

Joanna Koroniewska, Maciej Dowbor i "Bagi" reklamują PKO BP

Dariusz Szpakowski twarzą kampanii Media Expert

Dariusz Szpakowski twarzą kampanii Media Expert

Czy Twój pomysł na biznes ma szansę powodzenia? Kryteria oceny potencjału rynkowego nowego przedsięwzięcia
Materiał reklamowy

Czy Twój pomysł na biznes ma szansę powodzenia? Kryteria oceny potencjału rynkowego nowego przedsięwzięcia

Radio Kraków przed referendum. Likwidator zarzuca KRRiT manipulację

Radio Kraków przed referendum. Likwidator zarzuca KRRiT manipulację